Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Lucjan Malinowski (1839-1898) - polski językoznawca, badacz dialektów śląskich, podróżnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ma swoją ulicę w Gliwicach. O związkach badacza z naszym regionem traktował wykład przeprowadzony w Gminnym Ośrodku Kultury w Reńskiej Wsi.

W przyszłym roku minie 150 lat od kiedy Malinowski przemierzał ziemię kozielską. Spotkanie w Reńskiej Wsi przybliżyło słuchaczom sylwetkę badacza. Prelegentka, Barbara Saczko-Bomba (na zdj.), miłośniczka historii lokalnej, przytoczyła też fragmenty prac Malinowskiego, które wyszły spod jego pióra m.in. w Ostrożnicy czy Ucieszkowie.

Jak przyznała Barbara Saczko-Bomba, będąc na emeryturze, poczuła impuls do działania. - Związane to jest z faktem, że w czasach studenckich moją mentorką była pani profesor Dorota Simonides. To ona zaszczepiła we mnie wielką chęć poznania ludowych opowieści z naszego regionu. Na ten temat pisałam nawet pracę magisterską - mówiła Saczko-Bomba.

 

Ewelina Opatowicz, osobisty sekretarz, a prywatnie siostrzenica prof. Doroty Simonides, wyjaśniła, dlaczego najwybitniejsza znawczyni folkloru śląskiego nie mogła uczestniczyć w spotkaniu. - Ze względu na pogłębiającą się chorobę oczu, pani profesor nie może już aktywnie działać, nie może pisać. Chciałaby jeszcze wiele powiedzieć, ma tyle przemyśleń. Jest osłabiona, od grudnia choruje na przeciągającą się chorobę oskrzeli. Lekarz zabronił jej wychodzić z domu - powiedziała Ewelina Opatowicz, usprawiedliwiając nieobecność inicjatorki badań nad folklorem, skarbami miejsca zamieszkania.

 

Podkreśliła, że miło jej, iż w byłej studentce prof. Simonides po latach ożyła chęć mówienia o minionych dziejach. - Cieszy, że są ludzie, którzy dzieło pani profesor będą kontynuować. To przykład na to, że dzięki lokalnej społeczności tradycja nie umiera. Pani profesor zawsze podkreśla, że wiedza o regionie, pielęgnowanie, utrzymywanie tradycji, jej promocja, duma z miejsca, w którym się żyje, ale przede wszystkim szukanie, badanie i przekazywanie tej wiedzy następnym pokoleniom, są wartościami naszej lokalnej tożsamości. Czekaliście państwo na papieża, a przyszedł ministrant - zażartowała Ewelina Opatowicz.

 

Zaznaczyła, że mimo, iż prof. Dorota Simonides kończy w tym roku 90 lat, wciąż jest aktywną osobą. Przekazała to, o co poprosiła ją prof. Simonides, a mianowicie: Kobieta powinna kształtować swoją przestrzeń. - Pani Barbara Saczko-Bomba powiedziała, że przeszła na emeryturę. To zachwycające, że dawne pasje, rozpoczęte jeszcze na studiach, dziś znajdują ujście - pojawia się na nowa fascynacja poszukiwaniami - dodała osobista sekretarka najwybitniejszej znawczyni folkloru śląskiego.

- Pamięć historii żyje w nas. I to bardzo cieszy - mówiła prowadząca spotkanie Krystyna Przezdzienk-Grzybek.

W maju ubiegłego roku Barbara Saczko-Bomba odwiedziła prof. Simonides. Badaczka powiedziała jej, że pisała kiedyś o Lucjanie Malinowskim, a przypadają po sobie okrągłe rocznice - 120 lat od jego śmierci i - w 2019 r. - 150 lat od kiedy badacz odwiedził Śląsk.

 

- I w taką podróż chcę zaprosić. W podróż do przeszłości, która  miała miejsce 149 lat temu - powiedziała Saczko-Bomba. Poinformowała, że jesienią tego roku prof. Teresa Smolińska, kontynuatorka dzieła prof. Simonides, zorganizuje na Uniwersytecie Opolskim sesję poświęconą przypadającej w 2019 r. rocznicy odwiedzin Malinowskiego na Śląsku. - Poniekąd jestem mediatorem regionu kozielskiego. W związku z tym postaram się pokazać, co ciekawego można było wyciągnąć z prac Malinowskiego - powiedziała prelegentka.

 

Szerzej w 4. nr. "Nowej Gazety Lokalnej", który ukazał się 30 stycznia.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy