Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 14:11
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dwa miliony złotych dotacji dla klubów sportowych, ale nie wszyscy są zadowoleni

Dwa miliony złotych przyznała gmina Kędzierzyn-Koźle miejskim klubom sportowym na wsparcie szkolenia dzieci i młodzieży na najbliższe dwa lata. To o 400 tys. złotych więcej, niż w poprzednim okresie. Nie wszystkim jednak podoba się podział pieniędzy, bo jedni mocno zyskali, a inni sporo stracili. Dlaczego tak jest?
Dwa miliony złotych dotacji dla klubów sportowych, ale nie wszyscy są zadowoleni
Trener Andrzej Saczko z grupą młodych lekkoatletów MMKS-u

Gmina Kędzierzyn-Koźle od lat realizuje zadania publiczne w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej poprzez szkolenie dzieci i młodzieży do 21. roku życia. Komisja konkursowa, po rozpatrzeniu ofert, przyznaje dotacje na dwa lata. Ostatnie rozdanie, obowiązuje od 1 lipca 2024 roku do 30 czerwca 2026 roku. Kwoty dzielone są tak, że pierwszą pulę pieniędzy należy spożytkować do końca tego roku, kolejną od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 roku, a ostatnią transzę trzeba wykorzystać od 1 stycznia do 30 czerwca 2026 roku. Gmina przeznaczyła na ten cel łącznie dwa miliony złotych.

O podziale środków zdecydowała komisja w składzie: Beata Kaczyńska-Pogwizd, Anna Talma, Mariola Gomółka, Justyna Wycisk i Tomasz Kapica. Z prac w komisji zrezygnował zastępca prezydenta miasta Tomasz Radłowski, gdyż jest trenerem w jednym z klubów. Skład gremium uzupełnił Tomasz Dubiel.

O tym, jak wygląda podział pieniędzy dla poszczególnych klubów i sekcji poniżej. Natomiast w nawiasach dla porównania kwota, którą przyznano w poprzednim okresie, obowiązującym od 1 lipca 2022 roku do 30 czerwca 2024 roku.

Podział środków dla klubów i sekcji na okres 1.07.2024 – 30.06.2026:

  • Stowarzyszenie Modelarzy „Koziołki” (modelarstwo) – 26.800 zł (26.788 zł)
  • MMKS (lekka atletyka) – 59.500 zł (100.768 zł)
  • LUKS Chemik (lekka atletyka) – 127.000 zł (85.460 zł)
  • MMKS (koszykówka) – 33.400 zł (25.020 zł)
  • Akademia Siatkówki Dembończyk/Wójtowicz (siatkówka) – 151.900 zł (89.632 zł)
  • MMKS (siatkówka chłopców) – 41.700 zł (35.536 zł siatkówka dziewcząt)
  • Beninca UKS Feniks (badminton) – 210.600 zł (106.244 zł)
  • MMKS (badminton) – 40.100 zł (63.292 zł)
  • MUKS WOPR (ratownictwo wodne) – 116.100 zł (85.204 zł)
  • MMKS (strzelectwo sportowe) – 25.400 zł (18.392 zł)
  • MUKS WOPR (żeglarstwo regatowe) – 25.800 zł (22.336 zł)
  • MMKS (tenis stołowy) – 31.700 zł (36.800 zł)
  • WKS Aqua Active (kajakarstwo) – 103.100 zł (36.980 zł)
  • TS Chemik (piłka nożna) – 239.000 zł (108.640 zł)
  • KS Cisowa (piłka nożna) – 42.400 zł (65.260 zł)
  • KS Sławięcice (piłka nożna) – 45.000 zł (35.328 zł)
  • TS Energia Blachownia (piłka nożna) – 66.000 zł (30.800 zł)
  • AP Blaze (piłka nożna) – 91.700 zł (99.272 zł)
  • UKS 9 Football Academy (piłka nożna) – 100.300 zł (68.936 zł)
  • RTS Odra (piłka nożna) – 136.900 zł (116.892 zł)
  • UKS Olimpijczyk (zapasy) – 125.200 zł (23.896 zł)
  • TS Chemik (boks) – 93.800 zł (83.032 zł)
  • SSK Bushido (karate) – 66.600 zł (53.932 zł)

 Porównując dotacje gołym okiem widać, że największą kwotę zyskali piłkarze Chemika (130.360 zł) oraz badmintoniści Benincy (104.356 zł) i zapaśnicy „Olimpijczyka” (101.304 zł). Ten ostatni klub uzyskał największy skok procentowy przyznanej kwoty. Natomiast najwięcej stracili lekkoatleci MMKS-u (41.268 zł), badmintoniści MMKS-u (23.192 zł) oraz piłkarze KS-u Cisowa (22.860 zł).

Za każdym razem wyniku konkursu wzbudzają spore zainteresowanie w środowisku sportowym miasta. Jedni są zadowoleni z wysokości otrzymanych środków, inni mniej. Tym razem czara goryczy przelała się wśród działaczy i trenerów Miejskiego Międzyszkolnego Klubu Sportowego. I akurat przypadło to na 30-lecie działalności tego klubu.

- Obecnie klub przeżywa bardzo ciężkie chwile z powodu mocno ograniczonego wsparcia finansowego przez miasto. W wyniku konkursu na lata 2024-2026 otrzymaliśmy około 30 procent mniej środków na działalność, a sekcja lekkoatletyczna została dramatycznie ograniczona, aż o 40 procent - wylicza Andrzej Saczko, działacz i trener lekkoatletyczny MMKS-u.

Młodzicy MMKS-u podczas tegorocznych mistrzostw województwa

- To nie chodzi o to, żeby urząd miasta nas utrzymywał, tylko o to, żeby to wsparcie nie było jałmużną - zaznacza Marek Skrzydlewski, prezes MMKS-u. - Przez te 30 lat działalności klubu jakoś nam się udawało to ciągnąć. Nie każda władza nas lubiła. Co jakiś czas dotacje na szkolenie dzieci i młodzieży się kurczyły. W latach 1994-2000 dla klubu pracowało 40 trenerów i instruktorów w dziewięciu dyscyplinach sportowych. Teraz w MMKS-ie zostało sześć dyscyplin i 10 trenerów. Nie ma chętnych do pracy z młodzieżą, bo z tego nie ma pieniędzy. Wierzę jednak, że znajdą się pasjonaci, którzy to pociągną i klub dalej będzie funkcjonował - dodaje.

Andrzej Saczko podkreśla, że inaczej działalność MMKS-u ocenia Ministerstwo Sportu i Turystyki, które niedawno ogłosiło program Klub Pro. Ma on wesprzeć kwotą 100 mln złotych 600 najlepszych klubów we współzawodnictwie dzieci i młodzieży.

- Tylko 11 klubów z województwa opolskiego zostało zakwalifikowanych do tego programu, w tym MMKS oraz szkoląca badmintonistów Beninca UKS Feniks. MMKS został oceniony wysoko, bo na trzecim miejscu w regionie i 270 w kraju, a UKS na ósmym miejscu w naszym województwie - wylicza Andrzej Saczko. - Jedynym kryterium Ministerstwa Sportu i Turystyki o kolejności w rankingu, są punkty zdobyte przez kluby w ramach systemu sportu młodzieżowego i średnia skuteczność zdobywania punktów przez jednego zawodnika. Racjonalność wydawania środków publicznych w ten sposób wydaje się oczywista. Regulamin przyznawania dotacji dla klubów w naszym mieście powinien przejść rewolucyjną zmianę. Głównym kryterium przyznawania środków dla poszczególnych sekcji powinien być poziom sportowy oceniany przez udział w współzawodnictwie w ramach systemu sportu młodzieżowego, opracowanego dla całego kraju przez Ministerstwo Sportu - dodaje trener.

Nasz rozmówca uważa, że gmina udzielając dotacji, powinna patrzeć na jakość szkolenia, a nie na ilość zarejestrowanych zawodników. I pieniądze powinny być skierowane do tych sekcji, które odnoszą sukcesy i są wysoko punktowane we współzawodnictwie sportowym. Obecnie w regulaminie konkursu gminnego, przy określaniu kwot dotacji przyjmuje się następujące kryteria: ilość szkolonych zawodników do 21. roku życia – 40 proc.; średnia ocena wartości merytorycznej oferty – 20 proc., ilość punktów za wysokie wyniki sportowe – 20 proc., udział we współzawodnictwie sportowym zawodników powołanych do kadry narodowej w indywidualnych dyscyplinach olimpijskich w 2023 roku i pierwszej połowie 2024 roku. Zatem wyniki też się liczą, ale bardziej to, ile dzieci i młodzieży korzysta z zajęć sportowych. Cały regulamin i wszystkie dokumenty związane z konkursem są dostępne w biuletynie informacji publicznej urzędu miasta w Kędzierzynie-Koźlu oraz na stronie magistratu w zakładce „NGO - organizacje pozarządowe” – „Sport - dotacje”.

Temat przyznanych dotacji poruszono na posiedzeniu Komisji Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle 24 września.

- Regulamin dofinansowania zadań z zakresu kultury fizycznej jest bardzo precyzyjnie określony. Opierając się na ustawie o sporcie dzieci i młodzieży najważniejszym kryterium dofinansowania takiego stowarzyszenia jest przede wszystkim liczba dzieci, które uczęszczają na zajęcia sportowe i rekreacyjne. W tym regulaminie ujęty jest również czynnik wynikowy, ale jest to czynnik, który ma mniejszą wartość, niż to ile dzieci trenuje w klubie. Trudno jest zatem z tym polemizować, ponieważ w sekcji lekkoatletycznej MMKS-u tych zawodników jest coraz mniej - tłumaczył Tomasz Radłowski, zastępca prezydenta Kędzierzyna-Koźla.

Podał on przykład klubu Beninca UKS Feniks, który przy poprzednim rozdaniu środków też podnosił kwestię wyników osiąganych przez klub. Jednak w ciągu roku zanotował duży wzrost liczby członków, a także osiąganych przez nich wyników, co przełożyło się na znaczny wzrost dotacji. Podobnie zresztą sytuacja wygląda z zapaśnikami UKS-u Olimpijczyk, którzy w ostatnim czasie odnosili spore sukcesy i przyciągnęli w swoje szeregi nowych zawodników. Za tym poszły więc większe pieniądze z dotacji.

- Zawsze jest tak, że przy tym podziale środków ktoś jest bardziej zadowolony, a ktoś mniej. I w tym przypadku nie ma złotego środka. Nigdy nie będzie idealnie, ale ten regulamin, opracowany przez panią Beatę Kaczyńską-Pogwizd, kierownika Wydział Kultury, Sportu i Turystyki Urząd Miasta Kędzierzyn-Koźle wraz z zespołem, jest moim zdaniem obiektywny - uważa Tomasz Radłowski.

Gmina, poza przeznaczaniem środków na szkolenie dzieci i młodzieży do 21. roku życia, przyznaje też dotacje na organizację i start w różnych imprez sportowo-rekreacyjnych. W 2024 roku takiej formy wsparcia otrzymały m.in.: WOPR na „XX Odrzański spływ twardzieli Odrą z Cisku do Koźla”, UKS Olimpijczyk na „Turniej im. Wiktora Zarzyckiego”, WKS Aqua Active na „X babski spływ kajakowy”, Akademia Siatkówki Dembończyk/Wójtowicz na „Organizację wyjazdu na ogólnopolskie mistrzostwa w minisiatkówce Kinder Joy of Moving” czy Stowarzyszeni Modelarzy „Koziołki” na „Organizację IV rundy mistrzostw Polski modeli pływających klas M”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pytajko 29.09.2024 00:58
To ile w mieście dzieci ćwiczy w każdym klubie. Czy to tajemnica?

Działacz MMKS 27.09.2024 13:33
MMKS 2022 medal Mistzostw Poski siatkarzy , 11 medali Mistzostw Polski w lekkiej atletyce ,ostatni tydzień temu , Ministerstwo Sportu proponuje MMKS wysoką dotacje za uzyskane wyniki za lata 2021-2023 , chętnie doradzamy jak skutecznie pracować z młodzieżą

Kibic 27.09.2024 10:14
MMKS potrzebuje świeżej krwi. Dziś nie prowadzi się klubu tak, jak 30 lat temu. Będzie większa frekwencja w sekcjach, to i większe finansowanie z miasta, a za tym pójdą wyniki. MMKS istniej 30 lat, ale nie zbudował przez ten czas rozpoznawalnej marki. Jak choćby Chemik, który nie ma zbyt wielu sukcesów, ale przyciąga do siebie dzieciaki.

Kibicuś 27.09.2024 22:14
Świeżej krwi potrzebuje punkt krwiodawstwa. A Chemik swoją markę rozpowszechnia na elewacjach, z czego jesteśmy dumni, bo nikt tak jak oni nie wkur... ją ludzi.

Były lekkoatleta 27.09.2024 08:56
Ministertwo Sportu finansuje najlepszych , miasto robi inaczej

sportman 26.09.2024 20:54
Co to znaczy, że jakiemuś klubowi przybyło tyle dzieci, że mają teraz o 100% więcej. Czy to znaczy, że mają większą halę, 2 razy więcej trenerów teraz? A może wpisali duszyczki żeby więcej pieniędzy dostać? Ja nie wierzę, że gdzieś tych dzieci tyle przybyło i na raz wszyscy się pomieścili. To może wcześniej pusto było?

Maja 27.09.2024 22:16
Proszę o dane ile dzieci w każdym klubie trenuje. Może zobaczymy jaki urząd jest naiwny co do niektórych.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama