Kozielska stadnina zagrała dla WOŚP

  • 01.02.2021, 11:00
  • Andrzej Kopacki
Kozielska stadnina zagrała dla WOŚP foto: Barbara Konopka Dzieci trzymając w ręku czerwone race świetlne, utworzyły potężne serce
Zwiedzanie mini zoo, karmienie zwierząt, przejażdżka na koniu, to tylko część z atrakcji, które przygotowano w ramach niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w stadninie koni na kozielskiej wyspie.

Stadnina otwarła swoje podwoje dla wszystkich chcących wesprzeć Orkiestrę Jurka Owsiaka.  W niedzielę w godzinach od 11.00 do 15.00, główne atrakcje stadniny były dostępne za datek do puszki WOŚP. Środki zebrane w trakcie wydarzenia zasiliły 29. finał WOŚP. Zebrana na wyspie kwota będzie znana we wtorek 2 lutego.  

- Ludzie chętnie wrzucali pieniądze. Zaraz po przyjściu pytali gdzie są puszki WOŚP. Bardzo się cieszę z odzewu mieszkańców, którzy nie zawiedli, mimo iż obowiązywał reżim sanitarny. Może i nie było tłumów, ale w sumie od 11.00 do 15.00 odwiedziło nas około 120 osób. Przychodziły całe rodziny z dziećmi. Ludzie zwiedzali obiekt przez 15-20 minut, po czym wychodzili i pojawiali się następni. Przywozili swoje warzywa, owoce oraz inne smakołyki dla zwierząt. Panowała bardzo przyjazna atmosfera. Nawet pogoda nam dopisała - nie kryje radości Paweł Marcinkowski, dzierżawca kozielskiej stadniny koni. - Osoby, które nas odwiedziły miały okazję nacieszyć oczy nie tylko widokiem zwierząt, ale również zabytkową stadniną, która po reaktywacji w 2019 roku nieustannie zmienia swoje oblicze.

Przypomnijmy w tym roku organizatorzy tego wielkiego przedsięwzięcia grają dla oddziałów dziecięcej laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy. Na wyspie pojawiły się m.in. dzieci, które miały już okazję skorzystać ze sprzętu zakupionego przez WOŚP. Tym razem to one postanowiły pomóc innym potrzebującym.  

- Natomiast o godzinie 15.30 kozielską stadninę odwiedziły wraz z rodzicami wszystkie dzieci, które uczęszczają na zajęcia szkółki jeździeckiej, a mam ich ponad czterdzieścioro. Dzieci trzymając w ręku czerwone race świetlne, utworzyły potężne serce. Wykonaliśmy jego zdjęcie z drona. Piękna, podniosła chwila. Na koniec w ramach Festiwalu Kolorów uczestnicy spotkania zamiast śnieżkami, rzucali w siebie wielobarwnym proszkiem. Towarzyszyło temu mnóstwo radości. Dzieci miały niesamowitą frajdę. Na nie zawsze mogę liczyć, jak i na ich rodziców, którym serdecznie dziękuję za wsparcie i poświęcony czas - kończy Paweł Marcinkowski.

Zapraszamy do poniższej fotogalerii. Autorką zdjęć jest Barbara Konopka.

Andrzej Kopacki

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe