Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:37
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dwa serca w koronie. Konstrukcja to symbol jedności i tradycji

Każdego roku w sołectwie Lubieszów rodzi się wyjątkowe dzieło sztuki i oddania - korona żniwna. Proces tworzenia tego majestatycznego symbolu rozpoczyna się już w czerwcu, gdy zbierane są, a następnie starannie suszone, pierwsze kłosy zboża. To czas ogromnej pracy i oddania, którego efektem jest niezwykła korona, zdobiąca święto dożynek.
Dwa serca w koronie. Konstrukcja to symbol jedności i tradycji
Tworzenie korony dożynkowej to misterna praca. Wie o tym dobrze Danuta Rus

Autor: sołectwo Lubieszów

Opracowanie stelaża, kluczowego szkieletu całej konstrukcji, przypada na kolejny etap. Solidna podstawa dla przyszłej korony wyszła spod rąk Leonarda Gawlika.

Połowa lipca to moment, gdy społeczność Lubieszowa rozpoczyna tworzenie wiązek zboża, precyzyjnie sortowanych według rodzajów: żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa. Te wiązki zboża stanowią bazę dla całego projektu, ukazując różnorodność i piękno plonów ziemi.

Ostatni tydzień lipca był początkiem intensywnej pracy nad koroną. Codziennie, przez trzy, cztery godziny, Dominika Fligiel, Danuta Rus i Bernadeta Poplucz oddawały się zajęciu, oplatając pałąki korony. To staranna praca, która stopniowo przekształca zwykłe kłosy zboża we wspaniały artefakt.

Z upływem dni korona nabiera coraz piękniejszych kształtów.

- Inspiracje rodziły się w każdym z nas, a samo tworzenie stawało się źródłem nowych pomysłów - mówi Bernadeta Poplucz, sołtys Lubieszowa.

Kolejnym krokiem było wykonanie kwiatów z nietypowych materiałów - liści kukurydzy, łupinek orzechów i fasoli. Te unikalne elementy nadają koronie teksturę i kolor, tworząc złożony i malowniczy wygląd. Wypełnianie szczegółów słomą dodaje głębi i spójności całości.

- Obecnie zbliżamy się do końcowego etapu. Pozostało jedynie dokończenie krzyża oraz przygotowanie kilku dodatkowych kwiatów z pestek dyni. Kiedy te elementy zostaną zamontowane na stelażu, korona będzie gotowa do prezentacji - mówi sołtys Lubieszowea. - Nasza korona w tym roku wyjątkowo prezentuje dwie splecione serca - symbole wdzięczności i miłości, które łączą społeczność naszej wsi - podkreśla.

Jednak, jak dodaje, to nie tylko piękno korony jest istotne. To, co naprawdę sprawia radość, to wspólny wysiłek włożony w jej tworzenie.

Sołtys Lubieszowa trafnie stwierdza: - Takie działania cementują ludzi. Wzmacniają wartości i dają możliwości rozwoju. Praca nad koroną jest symbolem zjednoczenia, pasji i oddania dla wspólnej sprawy. To także sposób na zachowanie kultury, historii i tradycji miasteczka.

Tuż przed dożynkami pozostanie jeszcze dodać ostatnie ozdoby. Świeże owoce i zielone gałązki roślin z ogrodów nadadzą całej kompozycji świeżości i naturalności.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna