Środkowy i dwaj przyjmujący żegnają się z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

  • 09.06.2021, 10:22
  • Ł
Środkowy i dwaj przyjmujący żegnają się z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Czas pożegnań w zespole z Kędzierzyna-Koźla trwa. Z najlepszej klubowej drużyny Europy odeszli kolejni zawodnicy. W przyszłym sezonie w barwach Grupy Azoty ZAKSA nie zobaczymy już Jakuba Kochanowskiego, Piotra Łukasika oraz Dominika Depowskiego.

Za zespołem ZAKSY znakomity sezon, nic więc dziwnego, że po klubowych mistrzów Europy ustawiał się kolejka chętnych. Przed kolejnym sezonem drużyna zostanie przebudowana. Jak już informowaliśmy z Kędzierzynem-Koźlem pożegnali się oficjalnie: trener Nikola Grbić, rozgrywający Rafał Prokopczuk, środkowy Mateusz Zawalski i atakujący Filip Grygiel. Teraz doszli kolejni siatkarze.

Jakub Kochanowski spędził u nas jeden sezon i był podstawowym środkowym drużyny.

- Jako zawodnik na pewno jestem o wiele bardziej doświadczony, szczególnie na arenie międzynarodowej, jednak jako człowiek raczej się nie zmieniłem, może jestem bardziej pewny siebie w tym co robię - przyznał reprezentant Polski. - Czas spędzony w ZAKSIE pozwolił mi spełnić jedno z moich największych sportowych marzeń, czyli zdobyć trofeum Ligi Mistrzów. Myślę, że każdy siatkarz o tym marzy. Przychodząc do Kędzierzyna-Koźla nawet nie myślałem o tym, że jesteśmy w stanie to zrobić. Jednak z biegiem czasu, kiedy wzrastał nasz poziom sportowy, uwierzyliśmy, że możemy wygrać te rozgrywki. Jestem bardzo szczęśliwy, że tak zakończyliśmy sezon i to jest chyba najcenniejsza rzecz, jaką udało nam się zrealizować z drużyną.

23-letni środkowy przyznał, że decyzja o odejściu z Kędzierzyna-Koźla nie była dla niego łatwa.

- Oczywiście po takim sukcesie o wiele ciężej odchodzi się z klubu, ponieważ – jak wszyscy wiedzą – takie decyzje podejmowane są nieco szybciej, niż gdy przychodzi koniec sezonu. W momencie, w którym osiąga się największy sukces, jaki klubowa siatkówka jest w stanie zaoferować, przerywanie ciągłości takiej drużyny i żegnanie się z ludźmi, z którymi się to osiągnęło jest bardzo trudne. Niestety tak się sytuacja ułożyła. Na pewno nie jest to coś, co przychodzi mi z łatwością - zakończył Kuba Kochanowski.

Zawodnikiem, z którym wiązano duże nadzieje w Kędzierzynie-Koźlu, był niewątpliwie Piotr Łukasik. Przyjmujący spędził u nas dwa sezony, ale z powodu kontuzji nie miał zbyt wielu okazji do grania.

- Czas spędzony w Kędzierzynie-Koźlu będę wspominał bardzo pozytywnie. Nie tak wyobrażałem sobie mój pobyt tutaj. Miałem większe oczekiwania wobec swojej pozycji w zespole, jednak problemy zdrowotne pokrzyżowały moje plany - mówił Piotr Łukasik. - Starałem się czerpać jak najwięcej z pracy na każdym treningu i uważam że opuszczam Kędzierzyn jako lepszy siatkarz. Za to jestem wdzięczny całemu klubowi i sztabowi. ZAKSA to kapitalnie zorganizowany klub na każdej płaszczyźnie. Z wielką przyjemnością było być jej zawodnikiem. Tym bardziej cieszę się, że na koniec udało się osiągnąć historyczny sukces. Wielkie podziękowania dla kibiców, którzy mimo trudnej sytuacji zawsze pokazywali, że są z nami. Dało się odczuć ich wsparcie - przyznał 26-letni zawodnik.

Kontuzja, która wyeliminowała Piotra Łukasika z gry w tym sezonie spowodowała, że do Kędzierzyna-Koźla w trybie awaryjnym ściągnięto Dominika Depowskiego. Przyjmujący dołączył do ZAKSY pod koniec stycznia roku, dzięki porozumieniu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Zawodnik szybko wkomponował się w zespół i pomógł mu zdobyć najważniejsze trofeum.

- Jestem dumny i szczęśliwy, że mogłem być częścią tej drużyny - przyznał Dominik Depowski. - Każdą chwilę starałem się wykorzystać w stu procentach, a każdą wskazówkę trenera próbowałem wdrażać w swoją grę. Byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak przyjęła mnie drużyna w trakcie sezonu i również jaka atmosfera panowała w zespole. Za to wszystko bardzo dziękuję. Mimo, że byłem tylko kilka miesięcy, to zabieram jak najlepsze wspomnienia szczególnie te związane z Ligą Mistrzów. Chciałbym podziękować kibicom, bo mimo tego że nie byli z nami w hali, to dodawali nam ogromnej siły i zawsze nas wspierali - dodał 25-latek, który w nowym sezonie wraca do Zawiercia.

To nie koniec pożegnań w ZAKSIE. Od dłuższego czasu mówi się, że z klubu odejdą też rozgrywający Benjamin Toniutti oraz libero Paweł Zatorski.

Przypomnijmy, że wcześniej kontrakty przedłużyli: środkowi Krzysztof Rejno i David Smith, przyjmujący Kamil Semeniuk, Adrian Staszewski i Aleksander Śliwka, atakujący Łukasz Kaczmarek i Bartłomiej Kluth oraz libero Korneliusz Banach.

Do ekipy wicemistrzów Polski mają dołączyć: amerykański libero Erik Shoji, środkowy Norbert Huber, przyjmujący Wojciech Żaliński i rozgrywający Marcin Janusz. To jednak wciąż informacje nieoficjalne. Drużyna nie ma też nowego trenera. Tu wymienia się nazwiska: Rumuna Gheorghe Cretu praz Argentyńczyka Marcelo Mendez’a.

Ł

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe