„Szwarne Dziołchy” też morsują

  • 12.01.2020, 16:41
  • Andrzej Kopacki
Morsy na Dębowej 4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Czy coś może nas jeszcze zaskoczyć w przypadku morsów z Dębowej? Chyba nie. Dziś przygrywał im zespół folklorystyczny „Szwarne Dziołchy” z Górażdży, a dwie jego rozśpiewane członkinie weszły z morsami do lodowatej wody w strojach ludowych!

Dziś w Kościele rzymskokatolickim obchodzimy niedzielę Chrztu Pańskiego. W chrześcijaństwie zamyka ona okres świętowania Bożego Narodzenia. W Kościele rzymskokatolickim, jak i Kościołach greckokatolickich, przypada w najbliższą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (Trzech Króli). Na tę okoliczność prawosławni zanurzają się w lodowatej wodzie. Kędzierzyńsko-kozielskie morsy - a jakże by inaczej - również pamiętają o tym święcie.

- Mamy zaprzyjaźnionego księdza, który w tym dniu w kościele parafialnym pw. św. Floriana na os. Azoty odprawia msze święte w intencji morsów i WOPR-owócw. Dziś miało to już miejsce po raz trzeci. Mszę uświetnił duchowo swą obecnością ks. Zygfryd Glaeser, prof. nadzwyczajny Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Jest on młodszym ratownikiem i zarazem opolskim kapelanem morsów i WOPR-owócw, więc dla nas - wodniaków - to swój chłop. Morsem jeszcze nie jest, ale wszystko przed nim. Liczymy na to, że jeszcze przed dziesiątą edycją ksiądz profesor wejdzie z nami do wody - mówi Janusz Tyka, prezes klubu „Morsy Dębowa”.

W Azotach, gdzie w niedzielę Chrztu Pańskiego ks. proboszcz Piotr Adamów chętnie gości kędzierzyńsko-kozielskie morsy, mszę świętą uświetniają też artyści. W zeszłym roku był to zespół góralski ze Słowacji, a w tym roku popularny w naszym regionie zespół folklorystyczny „Szwarne Dziołchy” z Górażdży.

- Następnie udajemy się na drugą część, obejmującą morsowanie na Dębowej. Dziś do wody znów weszło kilkadziesiąt osób, w tym bez przymusu i całkiem dobrowolnie dwie „Szwarne Dziołchy”. Powiedziały nawet, że nie jest to ich ostatni raz. Jak widać morsowanie, tak jak pewne nieuleczalne choroby, jest zaraźliwe. Będziemy dalej tą naszą pasją infekować kolejne osoby. To jest już taka nasza tradycja. W zeszłym roku słowaccy Górale również nam tu przygrywali, a szef grupy wszedł do wody grając na skrzypkach - wspomina Janusz Tyka, który już teraz zaprasza wszystkich na organizowany po raz szesnasty „Spływ twardzieli”.

To najbardziej ekstremalny spływ w Europie, zaplanowany na 18 stycznia. Jego uczestnicy pokonają w odmętach lodowatej Odry 15 km. Start wyznaczono w Roszowickim Lesie, a metę jak zwykle na kozielskiej przystani „Szkwał”.

Zapraszamy do obejrzenia filmików i fotogalerii z tego wydarzenia!

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

Andrzej Kopacki

Zdjęcia (33)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe