Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Mistrzowie Polski z Kędzierzyna-Koźla doznali drugiej porażki w PlusLidze. 20 lutego w Warszawie trzecia w tabeli drużyna ONICO podejmowała lidera. Świetnie spisująca się w tym sezonie ekipa ze stolicy ograła ZAKSĘ 3:2 (25:21, 27:25, 20:25, 21:25, 15:11). Było to trzynaste zwycięstwo z rzędu podopiecznych Stephane’a Antigi.

 

W rozegranym awansem meczu 23. kolejki gospodarze wystąpili bez trzech zawodników. Trener Stephane Antiga nie mógł skorzystać z kontuzjowanych: środkowego Jana Nowakowskiego i atakującego Sharone Vernon-Evansa oraz przyjmującego Bartosza Kwolka, który ma za sobą zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego.

Z kolei w ZAKSIE wciąż pauzuje Sam Deroo, który doznał urazu stawu skokowego w meczu z Cuprum Lubin.

 

Goście rozpoczęli od prowadzenia w pierwszej partii (3:1), które utrzymali do stanu 8:7, gdy Mateusz Bieniek popisał się asem serwisowym. Później do głosu doszli gracze ONICO. Skuteczne ataki Wojciecha Włodarczyka i punktowy serwis Antoine Brizarda zwiększały przewagę miejscowych (15:11). Ta zaś urosła do pięciu oczek (18:13) po bloku Andrzeja Wrony. Kędzierzynianie odrobili część strat (20:22), ale w końcówce rywale byli skuteczniejsi.

 

Po zmianie stron miejscowi nadal przeważali (7:5, 10:7), jednak po asie Mateusza Bieńka i błędzie Wojciecha Włodarczyka ZAKSA doprowadziła do remisu po 12. Warszawiacy znowu odskoczyli, a gdy Nikola Gjorgiew i Andrzej Wrona wykorzystali kontrataki, to mieli już czteropunktową zaliczkę (16:12). ONICO nie zwalniało tempa i kiedy na tablicy wyników było 22:17, wydawało się, że już jest po grze. Goście walczyli do końca i przy trudnych zagrywkach Mateusza Bieńka i potrójnych blokach doprowadzili do wyrównania 24:24. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy.

 

Dziesięciominutowa przerwa pozytywnie wpłynęła na mistrzów Polski, którzy narzucili rywalom swój styl gry. W trzeciej odsłonie podopieczni Andrei Gardiniego szybko odskoczyli (8:4) i cały czas utrzymywali kilkupunktowe prowadzenie. Po kolejnym asie serwisowym Mateusza Bieńka było 20:13. Miejscowi nie mogli już zagrozić naszej drużynie, która po krótkiej Łukasza Wiśniewskiego miała pierwszego setbola (24:18).

 

Zawodnicy ZAKSY utrzymali dobrą dyspozycję w czwartej partii. Oba zespoły popełniały błędy, ale skuteczniejsi w grze na siatce byli przyjezdni i to oni prowadzili niemal od początku (4:2, 7:4, 12:9). Kiedy Sebastian Warda uderzył ze środka w aut, a Maurice Torres wykorzystał kontrę, było 18:13 i zapachniało tie-breakiem. ONICO zbliżyło się jeszcze na trzy oczka, kiedy Wojciech Włodarczyk skończył swój atak, ale za moment było po wszystkim.

 

Decydujący set od początku układał się po myśli miejscowych siatkarzy. Niesieni dopingiem swoich kibiców warszawiacy szybko objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końca.

 

ONICO: Antoine Brizard, Nikola Gjorgiew, Andrzej Wrona, Guillaume Samica, Jakub Kowalczyk, Wojciech Włodarczyk, Damian Wojtaszek (libero) oraz Sebastian Warda, Jędrzej Gruszczyński

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Rafał Buszek, Rafał Szymura, Mateusz Bieniek, Maurice Torres, Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz, Kamil Semeniuk, Krzysztof Rejno, Marco Falaschi

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy