Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 15:08
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

”Autyzm jest wyjątkowy jak każdy”. Warsztaty w Pokrzywnicy. ZDJĘCIA

W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Pokrzywnicy uroczyście obchodzono Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Odbyły się warsztaty i konferencja.
”Autyzm jest wyjątkowy jak każdy”. Warsztaty w Pokrzywnicy. ZDJĘCIA

Autor: ZSP w Pokrzywnicy

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu obchodzi się corocznie 2 kwietnia. W placówce w Pokrzywnicy o tym, jak ważna jest społeczna świadomości na temat zaburzenia - uznanego przez ONZ za jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych świata - mówiono 4 kwietnia.

Chcąc zwrócić uwagę na odmienne działania zmysłów, specyficzne zainteresowania, potencjał i wyjątkowość osób z autyzmem, a tym samym przybliżyć uczniom zachowanie i sposób patrzenia na świat osób z tą chorobą, w szkole zorganizowano warsztaty zmysłów.

W gronie gości, którzy wzięli udział w obchodach Dnia Świadomości Autyzmu, znaleźli się: wójt gminy Reńska Wieś Tomasz Kandziora, zastępca wójta Jan Domek, inspektor oświaty Elżbieta Seroczyńska, doradczynie metodyczne nauczycieli wychowania przedszkolnego Regionalnego Zespołu Placówek Wsparcia Edukacji Krystyna Rokita i Anna Lalik, prezes Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Autystów "Mały Książę" Barbara Wawrzynowicz, a także dyrektor ZSP w Reńskiej Wsi Bożena Niewienda wraz z nauczycielami oraz nauczyciele szkół z Większycach, Mechnicy, Długomiłowicach i Gościęcinie.

- W wypowiedziach zwrócono uwagę na potrzebę propagowania wiedzy na temat spektrum zaburzeń autystycznych oraz wzmocnienie akceptacji dla osób z ASD i zwrócenie uwagi na trudne sytuacje, z jakimi mierzą się każdego dnia - informuje Izabela Drajewicz, muzykoterapeuta,  surdopedagog. - W dalszej części odbywały się warsztaty. Uczestnicy mogli doświadczyć trudności, z jakimi mierzą się osoby autystyczne poprzez symulowanie zaburzeń zmysłów za pomocą wybranych akcesoriów. W poszczególnych salach umieszczone były rekwizyty i dystraktory, czyli rozpraszacze uwagi dla zmysłów: dotyku, słuchu, wzroku, równowagi oraz doświadczenia dotyczące relacji społecznych i komunikacji. Przygotowane doświadczenia pomogły zrozumieć, że osoby z zaburzeniami spektrum autyzmu mogą inaczej postrzegać otoczenie - precyzuje.

Po warsztatach goście wysłuchali programu konferencji dotyczącej różnych metod i rodzajów terapii wykorzystywanych w pracy z dzieckiem ze spektrum autyzmu.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marta 07.04.2023 06:35
Do autora: autyzm to nie choroba, to zaburzenie neurorozwojowe. Dobrze byłoby to poprawić w tekście.

Marta 06.04.2023 22:51
Do autora tekstu: autyzm to nie choroba, to zaburzenie neurorozwojowe. Dobrze byłoby poprawić to w tekście.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama