Rejs nowych lodołamaczy z Koźla do Włocławka

  • 08.06.2020, 16:29 (aktualizacja 08.06.2020, 16:45)
  • Andrzej Kopacki
Rejs nowych lodołamaczy z Koźla do Włocławka Na zdjęciu wyprodukowany w kozielskiej stoczni "Sokół" Foto: PGW Wody Polskie
Do portu we Włocławku płyną nowoczesne lodołamacze, które powstały w naszym mieście. Lodołamacz czołowy „Orkan” o długości 35 m oraz szerokości 8,5 m, a także liniowy „Sokół”, o wymiarach 28 m długości na 7,15 m szerokości zostały wybudowane w Stoczni Koźle Sp. z o.o. w Kędzierzynie-Koźlu. Jednostki zasilą flotę lodołamaczy Wód Polskich na Włocławskim Zbiorniku Wodnym.

Przy ich realizacji Stocznia Koźle Sp. z o.o. w Kędzierzynie-Koźlu współpracowała z konkurencją zza miedzy, mianowicie stocznią Damen. Kooperacja w tym przypadku dotyczyła wykonania przez Damen kadłubów, natomiast całe wyposażenie tych jednostek Stocznia Koźle Sp. z o.o. wykonała już we własnym zakresie.  

Jednostki pokonają ponad 1 500 km drogą wodną: 756 km Odrą, 522 km Morzem Bałtyckim i 260 km Wisłą. Do Włocławka wyruszyły 29 maja 2020, a na miejsce powinny dotrzeć około 17 czerwca. Obecnie na rzekach (szczególnie po ostatnich intensywnych opadach deszczu) panują raczej dogodne warunki do przeprawy, zatem wszystko powinno przebiegać zgodnie z planem.

Jak informuje zespół prasowy PGW Wody Polskie, koszt projektu pod nazwą „Budowa 2 lodołamaczy dla potrzeb zimowej osłony przeciwpowodziowej na terenie działania RZGW w Warszawie” to ponad 37 mln zł z czego dofinansowanie unijne wyniosło przeszło 31,5 mln zł. Wybudowane lodołamacze to nowoczesne jednostki, które będą służyły do prowadzenia zimowej osłony przeciwpowodziowej na Zbiorniku Wodnym Włocławek. Wyposażone są w sondę wielowiązkową, która pozwoli monitorować dno zbiornika, a także w panele fotowoltaiczne i oświetlenie ledowe. Lodołamacze mają funkcje holowników. Napędzane są silnikami spalinowymi, które spełniają obowiązujące normy środowiskowe.

- Umowę na ich wybudowanie podpisaliśmy w 2017 roku. Realizacja trwała dwa lata do 2019 roku, ale dostawa jednostek nie została sfinalizowana w zeszłym roku ze względu na niskie stany wody w Odrze spowodowane suszą. W tym roku sytuacja hydrologiczna jest lepsza, dlatego zdecydowaliśmy się wypłynąć - tłumaczy Rudolf Kowalczyk dyrektor i zarazem członek zarządu Stoczni Koźle Sp. z o.o. - Musimy pamiętać, że na Odrze granicznej są jeszcze miejsca o niewystarczającej głębokości, ale staramy się być dobrej myśli.

Więcej na ten temat we wtorkowym (9 czerwca) wydaniu Nowej Gazety Lokalnej

 

Andrzej Kopacki

Zdjęcia (17)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe