Dyskusja o stanie powietrza w Kędzierzynie-Koźlu

  • 19.11.2019, 19:09
  • Rafał Pulkowski
Dyskusja o stanie powietrza w Kędzierzynie-Koźlu
loadingŁaduję odtwarzacz...
Spotkanie dotyczące stanu powietrza w Kędzierzynie-Koźlu odbyło się w magistracie 18 listopada. Głównym tematem był oczywiście benzen, ale nie tylko on jest problemem dla mieszkańców. Dla niektórych groźniejsza jest niska emisja, czyli pyły i gazy unoszące się praktycznie wokół nas.

- Mamy problem z firmą, która produkuje brykiet w Śródmieściu. W tej sprawie pisaliśmy pisma do pani prezydent, do starostwa oraz do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Nic w tej kwestii nie zostało zrobione, bo z tego co wiem, firma działała nielegalnie. Mieli to zawiesić, ale nadal produkują. Jest to dla nas niebezpieczne, bo zaobserwowaliśmy, że zwiększyło się zachorowanie na górne drogi oddechowe. Mamy także problemy w utrzymaniem czystości, trzeba po kilka razy dziennie wycierać meble i podłogi, bo wszystko jest czarne. My tym pyłem oddychamy. W ubiegłym roku pytałam pani z WIOŚ, czy jest szansa, aby postawić w naszej okolicy punkt pomiaru powietrza, aby wiedzieć jakiego rodzaju zapylenie tam jest. Pani powiedziała, że to jest niemożliwe, bo musi być zgoda wojewody - powiedziała Romualda Tynda, mieszkanka Śródmieścia.

W tej sprawie miało się odbyć spotkanie przedstawicieli WIOŚ, władz miasta, przedstawicieli starostwa powiatowego, mieszkańców oraz firmy Carbon, która produkuje brykiet. Do spotkania nie doszło, ponieważ urwał się kontakt z mieszkańcami, którzy zainicjowali to spotkanie.

- Pozwolenie na tego typu działalność wydawana jest przez starostwo powiatowe. W maju były zalecenia starosty dla firmy Carbon, co ta firma ma wykonać, aby móc dalej prowadzić działalność. Gdyby doszło do spotkania, to byśmy się dowiedzieli, jak to dalej przebiega. Ja wnoszę do pani prezydent, żeby jeszcze raz spróbowała takie spotkanie zorganizować - powiedziała Ewa Czubek, radna miejska.

Większość spotkania poświęcono jednak sprawie benzenu.

- W ciągu ostatnich trzech lat staraliśmy się, jako zwykli mieszkańcy wzruszyć "urzędowy beton", aby rozpoznać i wyeliminować zagrożenia płynące z przemysłu chemicznego i innych rodzajów emisji, które są zawarte w naszej dziedzinie. Spotykamy się dziś, aby zdiagnozować problem i obrać właściwy kierunek działań, abyśmy mogli w możliwie krótkim czasie wspólnie go rozwiązać i stwierdzić, że dokonaliśmy przełomu. Że jesteśmy w stanie pogodzić potrzeby przemysłu z normalnym i zdrowym funkcjonowaniem mieszkańców Kędzierzyna-Koźla - mówił Miłosz Broś-Załęski, który wyraził chęć współpracy z władzami, mając na celu jak najszybsze rozwiązanie problemu.

Więcej o temacie w 44. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukaże się 26 listopada.

 

 

 

Rafał Pulkowski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe