Koźle też miało swoją epidemię

  • 19.02.2020, 17:10
  • ANKO
Koźle też miało swoją epidemię Kapliczka cmentarna z figurką Matki Boskiej na kozielskiej wyspie foto: Andrzej Kopacki
W kronice autorstwa ks. Augustina Wentzla (1817-1897) znajduje się zapis informujący, że 15 września 1831 roku w szpitalu garnizonowym w Koźlu lekarze zdiagnozowali przypadek cholery u 44-letniego muszkietera Karla Gerstmana, pochodzącego z miejscowości Struse k. Neumark.

Nazajutrz muszkieter ten zmarł i nocą 16 września został pochowany. Po kilku dniach objawy cholery zaobserwowano u kolejnych 55 żołnierzy. Po krótkim czasie zmarło 18 z nich.

Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się zarazy, komendant Twierdzy Koźle płk Freiderch Christian von Liebe, zarządził, aby zmarłych na cholerę chować poza obrębem twierdzy na oddzielnym cmentarzu. Założono go w pobliżu rotundy Orlej po prawej stronie Odry. Do 13 października 1831 roku pochowano tam 35 cywilów i 18 żołnierzy z kozielskiego garnizonu.

Po przekopaniu kanału przeciwpowodziowego, reduta Orla znalazła się na przejętej przez państwo wyspie, gdzie dyrektor von Knobelsdorff powołał do życia stadninę koni. Zamieszkałe na wyspie rodziny pracowników stadniny, podjęły decyzję, aby na cmentarzu pośród drzew postawić kapliczkę w formie groty z figurką Matki Boskiej. Przez długie lata mieszkańcy wyspy zbierali się tam na nabożeństwach majowych.

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe