Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:17
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Siatkarze i trenerzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z medalami olimpijskimi

Polscy siatkarze zagrali w finale igrzysk olimpijskich w Paryżu. Jednak złota nie zdobyli. To padło łupem Francuzów, których prowadzi Andrea Giani, nowy trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Siatkarze i trenerzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z medalami olimpijskimi
Polscy siatkarze ze srebrem olimpijskim w Paryżu

Autor: Conny Kurth

Źródło: Polska Siatkówka

W turnieju olimpijskim wystąpiło 12 reprezentacji. W fazie grupowej Polacy pokonali Egipt 3:0, Brazylię 3:2 i przegrali z Włochami 1:3, ale awansowali do fazy pucharowej. W ćwierćfinale nasi trafili na mocną Słowenię, która wygrała swoją grupę, ograwszy Kanadę 3:1, Serbię 3:0 i Francję 3:2. Biało-czerwoni rozegrali dobre spotkanie, zwyciężyli 3:1 i przełamali klątwę ćwierćfinałów, gdyż na ostatnich pięciu igrzyskach odpadali z rywalizacji właśnie na tym etapie. Niestety, awans do najlepszej czwórki okupili kontuzją Mateusza Bieńka, który już nie zagrał w turnieju. Później był półfinałowy, zwycięski dreszczowiec z Amerykanami, o którym pisaliśmy tutaj:

Mecz o złoty medal, rozegrany 10 sierpnia, nie wyszedł naszym siatkarzom. Co prawda na parkiecie pojawili się kontuzjowani w półfinale Paweł Zatorski i Marcin Janusz, ale widać było, że nie są w pełni sił. Inni zawodnicy też mieli swoje problemy. Świetni przeciwko Amerykanom Tomasz Fornal i Wilfredo Leon nie byli już tak skuteczni. Zresztą Francuzi zagrali znakomicie taktycznie, imponowali w obronie i dominowali na siatce. Polacy przez całe spotkanie nie znaleźli sposobu na bardzo dobrze dysponowanych rywali i przegrali 0:3 (19:25, 20:25, 23:25). W zespole gospodarzy wystąpił były rozgrywający ZAKSY Benjamin Toniutti, który spędził w naszym mieście sześć lat oraz przyjmujący Kevin Tillie, który grał w Kędzierzynie-Koźlu w latach 2015-2017. Trenerem Francuzów jest Andrea Giani, który już wkrótce poprowadzi ZAKSĘ w PlusLidze.

W historii polskiej siatkówki to drugi medal wywalczony w igrzyskach olimpijskich. Pierwszy, i jak do tej pory jedyny, złoty krążek zdobyła reprezentacja prowadzona przez Huberta Jerzego Wagnera w Montrealu w 1976 roku.

"Po 48 latach zagraliśmy w finale igrzysk olimpijskich. Przegrana zawsze boli, ale musicie pamiętać, że spełniliście marzenia wielu poprzednich reprezentacji. Jesteśmy wicemistrzami olimpijskimi, a ten tytuł napawa dumą" - napisał Sebastian Świderski.

- Mamy srebro, ale oczywiście trzeba oddać Francuzom, że zagrali dziś wyśmienicie. Nie przeciwstawiliśmy się im, szczególnie blokiem i obroną. Spodziewaliśmy się, że będzie dużo kiwek, dużo brudnej gry, a jednak nie udało nam się temu przeciwstawić - podsumował mecz dla Polsatu Sport Marcin Janusz. - Jestem dumny, choć ten mecz przegraliśmy, ale przez cały turniej zostawiliśmy zdrowie i całą energię, którą mieliśmy – wystarczyło to na srebro. Oczywiście ciężko cieszyć się po przegranym meczu, ale ja w głębi jestem bardzo szczęśliwy, bo jest to dla mnie, i myślę, że dla chłopaków też, spełnienie marzeń i coś, po co tu przyjechaliśmy. Mogło być lepiej, ale trzeba docenić to, co jest - dodał rozgrywający reprezentacji i ZAKSY.

Kapitanem polskiej drużyny był Bartosz Kurek, który od nowego sezonu będzie reprezentował zespół z Kędzierzyna-Koźla. W reprezentacji prowadzonej przez byłego trenera ZAKSY Nikolę Grbicia grał również pochodzący z naszego miasta Kamil Semeniuk. Większość kadrowiczów przed laty występowała w barwach naszego klubu, a byli to: Mateusz Bieniek, Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka oraz Paweł Zatorski). Natomiast w sztabie szkoleniowym drużyny olimpijskiej pracowali: Piotr Pietrzak - trener przygotowania fizycznego ZAKSY, a także były szkoleniowiec kędzierzyńskiej drużyny, a pochodzący z naszego miasta Adam Swaczyna, który w reprezentacji jest asystentem Nikoli Grbicia, a od nowego sezonu będzie prowadził niemiecki FVB Friedrichshafen.

Trzeba wspomnieć też o brązowym medalu dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która w meczu o trzecie miejsce pokonała Włochów 3:0 (25:23, 30:28, 26:24). W kadrze USA wystąpili siatkarze ZAKSY: Erik Shoji i David Smith.

Skład srebrnej drużyny olimpijskiej:

rozgrywający: Marcin Janusz (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Grzegorz Łomacz (PGE GiEK Skra Bełchatów);

przyjmujący: Tomasz Fornal (Jastrzębski Węgiel), Wilfredo Leon (Bogdanka LUK Lublin), Kamil Semeniuk (Sir Safety Perugia), Aleksander Śliwka (Suntory Sunbirds);

środkowi: Mateusz Bieniek (Aluron CMC Warta Zawiercie), Norbert Huber (Jastrzębski Węgiel), Jakub Kochanowski (PGE Projekt Warszawa);

atakujący:  Bartłomiej Bołądź (PGE Projekt Warszawa), Łukasz Kaczmarek (Jastrzębski Węgiel), Bartosz Kurek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle);

libero: Paweł Zatorski (Asseco Resovia Rzeszów);

trener: Nikola Grbić.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna