Eksplorują mroczne zakamarki

  • 19.11.2019, 21:14
  • Rafał Pulkowski
Eksplorują mroczne zakamarki Foto: Rafał Pulkowski
Urbex - urban exploration to coraz częstsza forma spędzania wolnego czasu wśród tych, którzy lubią wyzwania. Przeciętny przechodzień czy turysta ujrzy tylko opuszczony budynek. Jeśli będzie ogrodzony albo zamknięty, to się nim raczej nie zainteresuje. Fani urbexów potraktują taki obiekt jak swoiste muzeum i nowe wyzwanie, skłaniające do eksploracji.

- Dla mnie to przenoszenie się w czasie w miejsca, gdzie nie zaglądają turyści. Gdzie budynki mają duszę, klimat i czuć w nich historię, której nie ma w podręcznikach i przewodnikach. W opuszczonych murach można poczuć klimat czasów, gdy tętniło w nich życie. Łącząc to z pasją fotografowania, tworzymy idealną symbiozę i zarazem odskocznię od rzeczywistości i sposób na podładowanie akumulatorów - mówi eksploratorka Aleksandra Folczyk.

Faktycznie, opuszczone budynki często mają mroczny lub industrialny klimat, a to raj dla fotografów. Tym bardziej że wiele osób nie chodzi w takie miejsca lub zwyczajnie o nich nie wie. Można tam zrobić niepowtarzalne ujęcia.

 

Co ważne, w takich opuszczonych budynkach trzeba być bardzo ostrożnym i uważać na wiele rzeczy. Pułapek zagrażających życiu lub zdrowiu może być wiele. Na podłodze zazwyczaj leży dużo szkła i ostrych elementów - te wystają także ze ścian czy zwisają z sufitów. Należy też pamiętać, że takie budynki mają często naruszoną lub nawet bardzo ziszczoną konstrukcję. Opuszczone miejsca mają to do siebie, że z czasem mogą stać się siedliskiem przeróżnych zwierząt, a także ...ludzi, dla których nie musimy być mile widzianymi gośćmi. Dlatego takie zakątki dobrze zwiedzać w bezpiecznej, kilkuosobowej grupie.

 

Pamiętajmy, że każdy budynek jest czyjąś własnością - prywatną, jakiejś firmy, bądź też należy do majątku samorządu lub państwa. Trzeba pamiętać, że wejście na teren prywatny traktowane jest jako wykroczenie i może być karalne. Warto, jeśli to oczywiście możliwe, skontaktować się z właścicielem obiektu i poprosić o możliwość zwiedzenia i zrobienia zdjęć. Bardzo często takie działania są skuteczne i od nich należy zacząć wszelkie przygotowania.

 

Kolejną podstawową zasadą eksploracji jest szacunek okazywany zwiedzanym obiektom, nieniszczenie ich i niewynoszenie z nich żadnych przedmiotów. Najlepiej niczego nie przesuwać, aby wszystko zostało na swoim miejscu. Są nieruchomości ze sporą częścią umeblowania, a nawet wyposażenia, np. dawne ośrodki wypoczynkowe czy hotele.

 

- Pewnie każdy już poznał powiedzenie: „Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko odciski stóp”, które stanowi esencję urbexu. Można powiedzieć, że to nadrzędna, niepisana zasada urban exploration. Inaczej mówiąc, chodzi o to, aby pozostawić obiekt w takim stanie, w jakim go zastaliśmy. Nie wybijajmy szyb i nie wyważajmy drzwi, aby wejść do środka, bo będą nas uważać za wandali, a nie za eksploratorów - podkreśla Adam, miłośnik urbexu.

Rafał Pulkowski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe