Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:14
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowy trener ZAKSY Andrea Giani o PlusLidze i złocie igrzysk. WIDEO

Andrea Giani, trener mistrzów olimpijskich już pracuje w Kędzierzynie-Koźlu. Nowy szkoleniowiec ma pomóc drużynie ZAKSY odbudować swoją pozycje w PlusLidze i wrócić do czołówki.
  • Źródło: ZAKSA TV
Nowy trener ZAKSY Andrea Giani o PlusLidze i złocie igrzysk. WIDEO
Trener Andrea Giani rozpoczął pracę w Kędzierzynie-Koźlu

Autor: Adam Kurasiewicz

Źródło: ZAKSA

W sezonie 2024/2025 zespół ZAKSY poprowadzi nowy trener Andrea Giani. Jako zawodnik zdobył niemal wszystko w siatkówce klubowej i reprezentacyjnej. W latach 1988-2005 aż 474 razy wystąpił w reprezentacji Włoch, co jest rekordem w tym kraju. Po zakończeniu kariery na parkietach zajął się z powodzeniem trenerką. Prowadził takie zespoły, jak m.in. Calzedonia Verona czy Leo Shoes Modena, a także reprezentacje Słowenii, Niemiec, a obecnie Francji, z którą dwa razy wygrał Ligę Narodów, a niedawno zdobył złoty medal na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

- Jestem bardzo szczęśliwy, bo czekałem na ten medal 30 lat. Walka w finale igrzysk olimpijskich była niesamowita. Wyjątkowe było również to, jak zmieniła się moja drużyna na przestrzeni tego sezonu reprezentacyjnego, jak podniosła jakość swojej gry. Wygraliśmy ważne mecze podczas Ligi Narodów, samą Ligę Narodów również, podnieśliśmy swój poziom. Pracowaliśmy przez trzy tygodnie przed igrzyskami olimpijskimi, zawodnicy trenowali naprawdę ciężko i kontynuowali swój rozwój w serwisie, bloku, ataku i na koniec turnieju to te trzy podstawowe elementy były bardzo ważne. W półfinale przeciwko Włochom serwis i blok były niesamowite, podobnie w finale. Wygraliśmy przeciwko Polsce w drugim, trzecim secie, w ważnych momentach blok zrobił ogromną różnicę - skomentował sukces w Paryżu Andrea Giani.

Teraz Włoch skupia się na pracy w Kędzierzynie-Koźlu. To będzie dla niego nowe wyzwanie, bo nigdy nie prowadził drużyny z PlusLigi.

- Moja misja na teraz to mój klub. Praca tutaj, dla tych zawodników, bo dla mnie to przyjemność pracować w nowym kraju, na nowym poziomie, w nowym klubie, gdzie mogę się rozwijać - mówi Andrea Giani. - Okres przygotowawczy jest istotny również z perspektywy zrozumienia charakterystyki zawodników, tego jak funkcjonuje klub. Uczę się od mojego asystenta również charakterystyki PlusLigi, bo jest trudna, z wieloma zespołami na wysokim poziomie. W odniesieniu do poprzedniego sezonu zmienił się skład, są inni zawodnicy. Musimy więc pracować w sztabie, uczyć się wzajemnie, a ja muszę nauczyć się PlusLigi. Na początku będzie na pewno trudno, ale to dla mnie bardzo ważne - dodał Włoch.

Cała rozmowa z trenerem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w materiale wideo poniżej:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna