Specjaliści wykluczyli zakłady azotowe, jako źródło emisji benzenu. Dyskusja o stanie powietrza

  • 22.11.2021, 13:32
  • Rafał Pulkowski
Specjaliści wykluczyli zakłady azotowe, jako źródło emisji benzenu. Dyskusja…
Konferencja on-line z samorządowcami i przedstawicielami służb ochrony środowiska na temat stanu powietrza w Kędzierzynie-Koźlu odbyła się w poniedziałek, 22 listopada.

Ze statystyk przedstawionych przez urząd miasta wynika, że aż 52% zanieczyszczeń pyłami PM10 i PM2,5 pochodzi z palenia w kotłowniach przydomowych. Natomiast 17% zanieczyszczeń, to emisja z transportu drogowego. Kolejno 10% to procesy spalania w sektorze produkcji, 9% to procesy spalania w przemyśle, 8% to procesy produkcyjne, a 4% to inne.

- Jedyne na co mamy wpływ, to spalanie w kotłowniach przydomowych. Dodatkowym problemem, z którym od wielu lat Kędzierzyn-Koźle się boryka, to średnioroczne stężenie benzenu. W 2011 roku to stężenie było przekroczone dwukrotnie. Wystarczyło zamknąć jedną instalację w zakładach azotowych i od razy wpłynęło to na poprawę jakości powietrza. Od 2016 roku jesteśmy poniżej tego dopuszczalnego średniorocznego stężenia, które z roku na rok spadało. Dopiero teraz w 2021 nieznacznie wzrosło. Natomiast w przypadku pyłów PM 2,5 i PM 10 pojawiła się tendencja wzrostowa - powiedziała Sabina Nowosielska, prezydent miasta.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przeprowadził analizę, która pokazuje, że największe stężenie benzenu notowała stacja na osiedlu Piastów. To akurat nie jest tajemnicą, bo wgląd do aplikacji mobilnych ma każdy z mieszkańców, a wyniki na bieżąco śledzi Komitet Ochrony Powietrza z Kędzierzyna-Koźla.

- Udało nam się ustalić, że problemy wynikające z wysokich stężeń benzenu są problemami związanymi z napływem z rejonu Blachowni. Natomiast nasze badania wykazały, że zakłady azotowe nie wpływają na stężenia benzenu w mieście. Podobnie jest w przypadku pyłów zawieszonych - powiedziała Barbara Toczko, zastępca ds. jakości powietrza Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Podczas dyskusji wytłumaczono, jak duży wpływ na stężenie benzenu mają warunki pogodowe. Przedstawiono prezentację dotyczącą przeprowadzonych kontroli w zakładach przemysłowych. Jak się okazuje, benzen i pyły zawieszone PM2,5 i PM10, to nie jedyny problem dla naszego miasta.

- Jest jeszcze benzopiren, o którym nie rozmawiamy, a jest częścią pochodną emisji pyłu - dodała Barbara Toczko.

Retransmisję ze spotkania można zobaczyć TUTAJ.

Rafał Pulkowski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Alina
Alina 22.11.2021, 20:16
Na początek (ale na cito) trzeba zrobić sieć stacji mierzących stężenie benzenu w kilku miejscach Kędzierzyna-Koźla. Głównie osiedle Azoty, Sławięcice, Śródmieście, Kłodnica, Koźle, Cisowa, Pogorzelec.
Pomiary stacji oprócz stężenia benzenu powinny zawierać również informację o kierunku wiatru. Wszystkie te dane powinny być zbierane i dostępne przez Internet w celu umożliwienia porównania ich w czasie. Dopiero takie pomiary dadzą obraz rzeczywistego zagrożenia i trucia nas wszystkich. Dzisiejsze pomiary tylko w jednym miejscu, na Piastach, nie dają możliwości oceny gdzie w tym czasie, gdy pomiary tej stacji są niskie, dochodzi do zawyżonych stężeń, gdyż tam wiatr właśnie teraz nawiewa benzen. Dodatkowo, zmieniono dotychczasowy sposób prezentacji pomiarów stacji na Piastach i w Zdzieszowicach. Dotychczas oprócz bieżących pomiarów dostępna była możliwość sięgania po dane historyczne. Teraz można tylko zobaczyć bieżące stężenie benzenu i koniec. Żadnych danych sprzed godziny, doby, tygodnia czy miesiąca. Lobby benzenowe zadziałało. Pozbawiono nas, mieszkańców dostępu nawet do tych, skąpych informacji.
Całkowicie rozumiem zniechęcenie i rozgoryczenie działaczy Komitetu Ochrony Powietrza, których dzielnie wspomaga Pan Senator Godyla. Opór materii jest potężny co potwierdza przypuszczenia, że jest dużo gorzej niż myślimy.
Np. ostatnio (od ponad tygodnia) stężenia PM 10 i 2,5 na ul. Energetyków osiągają i przekraczają 1000 µg/m³ (a 100 µg/m³ to już katastrofa). I co? I nic. Wszyscy nabrali wody w usta.

Pozostałe