Zapomniane kędzierzyńskie kino. Kto kojarzy „Junaka” i „Marzannę”?

  • 30.09.2021, 11:40 (aktualizacja 07.10.2021, 19:41)
  • Andrzej Kopacki
Zapomniane kędzierzyńskie kino. Kto kojarzy „Junaka” i „Marzannę”? Kino "Junak" funkcjonowało w tym miejscu po II wojnie światowej
To kino ma przedwojenną historię. Miałem kiedyś okazję rozmawiać z panią, która była tam bileterką. Mieszkała na ul. Kozielskiej. Zmarła dożywszy stu lat - wspomina pan Zbigniew Kowalski, który zamieścił archiwalne zdjęcie dawnego kędzierzyńskiego kina na swoim facebookowym profilu.

Od wielu lat w obiekcie przy ul. Jana Matejki funkcjonuje sklep odzieżowy. Jednak historia tego budynku jest naprawdę bogata i interesująca.

- W czasie wojny wyświetlano tam filmy propagandowe. Po wojnie kino nazywało się „Junak”. Natomiast po remoncie przeprowadzonym w latach 70. funkcjonowało tam już kino „Marzanna”. Byłem tam kilkakrotnie - opowiada pan Zbigniew, który pamięta jeszcze tytuły niektórych filmów na które chodził do „Marzanny”.

Pierwszy film jaki wyświetlono po remoncie „Marzanny” nosił tytuł „Seksolatki”. Była to polska produkcja w reżyserii Zygmunta Hübnera z 1972 roku o parze nastolatków, którzy podjęli decyzję o wspólnym zamieszkaniu.

- W „Marzannie” na dużym ekranie oglądałem jeszcze „Uciec jak najbliżej” czy też „Potop”. Te filmy najbardziej utkwiły mi w pamięci – przyznaje Zbigniew Kowalski. - Na zdjęciu z prawej strony widać kawałek witryny sklepowej. Tam był sklep fotograficzny. Kupowałem tam negatywy, papiery fotograficzne, odczynniki chemiczne do wywoływania, a także żarówki do lampy błyskowej. To był dopiero wynalazek. Na jeden błysk.

Sklep ten wspomina również były radny miejski Zbigniew Staniś, dobrze znany w Kędzierzynie-Koźlu popularyzator kultury, kojarzony z Zespołem Pieśni i Tańca „Komes”.

- Sympatyczny pan, który pracował w tym sklepie mieszkał na moim osiedlu Piastów. Niedawno zmarł w samotności mając osiemdziesiąt kilka lat. Też wielokrotnie chodziliśmy do niego i kupowaliśmy magnezję, aby zrobić sobie błyski, podpalając ją w odpowiednim momencie. U niego kupiłem aparat fotograficzny „Druh” i naturalnie filmy do aparatu. Obok było kino „Junak” gdzie w latach 60.  zawalił się balkon. W tunelu na tyłach kina było jego wyjście. Przez dziurę od klucza próbowaliśmy coś zobaczyć. Często przeganiali nas stamtąd milicjanci – relacjonuje swoje wspomnienia z dzieciństwa Zbigniew Staniś.

Andrzej Kopacki

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Kinoman
Kinoman 12.10.2021, 09:31
Ci co piszą te komentarze zapomnieli o tych co prowadzili to kino,to była rodzina Żydki,ojciec,matka i synowie.To oni przywozili filmy z dworca kolejowego wózkiem,to p.Żydki i synowie byli operatorami aparatury które wyświetlało filmy,a matka była bileterką i sprzątaczką tego kina "Junak".Taka to historia ludzi którzy pracowali w kinie "Junak".
Joachim
Joachim 30.09.2021, 18:56
Pierwszy seans w Marzannie juz byl o 10.00 rano.Chodzilem tam na wspaniale filmy
Claude Chabrola jak np.Niech bestia zdycha.Takich filmow dzisiaj ju nie ma.
Maniek
Maniek 06.10.2021, 08:40
A Godzilla! I Brus lii

Pozostałe