Nie wyrzucaj wszystkiego, bo może się przydać

  • 07.05.2020, 20:58 (aktualizacja 08.05.2020, 12:07)
  • ANKO
Nie wyrzucaj wszystkiego, bo może się przydać Tak wyglądało to mieszkanie jeszcze przed zbiórką mebli zorganizowaną przez panią Joannę
Czasami stare wyposażenie mieszkania może okazać się dla kogoś bardzo przydatne, wręcz zbawienne. Ostatnio jedna z mieszkanek Kędzierzyna-Koźla zamieściła na facebookowym profilu Sprzedam - Kupię - Zamienię post na temat starych mebli, które zbiera dla potrzebującej osoby. Zainicjowana przez nią akcja zakończyła się sukcesem.

- Nie szukałam poklasku. Chciałam po prostu pomoc - mówi pani Joanna, wpadając na pomysł, który być może odmieni czyjeś życie.

W tym przypadku niezbędna okazała się życzliwość ze strony większego grona osób. Każdy dał coś od siebie. 

- Odezwało się naprawdę wielu ludzi. Aż byłam w szoku. Ojciec jest kierownikiem firmy budowlanej, mieliśmy busa. Jeździliśmy całą sobotę i zdołaliśmy umeblować mieszkanko - mówi pani Joanna. - Pan, któremu pomagaliśmy, przyjechał z Warszawy, gdzie przez 15 lat mieszkał i pracował. Kobieta, która wynajmowała mu mieszkanie, sprzedała je z dnia na dzień, nawet nie informując o tym najemcy. I tak został na bruku. Przyjechał do Kędzierzyna, bo to jego rodzinne strony. Spał na działce bez prądu i wody przez ponad miesiąc, dopóki nie spotkał go mój tato, który dał mu pracę i załatwił mieszkanie. Właściciele tego lokum również okazali się wspaniałymi ludźmi, bo odpuścili mu czynsz za maj, a nawet kaucję. Jedyne co zostało, to umeblować to mieszkanko - opowiada pani Joanna.

Nasza rozmówczyni zamieściła w sieci posty z prośbą do osób, które być może miały w planach pozbyć się starych przedmiotów.

- Serce krwawiło na widok człowieka, którego dotknął taki los. Na szczęście odezwało się mnóstwo osób. Potrzebne było głównie łóżko jakieś mebelki, sofa, fotele. Większość rzeczy dostaliśmy od pani z Kłodnicy, która akurat planuje generalny remont. Dlatego przetransportowaliśmy te rzeczy i liczymy na to, że z naszą pomocą człowiek ten stanie na nogi. Wiem, że niczego nie oczekiwał, jednak chcieliśmy mu pomóc. Jesteśmy dobrej myśli - dodaje pani Joanna, wspominając jeszcze o odwiedzinach u innych mieszkanek, które zaoferowały garnki, ręczniki, czy też kołdry. Brawo!

 

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe