Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:38
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dziesięcioletni Tymoteusz Bąk z Gościęcina został mistrzem Polski

Mam jedno kosmiczne marzenie: chciałbym zdobyć tęczową koszulkę mistrza świata - mówi z uśmiechem Tymoteusz Bąk z Gościęcina. 10-letni pasjonat kolarstwa górskiego zdobył mistrzostwo Polski Szkół Podstawowych MTB.
Dziesięcioletni Tymoteusz Bąk z Gościęcina został mistrzem Polski

Autor: archiwum prywatne

Tymoteusz Bąk mieszka w Gościęcinie. Tam też chodzi do szkoły. Czwartoklasista jest członkiem klubu kolarskiego LKS Bryksjusz Gościęcin. W tym klubie ma wyrobioną licencję kolarską. W wyścigach startuje od 5 lat. Ukończył około 140 wyścigów. Jest skromnym chłopakiem. Wszystko, co robi, chce robić jak najlepiej. I to pomaga mu w zdobywaniu dobrych wyników sportowych. Mama Tymka - Justyna i tato - Tomasz kibicują mu i wspierają go w tym, co robi. Przygoda Tymoteusza z kolarstwem rozpoczęła się w 2018 r.

Mistrzostwa Polski Szkół Podstawowych MTB zorganizowano w Śremie w województwie wielkopolskim 24 września.

Trasa, która została przygotowana, była bardzo ciekawa, czyli taka, jaką lubię - mówi Tymoteusz. - Jedna runda liczyła 2,5 km. Do pokonania miałem dwie rundy. Na zawody pojechałem z mamą i tatą już w sobotę rano, żeby dobrze poznać trasę wyścigu - nadmienia.

Wieczorem odbyła się odprawa techniczna, losowanie miejsc na linii startu. Tymek wylosował 19. numer startowy. Start miał zatem z drugiego rzędu. Na liście w jego kategorii było zapisanych 36 zawodników. Tylu też wystartowało.

Start mojego wyścigu planowany był na godzinę 11. Po pierwszym okrążeniu udało mi się przedrzeć do czołówki i jeszcze z dwoma zawodnikami odjechaliśmy całej grupie na około 15 sekund. Na początku drugiego okrążenia postanowiłem wykonać szybki atak i spróbować odjechać dwóm kolegom - relacjonuje 10-latek.

Zdołał zrealizować swój plan - odjechać i dotrzeć do mety bez błędu i upadku. Na mecie zdobył 25-sekundową przewagę nad drugim zawodnikiem, reprezentantem Gdyni.

Z wyścigu jestem bardzo zadowolony. Marzyłem o takim zakończeniu. Wiedziałem już, że za chwilę będę posiadaczem koszulki mistrza Polski - uśmiecha się chłopiec.

Więcej o młodym miłośniku MTB w 35. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukazał się  3 października. Dostępny również w wersji elektronicznej - E-WYDANIE 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna