poniedziałek, 28 września 2026 11:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Niemiecka parafia odda zabytkowy dzwon do Radoszów. Mieszkańcy wioski pamiętają jego historię

Dla mieszkańców niewielkich Radoszów to nie lada sensacja. Niemiecka parafia św. Urbana z Gelsenkirchen postanowiła zwrócić ponad 400-letni zabytkowy dzwon, który został skonfiskowany w czasie II wojny światowej.
Niemiecka parafia odda zabytkowy dzwon do Radoszów. Mieszkańcy wioski pamiętają jego historię

Autor: Bernhard Hagemann

Niespodzianka jest tym większa, że nikt nie wiedział, czy skradziony zabytek jeszcze w ogóle istnieje. Jak wiadomo, skonfiskowane dzwony kościelne, a było ich w czasie wojny około 100 tysięcy, były przetapiane na cele zbrojeniowe. Tylko około 16 tysięcy z nich zachowało się i wróciło do swoich rodzimych parafii, a blisko 1300 trafiło na "cmentarz dzwonów" w Hamburgu. Taki właśnie los spotkał wykonany z brązu dzwon z parafii w Radoszowach, który w 1954 roku z Hamburga trafił do parafii św. Urbana.

Gdy po latach zbadano historię pochodzenia zabytkowego dzwonu, rada parafialna w Gelsenkirchen podjęła decyzję, że powinien on wrócić do swojego miejsca pochodzenia. 20 stycznia niespodziewanie parafia w Radoszowach odebrała list z niemieckiej parafii.

- Szanowny Księże Proboszczu, parafia św. Urbana w Gelsenkirchen jest w posiadaniu dzwonu, który w latach 1941 lub 1942 podczas zawieruchy wojennej został odebrany Parafii w Radoszowach. Po wojnie dzwon ten został przekazany nowo powstałej parafii w Gelsenkirchen p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Mowa jest o dzwonie z 1616 roku odlanym przez Adama Schraub. Czy to zdarzenie jest proboszczowi znane? Jako Parafia jesteśmy gotowi by dzwon wrócił znowu na swoje miejsce. Jeśli są Państwo tego samego zdania prosimy o kontakt - czytamy w przesłanej w języku polskim korespondencji, pod którą podpisał się Markus Pottbäecker, proboszcz parafii w Gelsenkirchen. List w jego imieniu napisała Polka, która w parafii pracuje jako sekretarka.

- Dzwoniliśmy już do tej parafii i jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów. Możemy sami zorganizować transport dzwonu. Są bowiem sponsorzy gotowi nam pomóc, ale ta parafia też zadeklarowała, że dzwon dostarczy do nas. Nie wiem jeszcze co ostatecznie zrobimy - mówi ks. Grzegorz Sonnek, proboszcz parafii w Radoszowach, który informację o odnalezionym dzwonie przekazał swoim wiernym podczas niedzielnego kazania.

- Najstarsi parafianie pamiętają historię tego dzwonu. Mama jednej z mieszkanek Radoszów opowiadała jej jak dzwon był ściągany z kościelnej wieży - relacjonuje ksiądz.

Parafia nie wie jeszcze co zrobi z oddanym dzwonem. - To wszystko jest takie nowe. Dzwon jest w dobry stanie. Możliwe że, jeżeli otrzymamy zgodę konserwatora zabytków, obok kościoła stanie wieża, na wzór wieży kościelnej i w niej zawiśnie zabytkowy dzwon. Byłby używany ręcznie na „Anioł Pański” - zastanawia się proboszcz.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Misio Treść komentarza: A autobusy elektryczne już jeżdżą do Koźla czy dalej nie? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 10:37 Źródło komentarza: Ceny paliw w Kędzierzynie-Koźlu przekroczyły psychologiczną barierę. Taniej raczej nie będzie Autor komentarza: babka Treść komentarza: Futrują rodzice to i szczupłych mało. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 21:59 Źródło komentarza: Medale i rekordy życiowe młodych lekkoatletów MMKS-u Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Jeszcze nie ma tak niskich temperatur by ruszać z sezonem grzewczym... Jest to swoiste wyciąganie kasy od mieszkańców. Jak to działa na Starym Mieście... Pewna wspólnota postanowiła sobie zarobić kosztem ogrzewania na mieszkańcach Koźla. W sezonie grzewczym 24/25 była rządowa ulga nakazująca obniżyć koszta ogrzewania. Lecz wspólnota olała przepisy sezonie grzewczym 24/25 i zrobiła myk to znaczy obniżyła cenę za jednostkę zużycia naliczoną z punktu pomiarowego jednocześnie podwyższając dwukrotnie cenę za powierzchnie grzewczą. Oczywiście wcześniej nie informując mieszkańców. Później były duże dopłaty w setkach złotych. Pomimo coraz większej oszczędności zużycia ciepła czyli życie w zimnicy. Ukazuje iż ten sezon grzewczy jest już z dopłatami bo rypią coraz większe ceny jednostkowe za zużycie oraz za powierzchnie grzejną. Przecież kotłownia w Koźlu jest opalana gazem a ten jest coraz droższy. Ludzie przestaną płacić bo stać ich na to nie będzie. Bo jak widać nawet za zimne kaloryfery karzą sobie słono płacić oszuści. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:36 Źródło komentarza: Sezon grzewczy ruszył w Kędzierzynie-Koźlu. W części bloków kaloryfery już są ciepłe Autor komentarza: Zenobia Treść komentarza: Na czyj koszt ? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:16 Źródło komentarza: Dwa łóżka od McDonald’s dla kozielskiego szpitala. Rodzice zostaną na noc przy dzieciach Autor komentarza: Cała Prawda Treść komentarza: Kolesie którzy się wzajemnie wybierają na Nasz koszt. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:15 Źródło komentarza: Karina Kacperczyk, prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Komunalnych Związków Gmin Autor komentarza: miejscowy niepełnosprawny Treść komentarza: Przestańcie kłamać na łamach tego .... Gdzie i kto tak strasznie pomaga osobom niepełnosprawnym ? Od dłuższego czasu jako osoba niepełnosprawna nie mogę znaleźć odpowiedniej pracy. PZON też zaczyna uzdrawiać obniżając stopień niepełonosprawności pomimo wielu chorób który się nie kwalifikuje do zatrudnienia ze względu na niską dopłatę PFRON. Oczywiście MOPS też umywa ręce jakiejkolwiek pomocy. Dlatego ten artykuł to plucie w twarz takim ludziom jak ja. Rozdajecie sobie nagrody ale nie wiadomo za co a to się nazywa czystą bezczelnością. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:07 Źródło komentarza: Pierwsze miejsce dla Kędzierzyna-Koźla w konkursie „Lodołamacze 2026”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna