czwartek, 25 kwietnia 2024 09:20
Reklama
Reklama
Reklama

Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA

PGE Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA 3:2 (25:21, 25:17, 25:27, 21:25, 15:10) w pojedynku na szczycie siatkarskiej PlusLigi. MVP meczu wybrany został środkowy Skry Jakub Kochanowski. Po tym rozstrzygnięciu kędzierzynianie tracą punkt do Vervy Warszawa i mają dwa oczka przewagi nad ekipą z Bełchatowa.
Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA

Pojedynek na szczycie PlusLigi lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po błędzie Arpada Barotiego objęli prowadzenie 4:2. Skra utrzymywała niewielką przewagę (7:5, 12:10), a ZAKSA nie potrafiła przełamać rywala. Przy stanie 16:14 Jakub Kochanowski zablokował Arpada Barotiego i trzypunktowego prowadzenie bełchatowianie już nie oddali do decydujących akcji. Setbola dał im atak bardzo skutecznego Milada Ebadipoura, a zwycięski punkt zdobył Dusan Petković blokując Kamila Semeniuka.

Siatkarze z Bełchatowa jeszcze bardziej rozkręcili się po przerwie. Szybko odskoczyli na 7:2, głównie po błędach rywali. ZAKSA miała problemy ze skończeniem swoich akcji i trener Nikola Grbić musiał wziąć czas i dokonać zmian. Miejscowi nadal mieli sporą przewagę, ale przy stanie 14:9 przegrali trzy akcje z rzędu. Przez chwilę wydawało się, że kędzierzynianie mogą dogonić rywala. Jednak przy stanie 19:17 Dusan Petković skończył ważną akcję, a za moment serbski atakujący stanął w polu zagrywki i kompletnie rozbił przeciwników, kończąc partię dwoma asami serwisowymi.

Trzecią odsłonę Skra znów rozpoczęła z impetem (3:0, 8:4) i szkoleniowiec gości dokonał kolejnych roszad w składzie. Na pozycję atakującego przesunięty został Aleksander Śliwka, a na przyjęciu pojawili się Piotr Łukasik i Simone Parodi. ZAKSA zaczęła odrabiać straty, a po zablokowaniu Milana Katića wyszła na pierwsze prowadzenie w meczu 13:12. Nasz zespół grał lepiej i odskoczył na trzy oczka (20:17), ale Skra walczyła i wyrównała (21:21). W zaciętej końcówce górą byli goście. Przy stanie 25:25 kiwnął skutecznie Dawid Smith, a za moment Milad Ebadipour zaatakował w aut.

Kolejny set już pod dyktando mistrzów Polski, którzy od stanu 9:9 zaczęli odskakiwać bełchatowianom. Nasi gracze nie popełniali błędów, dobrze zagrywali i byli skuteczni na siatce. Po dwóch krótkich Łukasza Wiśniewskiego i błędzie Milada Ebadipoura prowadzili już 19:14. Jeszcze as serwisowy Mariusza Wlazłego dał nadzieję gospodarzom (21:23), ale ważną akcję wygrał Simone Parodi, a punktowa zagrywka Kamila Semeniuka doprowadziła do tie-breaku.

W decydującej odsłonie minimalnie lepsi byli siatkarze z Bełchatowa i to oni wygrali całe spotkanie, dopisując do swojego konta dwa punkty. Jeden dla drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Warto też odnotować powrót do gry Łukasza Kaczmarka, który pojawiał się na pojedyncze akcje w bloku.

Skra: Grzegorz Łomacz, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milad Ebadipour, Milan Katić, Dusan Petković, Kacper Piechocki (libero) oraz Mariusz Wlazły, Kamil Droszyński, Piotr Orczyk

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith, Łukasz Wiśniewski, Arpad Baroti, Paweł Zatorski (libero) oraz Piotr Łukasik, Krzysztof Rejno, Simone Parodi, Filip Grygiel, Łukasz Kaczmarek



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°CMiasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna