Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

W poniedziałek 13 listopada rano pracownice kozielskiej porodówki udały się do prokuratury, aby opowiedzieć o tym, co wydarzyło się na oddziale podczas feralnego porodu Magdaleny Wiśniewskiej. Zaraz po tym prokurator pojawił się w kozielskim szpitalu i zabezpieczył twarde dyski komputerów, które znajdowały się na oddziale ginekologiczno-położniczym.

 

Urządzenia zostaną poddane ekspertyzie, która ma potwierdzić, czy na komputerach były dokonywane zmiany związane z porodem, który miał miejsce 24 października. Z dokumentacji do której miały wgląd położne wynika, że tak.

- W dniu wczorajszym były zlecone przez prokuraturę czynności związane z zabezpieczeniem danych zawartych na komputerach szpitala. Zostaną one sprawdzone pod kątem zapisów wykonanych podczas pobytu pacjentki na oddziale. Zajmą się tym specjaliści z Opola – powiedział nam Eugeniusz Węgrzyk, prokurator rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu.

 

Choć ciąża Magdaleny Wiśniewskiej przebiegała prawidłowo, Łucja przyszła na świat z zerową punktacją w skali Apgar. Cudem przeżyła poród. Nie oddychała. Akcję serca przywrócono po 10 minutach reanimacji.

Kobiety widząc, że poród skończył się tragicznie na wszelki wypadek zrobiły kopie dokumentów, które wprowadziły do systemu komputerowego. Jak się później okazało, zniknęły dwa ważne wpisy związane z obecnością lekarzy na porodówce.

O sprawie już w ubiegłym tygodniu powiadomiona została dyrekcja szpitala. Położne ujawniły też oryginalną dokumentację.

Kobiety martwiąc się, że zostaną obarczone winą za to co się stało 24 października, postanowiły, że nie będą milczały i same udały się do prokuratury. Nie mogą się też pogodzić z tym, że podczas ich pracy, kiedy mogło urodzić się zdrowe dziecko doszło do tak wielkiej tragedii.

 

Położne podjęły trudną i odważną decyzję. Mają o sobie dobre opinie. Nie chcą mieć wyrzutów sumienia i bić się z myślami, że coś zataiły. O tym, że dokumenty zostały zmienione wiedziało wiele osób ale tylko kilka zdecydowało się powiedzieć prawdę.

- Nie jestem od oceny moralności ludzkiej, ale z domu jestem wychowany w ten sposób, że trzeba zawsze być uczciwym i mówić prawdę – komentuje zachowanie pielęgniarek Eugeniusz Węgrzyk. - Cały czas prowadzimy śledztwo w sprawie tego dzieciaczka, pod kątem ewentualnych błędów, a do tego jest potrzebna dokumentacja medyczna. Jeżeli jest taki sygnał dotyczący dokumentacji medycznej to reagujemy – dodaje prokurator.

 

Sprawą zajęli się również dziennikarze programu UWAGA! TVN, którzy od wczoraj przygotowują materiał związany z porodem Magdaleny Wiśniewskiej.

 

Obszerny artykuł, w którym położne opowiadają o tym co wydarzyło się podczas porodu Magdaleny Wiśniewskiej oraz o zmienionej dokumentacji przeczytacie w aktualnym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej lub w e-wydaniu.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy