Podsumowanie - jak pracował zbiornik Racibórz Dolny?

  • 20.10.2020, 12:36 (aktualizacja 20.10.2020, 17:51)
  • Źródło: PGW Wody Polskie
Podsumowanie  - jak pracował zbiornik Racibórz Dolny? foto: FB Wody Polskie (Czeska Fotografia)
Gdy emocje związane z zagrożeniem powodziowym już opadły, czas na dokonanie podsumowania. PGW Wody Polskie opublikowały właśnie informacje dotyczące pracy zbiornika Racibórz Dolny, który przeszedł swój chrzest bojowy i został po raz pierwszy uruchomiony w zeszłą środę.

Zbiornik Racibórz Dolny zretencjonował około 50 mln m3 wody. Rezerwa zbiornika wynosi ok. 135 mln m3. Redukcja fali wezbraniowej w momencie kulminacji wyniosła około 30%, wpływając na poprawę bezpieczeństwa terenów usytuowanych poniżej zbiornika. Rezerwa powodziowa, którą dysponuje zbiornik wynosi aż 75%. Ale zacznijmy od samego początku.

Piętrzenie wody w zbiorniku Racibórz Dolny rozpoczęło się 14 października, ok. godz. 15:30. Do godziny 09:00 dnia 19 października 2020 r. zbiornik zretencjonował około 45 mln m3 wody, przy rezerwie powodziowej 140 mln m3. Maksymalnie polder wypełniony był w około 27% (50,5 mln m3). W trakcie magazynowania wody nastąpiło także zmniejszenie fali powodziowej. W momencie kulminacji redukcja wyniosła około 30%. Aktualnie zbiornik posiada około 75% rezerwy.

Wraz ze zbiornikiem Racibórz współpracował także polder Buków, którego pojemność powodziowa wynosi 57 mln m3. Część sterowalna zbiornika obecnie jest zamknięta - woda jest maksymalnie spiętrzona (w stosunku do rzędnej wody w korycie), przez co woda w korycie Odry opada. Aktualnie zbiornik zretencjonował około 8 mln m3 (maksymalnie było to 17 mln m3, czyli 31% pojemności polderu) - zgromadzona woda spływa z części niesterowalnej.

Fala wezbraniowa

Posterunek wodowskazowy Racibórz-Miedonia w zlewni Górnej Odry w dniu 14 października o godz. 16.00 wskazywał rzędną: ok. 715 cm, przepływ ok. 767 m3/s. Fala powodziowa została ścięta przez zbiornik Racibórz Dolny i Polder Buków. Maksymalny dopływ do zbiornika Racibórz Dolny wynosił 868 m3/s. Kulminacja fali wezbraniowej zaczęła opuszczać teren działania RZGW w Gliwicach (wodowskaz Ujście Nysy Kłodzkiej) w godzinach porannych 17 października 2020 r. Fala została wymiernie spłaszczona i uległa wydłużeniu, dzięki działaniu zbiornika Racibórz Dolny.

Woda na stacjach wodowskazowych w zlewni Górnej Odry opada, bądź się stabilizuje po przejściu wezbrania. Aktualnie przekroczonych jest: 11 stanów ostrzegawczych i 6 stanów alarmowych.

Zbiorniki w zlewni Górnej Odry będące w administracji RZGW w Gliwicach ścięły szczyty fal wezbraniowych na poszczególnych rzekach. Trwa odbudowa rezerwy na zbiornikach poprzez zwiększone (dalej trwające) zrzuty wody.

W ciągu 6 dni (od 14.10.2020 do 19.10.2020) praca zbiornika Racibórz Dolny umożliwiła ochronę wielu miejscowości przed zalaniem. Wśród nich były m.in.: Dziergowice, Lubieszów, Bierawa, Koźle, Brzeźce, Obrowiec, dzielnica Otmęt w Krapkowicach, Sławice, Żelazna, a także miasto Brzeg. Dodatkowo spłaszczenie fali wezbraniowej uchroniło przed zalaniem oczyszczalni ścieków w Kędzierzynie-Koźlu.

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

Praca zbiornika Racibórz Dolny to historyczny moment - po raz pierwszy największy obiekt hydrotechniczny w Polsce sprawił, że Wody Polskie systemowo mogły sterować wodą w Dorzeczu Górnej Odry, wywierając czynny wpływ na terenie zlewni, również poprzez pracę zbiorników Nysa i Otmuchów. Wezbranie podobne do obecnego miało miejsce poprzednio w październiku w 1936 r. - czytamy na stronie PGW Wody Polskie.

Aktualna sytuacja

Na dziś (20 października) w regionie Górnej Odry wodowskazy cały czas wskazują przekroczenie stanów ostrzegawczych i alarmowych, ale tendencja rosnąca występuje jedynie na wodowskazie Racibórz-Miedonia.

Stany alarmowe na Odrze występują w Krzyżanowicach, Raciborzu-Miedoni, Krapkowicach, Karłowicach oraz na Ujściu Nysy Kłodzkiej. Stany ostrzegawcze odnotowano w Chałupkach, Branicach, Koźlu, Opolu-Groszowicach, na wodowskazie Krzywa Góra oraz Domaradz.

W powiecie głubczyckim, kędzierzyńsko-kozielskim, krapkowickim, opolskim, brzeskim oraz w mieście Opolu cały czas obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

 

Źródło: PGW Wody Polskie

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ewka
Ewka 22.10.2020, 21:45
Jeszcze niedawno tacy jak gorszy sort wieszczyli że zbiornik się rozsypie lub rozpłynie. Jak się okazało że nic takiego się nie stało i funjconuje bez problemów, to forsuje się kolejne teorie i obraża wszystkich dookoła.
ojoj !
ojoj ! 22.10.2020, 23:12
Ewka to nie kafeteria ani pudelek . Nikt tu się jeszcze nie obraził oprócz ciebie. To ty bidulko dzisiaj nie zaśniesz od tych emocji !
GaBa
GaBa 22.10.2020, 05:27
Poniektórym się wydaje, że jedyną rzeką w regionie jest Odra. Między zbiornikiem w Raciborzu a Koźlem jest kilka całkiem sporych dopływów. I to głównie one spowodowały te lokalne podtopienia.
potwierdzam
potwierdzam 21.10.2020, 19:38
Gorszy sort dobrze napisał i na dodatek napisał prawdę . Za późno zaczęto łapać wodę w zbiorniku ! Tym bardziej że chwalono się ile to jeszcze milionów metrów rezerwy zostało ! A pan Zaskoczony nie napisał nic na temat . Sam miałem już wodę w piwnicy i rozumiem o co chodziło koledze z gorszego sortu . Nieboczowy nie po to się przesiedlało , żeby ludziom nie tylko ziemniaki w piwnicach zalewało , ale też drogie piece co z elektronicznymi sterownikami czy pellet lub inny majatek.
gorszy sort
gorszy sort 20.10.2020, 14:31
Łaskawie uruchomili zbiornik , jak już w Koźlu ludzie mieli wodę w piwnicach i na niżej położonych posesjach . Co najmniej o dwa dni się spóźnili ! Na co oni czekali ? Aż prezes łaskawie zezwoli na uratowanie ukrytej opcji niemieckiej ?
Zaskoczony
Zaskoczony 21.10.2020, 12:50
Gorszy sort. Przykre jest to co piszesz. Większych bredni już dawno nie czytałem. Taka tania prowokacja z twojej strony. Pytanie tylko czemu i komu ma ona służyć? Zresztą można się domyślić.
Polak
Polak 21.10.2020, 03:00
Jak czytam takie komentarze to widzę że nieważne czy PISowcy czy KODowcy po prostu niektórzy ludzie w tym kraju rodzą się idio...mi. Bo jak nazwać ludzi którzy myślą że czekaliśmy 20 lat i wydane zostały miliardy złotych tylko po to żeby im piwnic nie zalewało. Trzeba pamietac , że taki zbiornik ma swoją pojemność a na spuszczanie z niego zgromadzonej wody potrzeba znacznie więcej czasu niż jego napełnianie. Swoją funkcję spełnił, powodzi nie było, a po takich komentarzach widać jak ten kraj jest podzielony i jak wszystkie nasze bolączki sprowadzamy do polityki . Żałosne.
Oscar
Oscar 21.10.2020, 09:53
Zgadzam się z Tobą. Zamiast się cieszyć, że tylko kartofle w piwnicy zalało a nie cały dobytek do Szczecina popłynął to ludzie marudzą. Najwyraźniej podobało im się jak w 97r. strażacy ich z dachów domów ściągali i za tym tęsknią, wtedy piwnice ich nie obchodziły. A wciskanie wszędzie polityki to już jakaś choroba narodowa tak jak ciągłe marudzenie.

Pozostałe