Prawnicy alarmują, że zakazy i obostrzenia są niezgodne z prawem

  • 05.04.2020, 13:10
  • Źródło: adwokatura.gdansk.pl
Prawnicy alarmują, że zakazy i obostrzenia są niezgodne z prawem
Pomorska Izba Adwokacka wyjaśnia, że z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa wprowadzone zaostrzenia powinny być przestrzegane jednak prawnicy podważają zasadność karania za łamanie wprowadzanych obostrzeń.

W piątek 3 kwietnia Pomorska Izba Adwokacka podjęła uchwałę w tej sprawie tłumacząc, że przepisy ograniczające wolność i prawa przysługujące obywatelom zostały wprowadzone bezprawnie.

Uchwała Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku

Okręgowa Rada Adwokacka sprzeciwia się obecnym – mało skutecznym – ograniczeniom w zachowaniach społeczeństwa  związanych z epidemią COVID-19. Wprowadzane stopniowo zakazy – mimo, że ich cel i rodzaj są przecież co do zasady słuszne – nie mogą być wykonywane przez stosowne władze, bo są wprowadzone (mamy nadzieję, że nie celowo) w pozbawiony skuteczności prawnej sposób i istnieje ryzyko, że osoby nie przestrzegające ograniczeń nie będą mogły w żaden sposób być karane. Działania te można nazwać pozornie prawnymi lub wręcz bezprawnymi. Wszelkie (bezwzględnie konieczne w obecnej sytuacji) ograniczenia swobód obywatelskich mogą być wprowadzone rozporządzeniem jedynie w stanach nadzwyczajnych. Wzywamy rządzących, aby skorzystali z posiadanych możliwości i kompetencji, aby obowiązujące ograniczenia wprowadzili w sposób przede wszystkim skuteczny i rzeczywisty, zgodny z prawem – wprowadzając stan wyjątkowy albo stan klęski żywiołowej i wydając stosowne akty prawne zawierające ograniczenia, które będą musiały być przestrzegane. Obecne (wprowadzone bez stanu nadzwyczajnego) ograniczenia miałyby taki sam prawnie skutek, gdyby wprowadziła je Okręgowa Rada Adwokacka na terenie województwa Pomorskiego i stwierdziła, że naruszanie tych ograniczeń będzie karane grzywną.

Wszyscy obywatele chcą żyć w bezpiecznych warunkach i mieć poczucie, że działania władz są efektywne (a nie pozorowane) i że służą rzeczywistemu dobru mieszkańców Polski.

Adw. Dariusz Strzelecki

Dziekan ORA w Gdańsku

Źródło: adwokatura.gdansk.pl

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

niech żyje Kędzierzyn-Koźle
niech żyje Kędzierzyn-Koźle 05.04.2020, 23:46
Proszę zapoznać się z "Ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. 2008 nr 234 poz. 1570)." Przez lata nikt tej ustawy nie kwestionował. Stan epidemii jest w niej ujęty. Czyli mam rozumieć zgodnie z uchwałą Pomorskiej Izby Adwokackiej , że ustawa wprowadzona w 2008 r. przez PO-PSL jest nielegalna i niezgodna z Konstytucją! Link: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.…
Jotka
Jotka 07.04.2020, 16:00
Czytanie ze zrozumieniem nie boli... Ustawa jest legalna i zgodna z konstytucją, gdy byłby wprowadzony stan wyjątkowy albo stan klęski żywiołowej.
stajem
stajem 05.04.2020, 15:28
czy prawnicy są głupcami, litera prawa ważniejsza od ochrony ludzkiego życia?
BD
BD 05.04.2020, 19:24
Przeczytaj jeszcze raz tekst, czasami jeden raz nie wystarcza żeby zrozumieć.
Katarzyna
Katarzyna 05.04.2020, 18:13
Po pierwsze, to nie żadne prawo a jedynie rozporządzenia, które mają moc prawną tylko podczas stanów wyjątkowych, a z tego co mi wiadomo takowe nie zostały wprowadzone. Po drugie, czytając i widząc co się dzieje w naszym społeczeństwie, to trzymamy się tych ograniczeń bardzo dobrze, każdy na siebie uważa i traktuje osoby obce jako potencjalnych nosicieli wirusa i unika ich na kilometr. Jest w tym wszystkim problem, nie jeden a wiele, na które miejsca tu braknie żeby pisać. Co z tego, że jak już musimy wyjść to mamy być od siebie w odległości min. 2 metrów, skoro mieszkamy razem i trzymamy w domu tą odległość? Zakaz spotkań więcej niż 2 osób, gdy w kościołach do 5 osób a bliżej świąt 50? To jest chore, same ogólniki, nic nie przemyślane i nic nie dopracowane. Niech się państwo cieszy, że ludzie się jeszcze nie zbuntowali i nie wyszli na ulicę, bo i tak nie mają prawa nam nic za to zrobić, a niedługo wszystko na to wskazuje że tak będzie, jak pokończą się oszczędności i nie będzie za co żyć, ale najważniejsze wszystko zamknąć, nie wprowadzać stanu wyjątkowego bo nie ma z czego płacić odszkodowań. Mam nadzieję, że obecną władza zostanie za to rozliczona i postawiona przed trybunałem stanu.
do@Katarzyna
[email protected] 06.04.2020, 05:35
@Katarzyna dla mnie najważniejsze jest ZYCIE - moje i moich najbliższych! Rządzący się sprawdzili, a te liczby mówią same za się!
"W Belgii: 20 tysięcy chorych, ponad 3750 zmarłych na koronawirus, co w przeliczeniu na milion mieszkańców daje odpowiednio: 1700 chorych i 125 zmarłych. W Holandii – 18 tysięcy chorych (1360 na milion mieszkańców) i 1800 zmarłych (103 na milion). W Luksemburgu – ponad 2800 chorych (aż 4500 na milion!, a więc w najbogatszym kraju świata już blisko pół procenta ludzi nie udało się ustrzec przed pandemią), zmarło 28 osób (to jest 60 na milion, bo Luksemburczyków jest około pół miliona). A jak jest w Szwecji? 7 tysięcy chorych, 400 zmarłych (odpowiednio: 700 i 40 na milion). W Niemczech, kraju o niewątpliwie wielkiej dyscyplinie społecznej i od dziesięcioleci wielokrotnie bogatszej od polskiej służbie zdrowia, zachorowało blisko 100 tysięcy ludzi (1200 na milion mieszkańców), zmarło ponad 1500 (18 na milion). W tym dniu, czyli kiedy piszę te słowa, po kilku już tygodniach rozwoju pandemii w naszym kraju i u naszych bliższych oraz dalszych sąsiadów z Unii Europejskiej, porównajmy: a jak jest w Polsce? Chorych jest 4100 osób (czyli 108 na milion), zmarło 94 (2,2 osoby na milion).

Te proporcje są, gdy idzie o liczbę zmarłych na koronawirusa, dwudziestokrotnie lepsze niż w Szwecji i dziewięciokrotnie lepsze niż w Niemczech. Tak jest teraz. Za tydzień-dwa – może być inaczej. Nikt tego nie może odpowiedzialnie przewidzieć. Zestawiam te dane nie po to, by stwierdzić, że Polska jest w jakimkolwiek sensie lepsza od krajów stawianych nam za wzór, że ma jakieś gwarancje bezpieczeństwa. Stwierdzam coś innego: skrajną nieuczciwością jest – przynajmniej w znanym nam teraz momencie rozwoju pandemii – mówienie, że Polska sobie radzi gorzej z tym strasznym problemem niż inne kraje. Jest dokładnie odwrotnie. I to właśnie przeraża, oburza ludzi, którzy nauczyli się, że Polska musi być najgorsza, a w każdym razie, że musi być stale stawiana do kąta, pouczana, leczona – przez terapeutów z „wyższej cywilizacji”."
Jotka
Jotka 07.04.2020, 15:56
Dane jakie przedstawiłaś są kompletnie nie wiarygodne. Polska robi najmniej badań na Sars-cov-2... Więc wszyscy inni co umierają nie są wliczani. Mało tego, mamy najmniej "ozdrowieńców"... Dla mnie te dane są przerażające.
niech żyje Kędzierzyn-Koźle
niech żyje Kędzierzyn-Koźle 08.04.2020, 08:14
W Niemczech, Holandii, Francji wiarygodność danych jest problematyczna np. ludzie zmarli na Sars-cov-2 wlicza się na choroby przewlekłe jeśli je mieli, lecz nie na Sars-cov-2. Nie licząc liczby osób w domach starców i w swoich domach. Statystyki ładnie wyglądają jedynie na papierze.

Pozostałe