Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jubileusz 60-lecia Muzeum Czynu Powstańczego na Górze św. Anny

Muzeum Czynu Powstańczego obchodzi w tym roku 60-lecie istnienia. Powstało z inicjatywy Muzeum Śląska Opolskiego, jako hołd dla uczestników powstań śląskich i ich walki o powrót Śląska do Polski.
  • Źródło: Muzeum Czynu Powstańczego
Jubileusz 60-lecia Muzeum Czynu Powstańczego na Górze św. Anny

Muzeum znajduje się na Górze św. Anny, miejscu symbolizującym najkrwawsze zmagania zbrojne III Powstania Śląskiego w 1921 roku. Jego monograficzne zbiory, liczące prawie 2,5 tys. eksponatów, obejmują pamiątki po powstańcach, sztandary bojowe, kombatanckie oraz dokumenty z czasów powstań i plebiscytu na Górnym Śląsku.

20 czerwca muzeum zaprasza do odwiedzin i wspólnego uczczenia tej wyjątkowej rocznicy, oddając hołd bohaterom, którzy walczyli o wolność Śląska. W programie: koncert pieśni śląskich i patriotycznych, a także muzyki klasycznej oraz pokaz tańców narodowych i śląskich. Wśród wykonawców: Wojciech Poprawa, Kaja Kosowska, Joanna Kabzińska, Agnieszka Zabrzeska-Weber, Zespół Pieśni i Tańca "Komorno", Szkoła Tańca Orian-Show, laureaci Festiwalu Śląskiej i Powstańczej Piosenki.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Marszałek Województwa Opolskiego Andrzej Buła, a wśród patronów medialnych Nowa Gazeta Lokalna oraz portal Lokalna24.pl

Muzeum Czynu Powstańczego zorganizowane zostało przez Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu jako jego wyspecjalizowany oddział, z fundacji społeczeństwa Opolszczyzny. Uroczyste otwarcie placówki miało miejsce w dniu 19 lipca 1964 r. Pierwotnie mieściła się ona w XIX-wiecznym budynku szkoły w Leśnicy, który w trakcie III Powstania Śląskiego był przez pewien czas kwaterą sztabu 3 Katowickiego Pułku Powstańczego im. Jana Henryka Dąbrowskiego.

W 1980 r. Muzeum zostało przeniesione do nowej, obecnej siedziby, którą stał się – po przeprowadzeniu remontu generalnego i rozbudowy – „Dom Polski” (zwany również „Domem Pod Chełmskim Wierchem”) położony w lesie na stoku pomiędzy Leśnicą a Górą św. Anny. Budynek ten, powstały w XIX wieku i pełniący pierwotnie funkcję karczmy został wraz z przyległym gruntem zakupiony w 1936 r. przez Bank Słowiański w Berlinie i oddany do dyspozycji I Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. W latach 1937 – 1939, tj. do czasu, gdy Niemcy przerwali działalność Związku, w „Domu Polskim” odbywały się zjazdy organizacji   polskich, obozy harcerskie i kolonie zuchowe Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech oraz inne imprezy polskie.

Na przyległym terenie urządzono poletka doświadczalne, na których zdobywali wiadomości fachowe młodzi rolnicy należący do ZPwN. Budynek był zradiofonizowany, a ustawione w oknach głośniki witały przechodniów dźwiękiem polskiej mowy, chociaż były to lata nasilającego się hitlerowskiego terroru. Tutaj zebrani na sejmiku w październiku 1936 roku członkowie Związku Polaków w Niemczech manifestowali swoją polskość zdecydowanym: „Byliśmy – Jesteśmy – Będziemy”.

W czasie II wojny światowej Niemcy w okolicznych lasach założyli obóz pracy dla Żydów, a w budynku „Domu Polskiego” umieścili jego komendanturę. Usytuowanie Muzeum Czynu Powstańczego w budynku „Domu Polskiego” splotło zatem ze sobą tradycję powstań i plebiscytu, polskiego ruchu narodowego w Niemczech oraz tragedię hitlerowskiego terroru.

Muzeum ma charakter monograficzny. Jego zbiory, liczące prawie 2,5 tys. eksponatów, dotyczą generalnie powstań śląskich oraz plebiscytu na Górnym Śląsku. Gromadzi pamiątki po uczestnikach powstań, dokumentuje drogę życiową jaką przeszli byli ich uczestnicy. Do wartościowych zbiorów należy zaliczyć sztandary bojowe i kombatanckie oraz pisemne rozkazy wydawane w czasie III Powstania Śląskiego. Ekspozycja stała, rozmieszczona w salach na parterze budynku przedstawia następujące zagadnienia:

– historia klasztoru i kalwarii na Górze Św. Anny,

– polski ruch narodowy na Śląsku w l. 1848-1918,

– działalność Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” na Śląsku,

– I Powstanie Śląskie,

– II Powstanie Śląskie i Plebiscyt,

– III Powstanie Śląskie,

– przejęcie polskiej części Górnego Śląska w 1922 roku,

– działalność Związku Polaków w Niemczech i  Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech.

W 2006 roku ekspozycja wzbogaciła się o unikalną, na wskroś nowoczesną „Panoramę Powstań Śląskich” ożywianą piętnastominutowym spektaklem typu „światło i dźwięk”. Do rotundy, w której znajduje się panorama wiedzie zaaranżowana w formie dioramy ścieżka historyczno – przyrodnicza prezentująca najcenniejsze zabytki architektury oraz bogactwo przyrody okolic Góry Św. Anny. W salach znajdujących się na piętrze organizowane są liczne wystawy czasowe, jest również sala audiowizualna, w której są organizowane lekcje muzealne dla dzieci i młodzieży szkolnej, sesje naukowe, wykłady, odczyty itp. W 2006 roku do Muzeum Czynu Powstańczego przeniesiono również Dział Przyrody Muzeum Śląska Opolskiego. Od tego czasu organizowane są tu czasowe wystawy przyrodnicze, a także prowadzona jest popularyzacja i edukacja w postaci wykładów, lekcji muzealnych, konkursów i zajęć terenowych o tematyce przyrodniczej. Na przylegającym do muzeum terenie możliwe jest zorganizowanie ogniska, biwaków, zajęć terenowych zarówno o tematyce historycznej, jak i przyrodniczej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama