Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rekord pobity! To oni wykręcili najwięcej kilometrów w rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski

Mieszkańcy wykręcili niezły… wynik. Entuzjaści dwóch kółek przez cały czerwiec rywalizowali w ramach Rowerowej Stolicy Polski. Po 30 dniach aktywnej przygody licznik Kędzierzyna-Koźla zatrzymał się na blisko 150 tysiącach kilometrów. W ten sposób ustanowiono nowy miejski rekord zapewniając gminie wysoką czternastą pozycję w rankingu.
  • Źródło: Urząd miasta
Rekord pobity! To oni wykręcili najwięcej kilometrów w rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski

Tradycyjnie już samorządy z całego kraju do wspólnej zabawy zaprosiła Bydgoszcz. Miasto nad Brdą przygotowało aplikację „Aktywne Miasta” z którą na rowerowe wycieczki ruszyły tysiące ludzi. W Kędzierzynie-Koźlu wyzwania podjęło się ponad 450 osób, a na najaktywniejszych uczestników czekały atrakcyjne nagrody o łącznej wartości 15 tysięcy złotych.

Mistrzowie z Kędzierzyna-Koźla
W Urzędzie Miasta odbyła się konferencja podsumowującą tegoroczną rywalizację w Kędzierzynie-Koźlu. Prezydent Sabina Nowosielska z dumą podkreśliła, że nasi mieszkańcy ponownie pobili lokalny rekord i to o 30 tysięcy kilometrów! Ogromną motywacją dla całego miejskiego peletonu byli jego liderzy. Zgodnie z zapowiedzią najlepsza szóstka za swoje niesamowite wyniki otrzymała atrakcyjne nagrody pieniężne. Po raz czwarty z rzędu wygrał Marek Grabowski, który w ciągu 30 dni pokonał dystans 4500 kilometrów. Tuż za nim był Jacek Lech (3170 kilometrów) oraz Mariusz Jarosławski (3115 kilometrów). Rywalizacja wśród Pań była niemniej zacięta. Najlepszą zawodniczką okazała się Lucyna Pogorzelska (3148 kilometrów), a podium uzupełniły Alicja Gajewska (2874 kilometry) oraz Dorota Słupina (1807 kilometrów). Jak co roku ścigały się także miejskie placówki oświatowe. Najwięcej punktów wykręciła Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3. Ponadto podczas lokalnej konferencji wyróżniono grupę „Aktywny Staruszek”, która skupiała najbardziej zaangażowanych kolarzy w Kędzierzynie-Koźlu.

Rozbiegówka
W Kędzierzynie-Koźlu rywalizacja o tytuł „Rowerowej Stolicy Polski” rozpoczęła się 1 czerwca, już kilka chwil po północy. Mieszkańcy od pierwszych sekund pokazali, że są gotowi do walki. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizował nocny przejazd do Sukowic. Nie bacząc na godzinę kilkunastu śmiałków pokonało pierwsze kilometry. W następnych dniach ich śladem pojechało kolejnych 400 osób, które przez 4 tygodnie nie schodziły z siodełka.

Tour de Kędzierzyn-Koźle
Kilometry dla miasta zbierano nie tylko indywidualnie. Cenne punkty dla Kędzierzyna-Koźla wpadały także podczas organizowanych rajdów rowerowych. Na finiszu zmagań rodzinną wycieczkę ponownie zorganizował MOSiR. Uczestnicy mieli przed sobą malowniczą trasę prowadzącą urokliwymi zakątkami Nadleśnictwa Kędzierzyn. Rezultat samorządu dodatkowo wzmocnili członkowie Klubu Sportowego „Koziołek”. Zaprosili mieszkańców do wzięcia udziału w rajdzie prowadzącym m.in. do pałacu w Pławniowicach oraz zamków w Toszku i w Ujeździe, a każdy z zawodników w nogach miał ponad 70 kilometrów. Cenną inicjatywą były również wspólne wyprawy integracyjne przygotowane przez zakłady pracy. Dobry przykład dali m.in. miejscy urzędnicy, którzy spotykali się co tydzień, aby wspólnie kręcić kilometry dla Kędzierzyna-Koźla.

Wizyta ambasadora
W czerwcu Kędzierzyn-Koźle odwiedził ultrakolarz Krzysztof Fechner. Ambasador RPS przemierzył cały kraj zatrzymując się w miastach biorących udział w rywalizacji. Codziennie pokonywał ponad 300 kilometrów. W ten sposób pobił oficjalny rekordu kraju - 10 tysięcy kilometrów w ciągu miesiąca. Podczas krótkiego przystanku odwiedził miasteczko ruchu drogowego przy Szkole Podstawowej nr 18 w Cisowej. Spotkał się z uczniami placówki, aby osobiście pogratulować aktualnym wicemistrzom Polski w turnieju Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Na arenie krajowej
Po intensywnym miesiącu rywalizacji wszyscy zawodnicy dotarli do symbolicznej mety. Każdy z uczestników „Rowerowej Stolicy Polski” dał z siebie wszystko, a indywidualne rekordy przełożyły się na znakomity wynik Kędzierzyna-Koźla. W Bydgoszczy, w mieście organizatora, odbyła się konferencja podsumowująca tegoroczne zmagania o tytuł RSP. Wzięli w niej udział przedstawiciele kilkudziesięciu gmin, które brały czynny udział w zabawie. Była to okazja nie tylko do nagrodzenia najlepszych cyklistów, ale i wymiany doświadczeń oraz promowania aktywności wśród mieszkańców. Nasz samorząd reprezentował zastępca prezydenta Tomasz Radłowski.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama