Gdyby sytuacja w szkołach się pogorszyła, należałoby wprowadzić dwie zmiany?

  • 03.09.2020, 10:27 (aktualizacja 03.09.2020, 11:05)
  • ANKO
Gdyby sytuacja w szkołach się pogorszyła, należałoby wprowadzić dwie zmiany?
Dzieci wróciły właśnie do szkół, ale niektórzy już dmuchają na zimne. Mnożą się propozycje, co należałoby uczynić, jeśli koronawirus uderzy z jeszcze większą siłą w okresie jesienno-zimowym.

Ciekawego wywiadu udzieliła portalowi Interia była minister edukacji Anna Zalewska, która na pytanie redakcji „Co mogłaby pani doradzić Dariuszowi Piontkowskiemu w tym kryzysie” odpowiedziała:

- Na jego miejscu rozważyłabym wprowadzenie dwóch zmian. Szybko powinniśmy zastanowić się nad skróceniem lekcji z 45 do 30 minut, gdyby sytuacja w szkołach była trudniejsza. Wówczas podział na pracę dwuzmianową byłby prosty, nikt nie kończyłby zajęć późno. 30 minut wystarczy na realizację podstaw programowych. Druga sprawa - za moment będą odbywały się przetargi na arkusze egzaminacyjne po ósmej klasie i maturalne. Wydaje się, że to dobry moment na ograniczenie obowiązkowych treści programowych na egzaminie.

Czy MEN przychyli się do tych sugestii, przekonamy się być może już w najbliższych tygodniach.

 

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe