Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (21:25, 25:19, 20:25, 25:17, 15:9) w zaległym meczu czwartej kolejki PlusLigi, który 14 listopada wieczorem rozegrany został w hali „Azoty”. MVP spotkania wybrany został Sam Deroo. To dziewiąte zwycięstwo mistrzów Polski i pierwszy stracony przez nich punkt w lidze.

Już pierwsza partia pokazała, że nie będzie to łatwy mecz dla mistrzów Polski. Gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 3:1, ale po chwili gra się wyrównała. Kędzierzynianie mieli problemy z kończeniem swoich akcji, bo rywale dobrze grali na bloku, bronili dużo piłek w polu i wykorzystywali kontry w czym brylował Jan Hadrava. ZAKSA prowadziła do stanu 12:10, ale wtedy goście wygrali cztery akcje z rzędu. AZS przejął inicjatywę, a w końcówce powiększył przewagę (19:16, 23:19) i wygrał.

 

Po zmianie stron mistrzowie Polski wzięli się do roboty. Po kontratakach Maurice Torresa i dwóch blokach na Robercie Andridze nasz zespół odskoczył na pięć punktów (11:6). Jednak olsztynianie nie rezygnowali i zbliżyli się na punkt (10:11). Po czasie wziętym przez Andreę Gardiniego ZAKSA wygrała trzy piłki z rzędu (14:10), ale AZS znów odrobił straty po kontrach Jana Hadravy (15:16). Wtedy w polu zagrywki pojawił się Sam Deroo i kędzierzynianie wypracowali sobie bezpieczna przewagę, której nie oddali już do końca seta.

 

Trzecią odsłonę nasza drużyna rozpoczęła ze zmianami w ustawieniu – Rafał Szymura zastąpił Rafała Buszka, a Krzysztof Rejno zmienił Mateusza Bieńka. Jednak ZAKSA nie miała pomysłu na świetnie dysponowanych akademików. Jak profesor na środku siatki grał Daniel Pliński, a przy akacjach Jakuba Kochanowskiego czy Jana Hadravy dłonie same składały się do oklasków. Indykpol prowadził niemal od początku i cały czas powiększał swoją przewagę (5:3, 11:7, 17:13, 20:15). Pojedyncze akcje naszych siatkarzy nie mogły odwrócić losów tej partii.

 

Porażka podrażniła mistrzów Polski, którzy w kolejnym secie zagrali zdecydowanie lepiej. Dobrze w mecz wszedł Rafał Szymura, a skuteczność odzyskał Sam Deroo. ZAKSA szybko odskoczyła na 7:3, po asie Łukasza Wiśniewskiego i cały czas prowadziła (11:7, 16:12). Przy stanie 19:16 gospodarze wygrali cztery akcje z rzędu, zwycięski punkt zdobył Krzysztof Rejno blokując Mateusza Kończoka.

 

Losy meczu rozstrzygnął tie-break. Indykpol rozpoczął od prowadzenia 3:1, ale po akcjach Sama Deroo i Rafała Szymury to ZAKSA uzyskała przewagę (6:4). Po przejściu miejscowi zagrali jak mistrzowie Polski. Wykorzystali wszystkie okazje do kontr i pewnie rozstrzygnęli piątego seta na swoją korzyść.

 

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Mateusz Bieniek, Rafał Buszek, Sam Deroo, Łukasz Wiśniewski, Maurice Torres, Paweł Zatorski (libero) oraz Rafał Szymura, Krzysztof Rejno, Sławomir Jungiewicz, Kamil Semeniuk

 

Indykpol: Paweł Woicki, Jakub Kochanowski, Daniel Pliński, Jan Hadrava, Robert Andringa, Tomas Rousseaux, Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Kańczok, Łukasz Makowski, Adrian Buchowski, Blake Scheerhoorn, Miłosz Zniszczoł

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy