Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:55
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Będzie się działo w Parku Linowym Dębowa. Niebawem rusza sezon

W ostatni weekend kwietnia nastąpi oficjalne otwarcie sezonu w Parku Linowym Dębowa. Dla młodych przygotowano moc atrakcji.
Będzie się działo w Parku Linowym Dębowa. Niebawem rusza sezon

Autor: Park Linowy Dębowa

Właściciele Parku Linowego Dębowa - państwo Sylwia i Waldemar Semmlerowie już nie mogą się doczekać śmiechów dzieci. Specjalnie dla nich przygotowano kolejną atrakcję - strzelnicę Paintball.

- Ponadto chcemy z wami bawić się podczas wielu wydarzeń. Zaczynamy już od Majówki. W niedzielę 30 kwietnia od godz.13.00 wspólnie z OSP Gierałtowice organizujemy Dzień Strażaka - mówi Sylwia Semmler. - Między innymi dzieci będą mogły bawić się i wykazać na torze przeszkód. Jak również uczyć się - wspólnie ze strażakami przygotowując ognisko - dodaje.

Świetna zabawa czeka odwiedzających Park Linowy Dębowa na początku czerwca. Wtedy to wraz z klaunem świętować będzie można kolejne urodziny tego miejsca.

- A w lipcu pobawimy się znowu w pianie podczas Piana party, która w zeszłym roku spodobała się dzieciom. W środku lata przeżyjemy lot do kosmosu w kapsule czasu - mówi Waldemar Semmler.

Właściciele Parku Linowego Dębowa wszystkie szczegóły będą na bieżąco udostępniać na swoim Facebooku i Instagramie.

- Oczywiście nasi instruktorzy czuwać będą nad bezpieczeństwem wszystkich gości. Do zobaczenia na linach - uśmiecha się pani Sylwia.

 

 

Wszystkie przeszkody w Parku Linowym Dębowa zostały zamontowane na naturalnie rosnących drzewach - na wysokości od 1,5 do 3 metrów. Trasa ma długość 96 metrów.

W kwietniu Park Linowy Dębowa otwarty jest w weekendy w godzinach 12:00-17:00. Godziny otwarcia w maju: poniedziałek - piątek godz. 15.00-18.00, weekendy w godz. 12.00-18.00.

Dla grup zorganizowanych (np. urodziny) Park Linowy Dębowa otwierany jest również poza regularnymi godzinami otwarcia - konieczna rezerwacja.

Wejście na park linowy to 35 zł za osobę - w cenie jest jedno przejście trasy oraz możliwość korzystania z gokartów na pedały oraz gier plenerowych. Wejście na park linowy - 25 zł za jedno przejście trasy, 40 zł za dwa przejścia, 20 zł za każde kolejne przejścia trasy. Nową atrakcja - 20 zł.

Dmuchaniec dostępny będzie od 1 maja.

Dzieci w wieku 4-5 lat mogą wejść na trasę z osobą pełnoletnią lub instruktorem za dodatkową opłatą 18zł za przejście (po uprzedniej rezerwacji).

Dzieci w wieku 6-13 lat mogą korzystać z trasy parku jedynie w obecności osoby pełnoletniej (nie musi ona wchodzić na trasę).

Młodzież w wieku 14-18 lat może korzystać z trasy parku bez obecności dorosłego, ale niezbędne jest wypełnione oświadczenie opiekuna/rodzica.

Park Linowy Dębowa znajduje się przy ulicy Głównej, nieopodal Hula Guli. Tel. kontaktowy 794 777 716.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama