Rodzi, ale zagraża życiu i zdrowiu ludzi. ​​​​​​​Kasztanowiec w Łężcach do wycinki?

  • 21.07.2021, 12:41
  • W
Rodzi, ale zagraża życiu i zdrowiu ludzi. ​​​​​​​Kasztanowiec w Łężcach… W Drzewo nadal rodzi, mimo że uszkodzenia pnia są poważne
Odgrywają nieocenioną rolę dla naszej planety. Jednak po kataklizmach, jakie nawiedziły w ostatnich dniach Polskę, wiele z nich wyrządziło szkody. Drzewa były nawet przyczyną śmiertelnych wypadków. W Łężcach w gminie Reńska Wieś rośnie imponujący kasztanowiec. Mimo że wciąż rodzi, ma spróchniały pień. - Drzewo może zostać usunięte. Czy te zamiary są zasadne? - zwrócił się do naszej redakcji zaniepokojony czytelnik.  

Początek drogi do oddziału zamiejscowego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Pokrzywnicy. Przy drodze powiatowej, u zbiegu ulic Kozielskiej i Kościelnej, na działce, którą gmina przejęła po osobie zmarłej, niemającej spadkobierców, cieszy oczy rosły kasztanowiec. O ile jednak korona drzewa jest w dość dobrym stanie, rzut oka na pień może budzić niepokój.

Do wysokości półtora metra wypróchnienie obejmuje około dwóch trzecich obwodu. Na domiar złego przed kilkoma laty ktoś podpalił drzewo w środku, co przyspieszyło proces próchnienia.

Dziś samorząd wraz z sołectwem chcą uporządkować teren, na którym rośnie kasztanowiec, tak by służył on społeczności lokalnej.

- Złożyliśmy wniosek do Starostwa Powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu i czekamy na decyzję. Ponoć pracownicy starostwa byli już to oglądać - mówi Tomasz Kandziora, wójt gminy Reńska Wieś. Usunięcie drzewa wiązałoby się z nakazem nasadzenia kompensacyjnego. - Wniosek do starostwa wynika z planów i potrzeb sołectwa związanych z zagospodarowaniem tego miejsca i bezpieczeństwem mieszkańców - podkreśla włodarz. Dodaje również, że mylne jest stwierdzenie, iż urzędnicy "chcą" wyciąć drzewo. - Urzędnicy realizują tylko formalnie procedurę zainicjowaną przez decyzję sołectwa. Sołectwo nie jest właścicielem terenu i nie ma osobowości prawnej, by wystąpić o zgodę na wycięcie. Więc musimy to zrobić my - podkreśla wójt Kandziora.

Czy jego zdanie podzieli starostwo, bo to ono ma decydujący głos w sprawie ewentualnej wycinki? Czas pokaże.

- Był kiedyś pomysł, żeby zalać pień betonem. Ale czy to by coś polepszyło? - podaje w wątpliwość napotkany przez nas na miejscu mieszkaniec Łężec. Inny mieszkaniec przyznaje, że na zebraniu wiejskim mówiono, iż drzewo ma zostać w przyszłości wycięte. - Była nas jednak garstka na zebraniu. Nikt nie wyrażał swojej opinii - zaznacza.

Bez względu na to, jaka będzie decyzja starostwa, jesienią planowane są nasadzenia w Łężcach. W ziemi zostanie wkopane kilkadziesiąt sadzonek  drzew liściastych.

W

Zdjęcia (7)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe