Grupa Azoty ZAKSA bliżej finału Ligi Mistrzów! Zenit Kazań pokonany!

  • 18.03.2021, 19:30
  • Ł
Grupa Azoty ZAKSA bliżej finału Ligi Mistrzów! Zenit Kazań pokonany! Jakub Kochanowski zdobył ostatni punkt w meczu
Zenit Kazań przegrał z Grupą Azoty ZAKSA 2:3 (25:22, 25:22, 27:29, 22:25, 14:16) w pierwszym meczu półfinałowym siatkarskiej Ligi Mistrzów, który rozegrany został w Rosji 18 marca. Rewanż w Kędzierzynie-Koźlu odbędzie się 24 marca o godz. 18. To w hali "Azoty" rozstrzygnie się sprawa awansu do wielkiego finału.

Mecz rozpoczął się dobrze dla gości, którzy po kontrataku Łukasza Kaczmarka objęli prowadzenie 3:1. Rywale błyskawicznie wyrównali, gdy asa serwisowego posłał Artiom Wolwicz. Zagrywka, jak się później okazało, była elementem, który przesądził o losach seta. Oba zespoły ryzykowały, ale Rosjanom przynosiło to więcej korzyści. Od stanu 5:5 inicjatywę przejęli miejscowi, którzy po blokach na Łukaszu Kaczmarku i Kamilu Semeniuku oraz ataku z przechodzącej Aleksandra Butko, odskoczyli na 14:10. Kędzierzynianie nie rezygnowali i odrobili straty po dwóch akcjach Kamila Semeniuka, a kiedy Łukasz Kaczmarek uderzył z przechodzącej był remis po 17. Niestety, od tego momentu nasi siatkarze zaczęli psuć swoje zagrywki, a Maksim Michajłow odpowiedział asem i zrobiło się 21:19. Po chwili atakujący reprezentacji Rosji wykorzystał kontrę, a Aleksander Śliwka kiwnął w aut i zespół z Kazania miał setbola (24:21).

Po zmianie stron Zenit od początku pokazał swoją siłę. Potężne zagrywki siały spustoszenie w szeregach przeciwnika, który miał problemy ze skończeniem pierwszej akcji. Gospodarze nie marnowali żadnej okazji do wykorzystania kontr, które kończyli Earvin N’Gapeth i Maksim Michajłow. Rosjanie prowadzili od początku (3:1, 7:4, 9:4), a po dwóch błędach w ataku ZAKSY ich przewaga urosła do siedmiu punktów (12:5). Zdobywcy Pucharu Polski długo nie mogli złapać swojego rytmu i gdy przegrywali już 9:16, wydawało się, że to koniec. Podopieczni Nikoli Grbicia nie rezygnowali i zaczęli odrabiać straty. Kiedy Maksim Michajłow popełnił pierwszy błąd w ataku, Aleksander Śliwka wykorzystał kontrę, Benjamin Toniutti zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a Jakub Kochanowski zablokował Earvina N’Gapetha, to goście tracili już tylko oczko (20:21). Niestety końcówka dla miejscowych. Przy stanie 23:22 Aleksander Wołkow skończył krótką, a za moment Kamil Semeniuk huknął w aut.

Trzecia odsłona była wyrównana i niezwykle emocjonująca. Walka punkt za punkt toczyła się do samego końca (2:0, 2:3, 6:6, 10:10, 13:14, 16:15, 21:19) Zenit pierwszy miał setbola (24:22), ale nie wykorzystał trzech okazji do skończenia meczu. Jeszcze po ataku z drugiej piłki Earvina N’Gapetha było 27:26, ale za moment Maksim Michajłow wyrzucił zagrywkę w aut, Bartosz Bednorz uderzył ze skrzydła w aut, a Kamil Semeniuk wykorzystał kontrę i nasz zespół pozostał w tym spotkaniu.

Fantastyczną grę ZAKSY oglądaliśmy w czwartej partii. Co prawda, to miejscowi rozpoczęli lepiej i prowadzili do stanu 10:8, ale później stanęli. Dwa razy zablokowany został Earvin N’Gapeth, dwie kontry skończył Kamil Semeniuk, a Aleksander Śliwka dołożył asa i to kędzierzynianie wyszli na prowadzenie 13:10. Ekipa Nikoli Grbicia prezentowała swoją doskonałą siatkówkę, a rywale zaczęli denerwować się i popełniać błędy. Nasza drużyna powiększyła swoją przewagę (15:11, 20:15) i choć w końcówce Zenit odrobił część strat (22:24), to zwycięski punkt zdobył Kamil Semeniuk i losy pojedynku rozstrzygnęły się w tie-breaku.

W piątym secie emocje sięgnęły zenitu. Kazań zaczął lepiej i prowadził 6:3, ale goście szybko wyrównali. Po zmianie stron ZAKSA przejęła inicjatywę i odskoczyła na dwa punkty (12:10). Mistrzowie Polski mieli setbola przy stanie 14:12, jednak rywale doprowadzili do remisu po asie serwisowym Bartosza Bednorza. W kolejnej akcji Łukasz Kaczmarek huknął z drugiej linii, a ostatni punkt w meczu zdobył Jakub Kochanowski, przepychając na siatce Aleksandra Wołkowa.

 

Rewanż w hali "Azoty" rozegrany zostanie 24 marca o godz. 18. Każde zwycięstwo zapewni awans gospodarzom. Jeśli Zenit wygra 3:0 lub 3:1 to on wystąpi w finale, a jeśli triumfuje w tie-breaku, to dodatkowo rozegrany zostanie tzw. "złoty set".

W drugim półfinale rywalizują dwie włoskie drużyny: Trentino Itas i Sir Sicoma Monini Perugia. Wielki finał zaplanowano w Weronie na 1 maja.

Zenit: Aleksander Butko (3), Aleksander Wołkow (11), Bartosz Bednorz (16), Earvin N’Gapeth (17), Maksim Michajłow (23), Artiom Wolwicz (9), Walentin Gołubiew oraz Andriej Surmaczewski, Denis Zemczenok

Grupa Azoty: Benjamin Toniutti (1), Łukasz Kaczmarek (22), Kamil Semeniuk (27), Aleksander Śliwka (17), Jakub Kochanowski (13), David Smith (3), Paweł Zatorski oraz Bartłomiej Kluth, Krzysztof Rejno (2), Rafał Prokopczuk

 

Ł

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe