Grożą nam co najwyżej niewielkie podtopienia

  • 23.02.2021, 15:23
  • ANKO
Grożą nam co najwyżej niewielkie podtopienia foto: RZGW Gliwice
Odnotowane w ostatnich dniach znaczne ocieplenie przyśpieszyło roztopy i wywołało niepokój związany z potencjalnym zagrożeniem powodziowym. Jednak w naszym powiecie Odra jest stabilna. Służby terenowe i specjaliści z Wód Polskich przez cały czas pełnią dyżury, monitorując sytuację meteorologiczną i hydrologiczną.

- Sytuacja nie jest niepokojąca. Ocieplenie nie przynosi raptownych roztopów, nie mamy też zagrożenia wezbrania zatorowego. Niemniej jesteśmy przygotowani nawet na najgorszy scenariusz, który hipotetycznie założyliśmy i zwariantowaliśmy, zwłaszcza dla rzeki Odry. Założenie operacyjne, które przyjęliśmy, mówi o nagłym wzroście temperatury u naszych południowych sąsiadów i intensywnym topnieniu lodu na Odrze po czeskiej stronie, połączonym z nawalnym opadem deszczu. Ale nawet na taką, bardzo mało prawdopodobną w tej chwili sytuację jesteśmy przygotowani. Zbiorniki w administracji RZGW w Gliwicach, w tym Buków i Racibórz, są gotowe do piętrzenia - zapewnił dyrektor RZGW w Gliwicach.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach w swoim najświeższym komunikacie (z 23 lutego) informuje, że poziom wód w regionie wodnym Górnej Odry - kształtuje się w strefie stanów średnich i wysokich. Tutaj stany ostrzegawcze odnotowano na wodowskazach Grabówka (Bierawka), Krzywa Góra (Budkowiczanka), Domaradz (Bogacica) i Karłowice (Stobrawa). Na żadnej z rzek nie zostały na chwilę obecną przekroczone stany alarmowe.

"Na posterunku wodowskazowym Racibórz-Miedonia w dniu dzisiejszym (23.02) stan wód kształtuje się na poziomie 360 cm. Przewidywany na 25.02.2021 r. stan w tym miejscu to 429 cm, co oznacza, że wody zostaną utrzymane w reżimie koryta rzecznego. Mimo stabilnej sytuacji służby Wód Polskich w Gliwicach w trybie ciągłym monitorują sytuację hydrologiczną i meteorologiczną, pozostają także w stałym kontakcie z jednostkami podległymi oraz służbami zarządzania kryzysowego" - czytamy w komunikacie PGW Wody Polskie.

W podobnym tonie wypowiada się kierownik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Kędzierzynie-Koźlu Józef Muc, który w mniejszym stopniu obawia się samej Odry, a bardziej przepełnionych rowów melioracyjnych oraz małych cieków wodnych. Tym bardziej że poziom wód gruntowych jest wysoki, a ziemia zmarznięta, więc nie wchłania nadmiaru wilgoci jak gąbka. W niektórych miejscach mogą zatem wystąpić lokalne podtopienia.
 

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe