Niedziela, 18.08.2019

Kędzierzyn na szlaku kolejowym

  • 10.02.2019, 17:37
  • RS
Kędzierzyn na szlaku kolejowym Pierwszy dworzec w Kędzierzynie
Rozwój miejscowości uwarunkowany jest wystąpieniem odpowiednich czynników. W przypadku Kędzierzyna była to linia kolejowa, która w połowie XIX wieku przecięła tę miejscowość, przyczyniając się do powstania w krótkim czasie silnego organizmu miejskiego.

Dlaczego projekt nie przewidywał połączenia Koźla z tak ważnym szlakiem komunikacyjnym? Powody były dwa: przede wszystkim Koźle będące twierdzą nie mogło mieć w obrębie murów ani w ich bezpośredniej bliskości połączenia kolejowego. Ponadto gdyby dworzec był w Koźlu, istniała potrzeba wybudowania dwóch przepraw przez Odrę, zatem rozwiązanie z umiejscowieniem dworca kozielskiego w Kędzierzynie miało same zalety. Pierwszy odcinek Opole – Gliwice został oddany do użytku w październiku 1845 roku, potem oddawano kolejne: do Raciborza, Nysy i Baborowa.

 

Pierwszy dworzec w Kędzierzynie nosił nazwę Cosel – Kandrzin i zlokalizowany był pomiędzy obecnym II a III peronem. Był to dwuipółkondygnacyjny budynek o pochyłym dachu i podstawie kwadratu. Od strony frontowej znajdowały się dwa wejścia. Wewnątrz, poza niezbędnymi pomieszczeniami dla urzędników, była restauracja klasy I i II. Budynek ulegał ciągłej rozbudowie.

Przed dworcem znajdował się plac postojowy, na którym zatrzymywały się dorożki z zaprzęgiem dwu-, a nawet czterokonnym, rozwożące przyjezdnych do pobliskich miejscowości. Jedna z linii dorożkarskich kursowała pomiędzy dworcem a kozielskim rynkiem. Aby dostać się do budynku, zarówno od strony obecnej alei Jana Pawła II, jak i ulicy Kozielskiej, trzeba było przejść przez tory.

W celu uzyskania dogodniejszego dojazdu do Koźla w roku 1912 zaprojektowano wiadukt, prowadzący pod torami kolejowymi, a także nowy dworzec. W pierwszej kolejności podwyższono o około dwa metry poziom torów. Aby rozpocząć budowę nowej stacji kolejowej, należało wyburzyć budowle znajdujące się w rejonie placu budowy, m.in. budynek ekspedycji towarowej i przesyłek towarowych. Otwarcie nowego dworca odbyło się l kwietnia 1915 roku.

 

Budynek stacji uzyskał formę nawową. W holu po prawej stronie znajdowały się kasy biletowe i zakład fryzjerski, po lewej spedycja towarowa i przechowalnia bagażu oraz postument z przesuwnymi tablicami informującymi o rozkładzie jazdy pociągów. Wejście do holu głównego prowadziło przez tzw. barierki peronowe, przy których konduktorzy sprawdzali bilety uprawniające do wejścia i do poczekalni, i na perony. Z holu głównego prowadziły wejścia do czterech klas poczekalni. Po prawej stronie znajdowała się poczekalnia klasy czwartej, w niej zatrzymywali się podróżni w ubraniach roboczych i z większym bagażem, bez obowiązku konsumpcji. W poczekalni były jedynie ławki. Na wprost holu mieściła się poczekalnia klasy drugiej. Z niej można było przejść do poczekalni klasy pierwszej, oddzielonej szklaną ścianą. W poczekalniach klasy I i II obowiązywała konsumpcja. W tzw. sali owalnej, która mieściła się nad poczekalnią klasy czwartej, w zasadzie odbywały się zebrania i konferencje kierownictwa węzła kolejowego.

 

W holu głównym znajdowały się także toalety i kiosk z gazetami i książkami. W budynku przylegającym do dworca, na zapleczu poczekalni klasy II, była kuchnia wraz z pomieszczeniami gospodarczymi, a na piętrze pokoje klubowe. Do stacji przylegał budynek, w którym znajdowała się ekspedycja drobnych przesyłek z rampą oraz pomieszczenia biurowe służb kolejowych i policji, natomiast od strony peronu I, w górnej części budynku, mieściła się sala szkoleń i odpraw.

Od 1998 roku, po reorganizacji kolei, pomieszczenia na parterze były dzierżawione prywatnym przedsiębiorcom. Salę zebrań przeznaczono na magazyn, a pomieszczenia obok służą Straży Ochrony Kolei.

 

W czasie modernizacji kędzierzyńskiego węzła kolejowego w latach 1912-1915 konieczne stało się przesunięcie jednego z wielorodzinnych domów przy ulicy Traugutta (dawnej Oberlandstrasse), który stał na trasie nowych torów. Budynek, po oddzieleniu od fundamentu, opasano linami stalowymi i umieszczono na szynach stalowych i rolkach, a następnie przesuwano wciągarką na uprzednio przygotowany nowy fundament. W czasie przeprowadzki mieszkańcy zostali zakwaterowani w pobliskim hotelu „Proske”, natomiast meble i sprzęty pozostały wewnątrz domu. Przeniesiony budynek od tej pory nazywany był przez mieszkańców „zwariowanym domem”.

Konieczna stała się również rozbiórka drewnianego kościółka z XVII wieku leżącego na terenie rozbudowy torów. Kościółek, uznany za zabytek sztuki, po rozbiórce przewieziono do Wrocławia i zrekonstruowano w parku Szczytnickim.

RS
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe