Ciche narodziny w stadninie na wyspie

  • 12.05.2020, 15:34
  • Andrzej Kopacki
Ciche narodziny w stadninie na wyspie foto: Paweł Marcinkowski
- Ach, wchodzę rano do stajni, a tu taka niespodzianka! Nasza kochana Malwinka oźrebiła się sama po cichu - nie kryje radości Paweł Marcinkowski, dzierżawca stadniny koni na kozielskiej wyspie.

To w ostatnim czasie jedna z nielicznych dobrych wiadomości przyznaje pan Paweł. Malwinka, to ulubiony kucyk dzieci odwiedzających stadninę. Rozpieszczają ją na wszelkie możliwe sposoby. 

- Tak naprawdę w paszporcie widnieje jako Izabela, ale maluchy przechrzciły ją na Malwinkę i tak już zostało. Teraz czekam aż dzieci wymyślą jakieś imię dla źrebaka, który czuje się całkiem dobrze w nowej rzeczywistości - uśmiecha się nasz rozmówca.

Zajęcia na wyspie zostały już wznowione, ale obowiązują pewne obostrzenia.

- Prowadzę treningi w ramach szkółki jeździeckiej z udziałem maksymalnie sześciu osób podczas zajęć - dodaje Paweł Marcinkowski. - Teraz zapewne wszyscy będą chcieli zobaczyć naszego źrebaczka. sam jestem ciekaw jak maluchy go nazwą. Propozycji jest wiele.

 

Andrzej Kopacki

Zdjęcia (3)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe