Dzikie zwierzęta na terenie kędzierzyńskich kombinatów chemicznych to już tradycja

  • 18.02.2021, 16:42
  • ANKO
Dzikie zwierzęta na terenie kędzierzyńskich kombinatów chemicznych to już tradycja Dzikie zwierzęta na terenie zakładów to nic nowego
Takie obrazki nikogo już nie dziwią, a co najwyżej wywołują uśmiech na twarzy. Dzika zwierzyna odwiedzała i wciąż odwiedza potężne zakłady przemysłowe, które zajmują w naszym mieście setki hektarów.

Ponieważ sąsiadują one z obszarami leśnymi, więc nie ma się co dziwić, że przez ich teren przemieszcza się czasami dzika zwierzyna. Tak jest od wielu lat.

Przypomnijmy w październiku 1992 roku w Trybunie Kędzierzyńskich Azotów redaktor Bogusław Rogowski popełnił artykuł pt. „Safari zakładowe”, opisując w nim ponure praktyki, których ofiarami padały dzikie zwierzęta na terenie ówczesnych „Azotów”.

„Różne rzeczy działy się już w naszej firmie, ale jak się wydaje nie było jesz­cze spraw za kłusownictwo. Coś mi jednak mówi, że będą i takie. Po poża­rze, który „otarł się” o miasto również na teren Zakładu przemieściło się spo­ro jeleni, saren i lisów. O zającach na­wet nie wspomnę. Myślały, że tutaj bę­dą bezpieczne. Tymczasem, znalazł się jakiś „czło­wiek” czy też „ludzie”, którym to za­wadza. Pojawiły się wnyki. Co z tego wynika można zobaczyć na zdjęciu. Ogromna łania wpadając w zastawio­ne sidła, przecina sobie gardło, urywa drut i wpada do wody zbiornika za „OXO”. Ginie. Trzeba widzieć ten otwarty w bólu pysk, te wytrzeszczone w przerażeniu oczy. Podobno sarny płaczą przed śmiercią. Może ten kto bawi się w zakładowego myśliwego po­myśli, chociaż...” - napisał w 1992 roku redaktor Bogusław Rogowski.

 

 

Wszyscy pamiętamy też słynne zdjęcie wykonane dokładnie 24 lata temu, opublikowane na pierwszej stronie 1272 wydania Trybuny Kędzierzyńskich Azotów z 15 lutego 1997 roku. Autorem tej fotografii jest Leon Daniel.

„Prezentowane zdjęcie jest rzeczowym dowodem świadczącym, iż dzika zwierzyna zadomowiła się w naszych Zakładach. Sławomir Krupa, który w imieniu Koła Myśliwskiego zajmuje się dokarmianiem "naszych" saren i jeleni, twierdzi, że na żerowisko przychodzi codziennie około 40 sztuk tych zwierząt” - można było przeczytać w TKA.

 

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe