Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:40
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w finale Ligi Mistrzów!

Grupa Azoty ZAKSA po raz drugi pokonała Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:15, 25:21, 24:26, 21:25, 15:11) w półfinałach Ligi Mistrzów i drugi rok z rzędu awansowała do wielkiego finału. Tytuł MVP otrzymał Łukasz Kaczmarek. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla bronią tytułu najlepszej klubowej drużyny Europy.
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w finale Ligi Mistrzów!

W pierwszym pojedynku półfinałowym Ligi Mistrzów, który rozegrany został w Jastrzębiu-Zdroju 30 marca, górą byli goście, którzy zwyciężyli 3:0 (25:20, 25:14, 25:19). Wyjazdowa wygrana postawiła obrońców trofeum w komfortowej sytuacji przed rewanżem. 7 kwietnia wieczorem w hali „Azoty” gospodarzom wystarczyły dwa wygrane sety, aby ponownie zameldować się w wielkim finale. Tak też się stało!

Nasi siatkarze przystąpili do pojedynku bardzo skoncentrowani i szybko narzucili rywalom swój styl gry. ZAKSA szybko objęła prowadzenie i systematycznie powiększała przewagę (3:1, 7:4, 12:7). Przy stanie 17:13 w polu serwisowym pojawił się Aleksander Śliwka i wręcz zdemolował graczy Jastrzębskiego Węgla. Po czterech asach naszego kapitana nie było już co zbierać.

W drugiej partii było nieco więcej walki, choć drużyna z Kędzierzyna-Koźla cały czas kontrolowała sytuację na boisku i utrzymywała bezpieczną przewagę (6:2, 11:8, 18:4). Benjamin Toniutti wraz z kolegami robił co mógł, ale nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Po akcjach Aleksandra Śliwki i Łukasza Kaczmarka było już 22:18 i cała hala zaczęła odliczanie. Przy ogłuszającym aplauzie kibiców Grupa Azoty ZAKSA zdobyła 25. punkt i zapewniła sobie historyczny, drugi z rzędu, awans do finału Ligi Mistrzów!

W kolejnych odsłonach trener Gheorghe Cretu posłał do gry zmienników. Drugi skład wicemistrzów Polski był bliski skończenia meczu w trzech partiach, ale przeciwnik walczył do końca i doprowadził do tie-breaku. W ostatnim secie górą byli miejscowi i tym samym zwycięsko zakończyli mecz.

ZAKSA: Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, Aleksander Śliwka, David Smith, Erik Shoji oraz Michał Kozłowski, Adrian Staszewski, Krzysztof Rejno, Wojciech Żaliński, Tomasz Kalembka, Bartłomiej Kluth, Korneliusz Banach

JW: Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal, Jan Hadrava, Rafał Szymura, Jakub Macyra, Łukasz Wiśniewski, Jakub Popiwczak oraz Stephen Boyer, Eemi Tervaportti, Wojciech Szwed, Bartosz Cedzyński, Szymon Biniek



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama