Kawał historii na kilkuset metrach

  • 05.04.2020, 11:15 (aktualizacja 05.04.2020, 11:46)
  • Andrzej Kopacki
Kawał historii na kilkuset metrach Na fundamentach dawnej Bramy Odrzańskiej w 1861 r. powstał piętrowy hotel i restauracja. Po latach budynek ten przejął za niespłacone długi raciborski bank
To raptem 800-metrowy odcinek drogi nr 418, biegnącej od mostu Józefa Długosza do Placu Raciborskiego, gdzie następnie łączy się z ulicą 24 Kwietnia, omijając centrum Starego Miasta. Mowa o ulicy Racławickiej w Koźlu (kiedyś Wallstrasse), którą upodobały sobie m.in. instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo, porządek publiczny i praworządność.

Przy Wallstrasse (ul. Wałowa), w miejscu, gdzie obecnie znajduje się komisariat policji, w 1810 roku wybudowany został pierwszy w Koźlu pomnik. Ufundował go król pruski Fryderyk Wilhelm III, aby upamiętnić bohaterskiego komendanta i obrońcę Twierdzy Koźle generała Dawida von Neumanna. Był to odlany ze spiżu obelisk o wysokości 3,5 metra, ogrodzony słupkami połączonymi łańcuchem. Po bokach znajdowały się cztery piramidki ułożone z kilkunastu kul armatnich.

Umieszczono na nim złocony napis, który w przetłumaczeniu na język polski brzmiał: „Odważnemu i bohaterskiemu obrońcy Twierdzy Koźle pomnik ufundował Fryderyk Wilhelm III”. Na tylniej ścianie obelisku widniało z kolei nazwisko generała oraz daty jego urodzenia i śmierci. Z uwagi na to, że pomnik zajmował atrakcyjną pod względem położenia działkę, pod koniec lat 20. ubiegłego wieku przeniesiono go na kozielskie planty, w pobliże Bastionu Odrzańskiego.

W 1936 roku na miejscu dawnego pomnika zbudowano obiekty dla Reichsarbeits Dientestu (Służby Pracy Rzeszy). To instytucja, która po wybuchu II wojny światowej zajmowała się m.in. pozyskiwaniem robotników przymusowych dla Niemiec w podbitych krajach Europy. Po utworzeniu jej filii w Koźlu, nazwę ulicy zmieniono na Strasse des Reichsarbeitsdienstes.

Przy przenosinach pomnika w inne miejsce, okazało się, że do zagospodarowania pozostało jeszcze kilka kul armatnich, gdyż nowe  otoczenie monumentu nieco zmodyfikowano. Sześć kul armatnich wmurowano zatem w elewację budynku i do dziś zdobią one wejście do kozielskiego komisariatu policji. Natomiast jedną z kul umieszczono w południowo-wschodnim narożniku wieży kościoła parafialnego.
 
W 1945 roku, po zdobyciu Koźla przez Armię Czerwoną, wspomniany pomnik usunięto. Na skwerze, gdzie stał, do dziś pozostały po nim trzy kamienne stopnie.

Od browaru do więzienia

Po drugiej stronie Wallstrasse na fundamentach dawnej Bramy Odrzańskiej w 1861 roku kozielski szynkarz Erwin Braun zbudował piętrowy hotel i restaurację. Po latach budynek ten przejął za niespłacone długi raciborski Oberschlesische Bank e.G.m.b.H (Bank Górnośląski) i uruchomił w nim swój oddział. Obecnie ma tam swoją siedzibę Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kędzierzynie-Koźlu.

Nieco dalej, po tej samej stronie ulicy, znajdował się jeden z kozielskich browarów, który w latach 60. XIX wieku zaprzestał produkcji piwa z uwagi na wyczerpanie się źródła dobrej jakości wody. Działkę wraz z ruinami browaru odkupiły od miasta władze Regierungsbezirk Oppeln (Rejencji Opolskiej) i przeznaczyły go pod budowę sądu i więzienia. Korzystną - jak na tamte czasy - transakcję w wysokości 7350 talarów, zawarto 6 lipca 1864 roku.

Inwestycja została zatwierdzona dekretem władz sądowych 31 października 1864 roku. Po trzech latach zarządca budowlany z Wrocławia Rudolf Zikler przedstawił plany oraz kosztorys nowych obiektów. Rok później zatwierdziło je do realizacji Ministerstwo Handlu, Rzemiosła i Robót Publicznych. Z kolei 27 lutego 1869 roku podpisana została umowa z głównymi wykonawcami prac: mistrzem murarskim Hanzem Schwartzerem i cieślą Gustawem Schwarzem z Opola. Wraz z nastaniem wiosny, rozpoczęto rozbiórkę browaru oraz wykopy pod fundamenty więzienia i sądu. W kronice Koźla autorstwa ks. Augustina Wentzla, można natrafić na informację, iż w czasie prowadzenia wykopów, robotnicy natrafili na skarb. Było to naczynie wypełnione 1237 srebrnymi monetami z XIV i XV wieku.

Dzięki temu, że na budowie pracowało 70 fachowców, prace przebiegały nadzwyczaj sprawnie. W listopadzie 1869 roku mury więzienia sięgały już poziomu dachu. Na początku 1870 roku wrocławski dekarz Gustaw Gimmer rozpoczął krycie budynku blachą. Prace wykończeniowe trwały jeszcze przez kilka miesięcy, a 5 czerwca 1871 roku kozielski wikariusz, a zarazem kapelan więzienny i wojskowy ks. Karol Kollar poświęcił nowe więzienie.

Znajdowało się w nim 38 cel, kuchnia, pralnia, łaźnia i pomieszczenia dla strażników. Jak podaje kronikarz, koszt budowy tego obiektu oraz sąsiadującego z nim sądu, zamknął się w kwocie ponad 77 tys. talarów. Pod względem architektonicznym, całość nawiązywała do charakterystycznego w tamtych czasach budownictwa obiektów przemysłowych i użyteczności publicznej na terenie Niemiec. Kompleks więzienny przejął w zarządzanie okręgowy dyrektor sądowy z Opola - Otton Hubner, co nastąpiło 9 marca 1872 roku. Obydwa budynki do dziś służą wymiarowi sprawiedliwości.

Kontekst polityczny

W gmachu więzienia na początku lat 50. XX wieku wykonano co najmniej dwa wyroki śmierci. Zostały one wydane w sprawach politycznych w trybie doraźnym na procesach pokazowych Sądu Wojskowego z Katowic, toczących się w Koźlu.

- Mój ojciec, stolarz z zawodu, który odsiadywał 6-letni wyrok za przynależność do kozielskiej siatki zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, wykonywał w więzieniu trumny dla skazańców. Jeden z nich pochowany jest na cmentarzu w Koźlu. Na płycie nagrobkowej obok imienia i nazwiska widnieje pełna data urodzenia i tylko rok śmierci (1950), gdyż rodzina nie znała daty egzekucji. Natomiast drugiego ze skazańców, po latach ekshumowano i przeniesiono z Koźla na cmentarz w jego rodzinnej miejscowości niedaleko Opola. Funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa, który wykonał te wyroki, dożył późnej starości, a gdy zmarł, został pochowany z honorami na jednym z miejskich cmentarzy - wspomina mieszkaniec Koźla, Bogusław Rogowski, którego ojciec miał także swój udział w modernizacji aresztu. Wykonywał m.in. szalunki pod wylewki betonowe stropów dla wieżyczek strażniczych, znajdujących się przy narożnikach murów więziennych.

Kozielski areszt ucierpiał podczas powodzi tysiąclecia, która w lipcu 1997 roku nawiedziła m.in. południową Polskę. Decyzją z 18 maja 1998 r. budynek aresztu wraz z wartownią i otaczającym go murem został wpisany do rejestru zabytków województwa opolskiego.

W ostatnich kilkunastu latach przeprowadzono cały szereg remontów w tejże jednostce. Do najważniejszych inwestycji należały: budowa nowej kotłowni gazowej, budowa dwóch pól spacerowych, remont magazynów, kuchni, likwidacja starej i budowa nowej bramy wjazdowej do jednostki, wybrukowanie placów gospodarczych wewnątrz kompleksu, budowa parkingu samochodowego dla funkcjonariuszy, remont gabinetu stomatologicznego, przebudowa poddasza budynku aresztu na część socjalną dla pracowników oraz kulturalno-oświatową dla osadzonych, a także utworzenie kaplicy. Polepszono też warunki pracy administracji poprzez wygospodarowanie nowych pomieszczeń na piętrze budynku warsztatowego.

W dniu 1 kwietnia 2018 roku Areszt Śledczy w Kędzierzynie Koźlu został rozwiązany, a w jego miejsce powołano Oddział Zewnętrzny Zakładu Karnego nr 2 w Strzelcach Opolskich.

Wyznaniowy tygiel

Nieopodal więzienia, Wallstrasse łączyła się z Ratiborer Platz (Placem Raciborskim) i dalej z obecną ulicą 24 Kwietnia. Przy niej w 1883 roku społeczność żydowska z Koźla wybudowała synagogę, (którą hitlerowcy spalili w Noc Kryształową z 9 na 10 listopada 1938 roku), a także dom dla kantora (rodzaj plebani) oraz jednopiętrowy „Jüdisches Altenheim" (żydowski dom starców).

Przy Placu Raciborskim, na fundamentach Bramy Raciborskiej wybudowano, a następnie (przeszło 230 lat temu) oddano do użytku kościół ewangelicki. Na jego budowę król pruski Fryderyk Wilhelm II przekazał 6 tysięcy talarów. Świątynia ta została zbudowana według projektu Johana Martina Polmana, z którym współpracował Carl Gotthard Langhaus (ten sam artysta zaprojektował słynną Bramę Brandenburską w Berlinie oraz Łuk Tryumfalny w Poczdamie). To właśnie on był projektantem kamiennego portalu, wspartego na dwóch kolumnach w kozielskim kościele ewangelickim.

Tuż po wojnie w przylegającym do Placu Raciborskiego budynku, gdzie przed laty miała swą siedzibę dyrekcja kozielskiego oddziału PKS, lwowianin Wiktor Ludwikowski - przedwojenny inspektor policji - otworzył pierwszą w Koźlu restaurację o nazwie „Repatriantka”. Nastąpiło to tuż po jego powrocie z robót przymusowych w III Rzeszy. W dużej sali bankietowej, córki byłego inspektora, absolwentki wileńskiego konserwatorium Irena i Eligia, przygrywały bywalcom tej jadłodajni na fortepianie.

Zapraszamy do poniższej fotogalerii!

 

Andrzej Kopacki

Zdjęcia (9)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Alicja Nocoń
Alicja Nocoń 05.04.2020, 22:14
Panie Andrzeju, zawsze z zainteresowaniem czytam Pana artykuły, zbieram te, które ukazały się w Nowej Gazecie Lokalnej. Czy nie myślał Pan, by ze zebrać i opublikować w formie książkowej?Myślę, że miałaby wielu czytelników.
B.Rogowski
B.Rogowski 05.04.2020, 16:09
Bardzo dobry i rzetelny artykuł.
Warto dodać jeszcze ciekawostkę, że w latach 1923-24, karę więzienia odsiadywał w kozielskim więzieniu płk Peter von Heydebreck, po nieudanym zamachu stanu tzw. Puczu monachińskim (8-9 XI 1923 r). Wcześniej oficer ten dowodził bardzo brutalnym atakiem na Powstańców Śl. w czasie walk o Kędzierzyn.
Dla uczczenia jego zasług Adolf Hitler przemianował nazwę miasta Kandrzin na Haydebreck.
Kozlanin
Kozlanin 05.04.2020, 12:46
Bardzo ciekawy i rzetelny artykuł. Gratulacje.


Pozostałe