Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Dużo emocji wzbudził temat, który miesiąc temu jako jedyna w Kędzierzynie-Koźlu poruszyła "Nowa Gazeta Lokalna", a dotyczący składu kilkuset beczek z nieustaloną dotąd zawartością w jednej z hal magazynowych na pograniczu osiedli Blachownia i Sławięcice.

 

Chodzi o jeden z magazynów mieszczących się przy ul. Strzeleckiej, najprawdopodobniej wynajęty firmie z Niemiec, po której nie ma już śladu. Pewnej nocy beczki zostały tam przywiezione TIR-ami. Teraz właściciel magazynu ma poważny problem. Beczki nie są opisane, więc trudno określić ich zawartość.

 

Biegły - reprezentujący WIOŚ - ograniczył się do przebadania powietrza w hali magazynowej i uznał, że nie ma zagrożenia dla środowiska, wobec tego policja umorzyła postępowanie. Skoro nie ma zagrożenia dla środowiska, nie ma też przestępstwa i dalsze postępowanie scedowano na barki samorządu miejskiego.

 

W piśmie z 8 października 2018 roku podpisanym przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla czytamy, iż w tej sprawie prowadzone było śledztwo, które na wniosek Komendy Powiatowej Policji zostało 16 lipca br. umorzone przez tutejszą prokuraturę. W uzasadnieniu postanowienia umarzającego postępowanie prowadzący powołuje się m.in. na stanowisko WIOŚ w Opolu, który w swojej opinii stwierdza, że zagrożenie, o którym mowa w art. 183 par. 1 kk („Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób, czy też spowodować zniszczenie w świecie roślinnym bądź zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat”), występuje jedynie wewnątrz hali. Według przesłuchanego głównego specjalisty ds. poważnych awarii przemysłowych WIOŚ w Opolu fakt przechowywania pojemników w zamkniętej hali, wyposażonej w szczelną betonową posadzkę, znajdującej się na terenie ogrodzonym i zamkniętym, oddalonej od skupisk ludzkich, sprawia, że nie stanowią one zagrożenia poza nią.

 

„Ponieważ postępowanie prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Kędzierzynie-Koźlu nie doprowadziło do usunięcia zmagazynowanych odpadów ani do wskazania ich posiadacza, tutejszy urząd wszczął w dniu 13.06.2018 roku postępowanie, w myśl którego prezydent miasta, w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów ich usunięcie z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. Po zakończeniu postępowania wyjaśniającego zostanie wydana stosowna decyzja” - czytamy w piśmie prezydenta miasta.

 

Więcej o temacie w 41. numerze "Nowej Gazety Lokalnej" (czytaj E-WYDANIE)

 

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy