Segregacja naprawdę się opłaca! Mniej zapłacisz za odpady

  • 02.03.2021, 16:48 (aktualizacja 02.03.2021, 18:44)
  • ANKO
Segregacja naprawdę się opłaca! Mniej zapłacisz za odpady Taki widok dość często wita mieszkańców tuż przy wejściu do wiat śmietnikowych. Trudno nazwać to segregacją
Zmagania polskich władz z osiągnięciem unijnych celów gospodarki odpadami, przekładają się na szybki wzrost cen. Jednym z tych celów jest osiągnięcie określonego i narzuconego przez UE odpowiedniego poziomu segregacji odpadów. Nie jest to takie proste, jednakże nie segregując, zapłacimy trzy razy więcej za odbiór śmieci, a to może zachwiać nie jednym domowym budżetem.

Opłata podwyższona za odbiór odpadów stanowi trzykrotność opłaty podstawowej (która przykładowo w gminach należących do „Czystego Regionu” wynosi obecnie 25 zł miesięcznie od mieszkańca) i naliczana jest w przypadku niewypełnienia obowiązku selektywnej zbiórki odpadów. Łatwo więc obliczyć, że stawka ta wzrosłaby w naszym przypadku do 75 zł miesięcznie od osoby!

Jedną z konsekwencji członkostwa Polski w Unii Europejskiej jest konieczność większej dbałości między innymi o środowisko naturalne. To rzecz jasna musi kosztować. Widzimy to wszyscy chociażby w rachunkach za energię elektryczną, czy wspomniany wyżej wywóz śmieci. Płacimy za nie dużo więcej niż jeszcze kilka lat temu. Jednak nie wszyscy pamiętają o tym, że obowiązek segregacji odpadów narzucony jest ustawowo i samorządy muszą się dostosować do obowiązującego prawa.

U nas również

Zatem zgodnie z aktualnymi przepisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie Związku Międzygminnego „Czysty Region”, każdy właściciel nieruchomości jest zobowiązany do prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów.

Wymóg selektywnego zbierania odpadów komunalnych przez właściciela nieruchomości uznaje się za zachowany, gdy odpady komunalne zebrane są:

- w podziale na odpowiednie frakcje zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie Związku;

-  w odpowiednich dla danego typu nieruchomości pojemnikach, workach, kontenerach przeznaczanych do zbierania tych odpadów, a w przypadku  nieruchomości  zamieszkałych jednorodzinnych kompostujących bioodpady, w przydomowym kompostowniku.

W przypadku nieruchomości tzw. niezamieszkałych (firm, instytucji) wymóg selektywnego zbierania odpadów komunalnych uznaje się za zachowany przy spełnieniu wyżej wymienionych warunków oraz wyposażenia nieruchomości w pojemniki, których łączna pojemność na frakcje segregowane jest większa od pojemności pojemników przeznaczonych na niesegregowane (zmieszane) odpady komunalne.

Więcej o tym jak segregować przeczytasz TUTAJ

Korzystna zmiana

Należy jednak przypomnieć, że 3 marca 2021 r. wchodzi w życie zmiana regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Związku. Zgromadzenie wprowadziło korzystne regulacje dla właścicieli nieruchomości wyłączonych z systemu (firm, instytucji).

Zgodnie z nowym brzmieniem regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Związku, właściciele nieruchomości niezamieszkałych wyłączonych z systemu od 3 marca br. będą mieli możliwość gromadzenia odpadów w workach o pojemności do 60 l, jeżeli na tej nieruchomości:

- w ciągu dwóch tygodni wytwarzanych jest mniej niż 60 l. odpadów zmieszanych lub bioodpadów, lub

- w ciągu 1 kwartału wytwarzanych jest mniej niż 60 l. odpadów takich jak: metale i tworzywa sztuczne lub papier lub szkło;

Zgodnie z zapisami regulaminu, worek powinien być oznakowany.

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

Ekologia kosztuje

Zmiana systemu zarządzania odpadami wynika ze zobowiązań podjętych przez Polskę w traktacie przedakcesyjnym do Unii Europejskiej. Zgodziliśmy się wtedy ograniczyć do roku 2020 liczbę nieposortowanych odpadów. Recyklingiem musieliśmy objąć 50 proc. śmieci. Ten odsetek wzrośnie do 55 proc. od 2025 roku. Dla porównania, w 2011 było to zaledwie 11 proc. Za niewypełnienie zobowiązań przewidziane są kary finansowe. Polskie prawo przewiduje kary dla samorządów za niewypełnienie tych celów.

W 2019 roku recyklingowi poddaliśmy w Polsce 34,1 proc. śmieci (wymagany był poziom 40 proc.), czyli mniej więcej podobną ilość jak w latach 2016-2018 - podaje Eurostat. Gorsze wskaźniki miało tylko siedem państw w Unii: Malta, Rumunia, Chorwacja, Grecja, Estonia, Bułgaria i Portugalia. Rząd musiał zmienić prawo, żeby nie płacić unijnych kar.

To jest w naszym interesie

Reasumując, żarty się skończyły. Segregacja odpadów to obowiązek, a nie nasza dobra wola. Są pewne rygory, które wynikają z członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Kto tego nie zrozumie, będzie musiał wysupłać z budżetu domowego znacznie więcej pieniędzy za wywóz śmieci.  

Są jednak pewne kwestie, o których warto napisać. Bardzo często obserwujemy, że odpady w poszczególnych pojemnikach nie są należycie posegregowane. Widoczne to jest szczególnie w przypadku śmietników na terenie kędzierzyńsko-kozielskich blokowisk. Problem polega na tym, że nawet jeśli 99 procent mieszkańców danej nieruchomości właściwie segreguje odpady, a tylko 1 procent lokatorów nie czyni tego z należytą starannością, to odpowiedzialność za złą segregację spada na wszystkich. Już teraz pojawiają się głosy, że odpowiedzialność zbiorowa nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Problem dotyczy przede wszystkim tych wiat śmietnikowych, które przez cały czas są otwarte. Wchodzą tam osoby, które nie są nawet członkami danej wspólnoty, czy spółdzielni mieszkaniowej. Wielokrotnie docierały do nas sygnały, że na poszczególnych osiedlach RSM Chemik pod wiaty śmietnikowe podjeżdżają w nocy samochody, z których wynoszone są worki ze śmieciami. Łatwo się domyślić że ktoś, kto podrzuca śmieci innym, nie myśli raczej o segregacji, tylko aby szybko pozbyć się problemu. W związku z tym worki z nieposegregowanymi odpadami kładzione są obok pojemników. Przeważnie są porozrzucane, a ich zawartość zalega na podłodze. Swoje pięć groszy dorzucają też śmietnikowi szperacze, którzy podczas grzebania w pojemnikach, nie myślą raczej o zachowaniu ładu i porządku w danym miejscu, a już na pewno nie o segregacji. Zdaniem wielu osób, wiaty śmietnikowe powinny być zamknięte, a klucze do nich mają mieć wyłącznie lokatorzy budynków do których są one przypisane. W przeciwnym razie trudno będzie zadbać o należytą segregację odpadów i kontrolować karygodne zachowania osób spoza danego osiedla.

Więcej informacji na temat nieprawidłowej segregacji odpadów znajdziesz TUTAJ

    

 

ANKO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

KK
KK 02.03.2021, 18:49
To gmina powinna płacić mieszkańcom po 1 pln za każdy pełny kubeł lub worek wystawiony w dniu odbioru. Bo w tej chwili , to my oddajemy gminie cenny materiał do spalarni oraz plastik czyli ropę , o metalach już nie wspomnę , bo to są też pieniądze . A materiał organiczny, to nic innego jak ziemia, którą gmina , po kompostowaniu też może sprzedawać. Powinni jeszcze nam dziękować za to, że nie zasyfiamy odpadami naszych lasów i rowów. A brać opłaty za gotowy produkt , to bandyctwo.

Pozostałe