Łączą przyjemne z pożytecznym

  • 21.02.2020, 17:36
  • ANKO
Łączą przyjemne z pożytecznym Chór „Heimatklang” z Kłodnicy w całej okazałości podczas koncertu w klasztorze na Górze św. Anny foto: archiwum prywatne
Dorobek artystyczny kłodnickiego chóru mieszanego „Heimatklang”, który powstał w październiku 1992 roku jest bogaty. Na chwilę obecną chór liczy 28 osób z czego 12 pochodzi z Kłodnicy, a resztę stanowią mieszkańcy Gierałtowic, Solarni oraz innych kędzierzyńsko-kozielskich osiedli.

Kilka lat temu „Heimatklang” liczył nawet 36 osób. Klaus Tkocz, kierownik chóru - który jest z nim związany praktycznie od samego początku - przypomina, że jego założycielami byli: Otylia Drozd, Johannes Kunz oraz Paweł Gawlitza. Natomiast pierwszym dyrygentem był Wiesław Bratus.

- Mieliśmy tylko pół roku przerwy, gdy odeszła od nas dyrygentka Jolanta Stefaniak. Ale działamy praktycznie od jesieni 1992 roku do dziś, koncertując w kraju i zagranicą. Mamy obecnie doskonałego dyrygenta - podkreśla z dumą kierownik chóru.

Wspomniany dyrygent nazywa się Oskar Koziołek-Goetz. To pochodzący spod Głogówka absolwent Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Opolu, Uniwersytetu Opolskiego oraz Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. To śpiewak podejmujący wielostronną działalność muzyczną w kraju i zagranicą, związany m.in. z zespołami Rundfunkchor Berlin oraz Solistenensemble PHØNIX16.

Na przestrzeni lat członkowie chóru koncertowali w różnych zakątkach Polski i Europy. Wizyty te były okazją do zapoznania się z repertuarem innych grup, do wymiany doświadczeń i spotkań towarzyskich. Także na 2020 rok nasi artyści mają ambitne plany koncertowe zarówno w kraju, jak i zagranicą.

- Działający przy kole DFK Kłodnica chór wykonuje głównie utwory muzyki klasycznej (Brahmsa, Mozarta, Mendelssohna) w trzech językach: polskim, niemieckim i łacińskim. W przypadku pięciu kompozycji wykonuje utwory do słów Josepha von Eichendorffa. Chór realizuje swój program artystyczny dzięki dotacjom polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które dzielone są następnie przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim - kończy Klaus Tkocz.

Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej.

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe