Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:55
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zagraj o Puchar Tymbarku i spotkaj się z piłkarską reprezentacją Polski

Reprezentacja Polski spotka się ze zwycięzcami Pucharu Tymbarku, a trener Michał Probierz zaprasza do udziału w jubileuszowej edycji rozgrywek piłkarskich dla dzieci.
  • Źródło: PZPN
Zagraj o Puchar Tymbarku i spotkaj się z piłkarską reprezentacją Polski

Spotkanie z reprezentacją Polski, finał na PGE Narodowym oraz kibicowanie podczas meczu kadry – to najważniejsze nagrody czekające na zwycięzców największego w Europie turnieju piłkarskiego dla dzieci. Zgłoszenia drużyn do udziału w jubileuszowej XXV edycji Pucharu Tymbarku mogą dokonać nauczyciele oraz rodzice. Przez ostatnie 24 lata udział w Pucharze Tymbarku był doskonałą szansą na zaszczepienie pasji do uprawiania sportu, możliwością spełnienia piłkarskich marzeń i pierwszym krokiem do wielu wspaniałych karier, których efektem była gra w reprezentacji Polski. Przygodę z futbolem w ramach rozgrywek zaczynało już ponad 80 reprezentantek i reprezentantów Polski, m.in.: Ewa Pajor, Paulina Dudek, Krzysztof Piątek, Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński.

- Kiedy w 2000 roku wystartowały pierwsze rozgrywki turnieju, na pewno nikt nie spodziewał się, jak duży wpływ na społeczeństwo będzie miał ten projekt. Przez ostatnie 24 lata z sukcesem przyczyniamy się nie tylko do promocji aktywności fizycznej wśród najmłodszych, ale również prowadzimy skuteczny skauting - mówi Adam Kaźmierczak, wiceprezes PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego. - Współcześnie dzieci mają wiele możliwości na spędzanie wolnego czasu. Mamy jednak nadzieję, że również w tym roku zdołamy przekonać uczennice i uczniów w całej Polsce do aktywności fizycznej i gry w piłkę nożną. W tym aspekcie dostrzegamy szczególną rolę rodziców i nauczycieli, którzy niewątpliwie są naturalnymi wzorcami do naśladowania. Wierzymy, że jubileuszowa edycja będzie bogata w piękne akcje, niezwykłe historie drużyn oraz kolejne spełnione marzenia.

Zapisy do XXV edycji Pucharu Tymbarku potrwają do 31 stycznia 2025 r. W największym w Europie turnieju piłkarskim dla dzieci mogą wziąć udział drużyny dziewcząt i chłopców z całej Polski w trzech kategoriach wiekowych: U-8 (roczniki 2017 i 2018), U-10 (roczniki 2015 i 2016) oraz U-12 (roczniki 2013 i 2014). Zgłoszenia mogą dokonać nauczyciele (np. edukacji wczesnoszkolnej czy wychowania fizycznego) trenerzy oraz rodzice (za zgodą dyrektora szkoły), wypełniając formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie: www.laczynaspilka.pl/puchartymbarku

Drużyny w kategorii U-8 powinny liczyć od minimum 5 do 10 zawodników, natomiast w  kategoriach U-10 i U-12 – od 6 do 10 zawodników. Dopuszcza się tworzenie zespołów mieszanych, w których do drużyn chłopców dołączają dziewczynki. Co szczególnie ważne dla mniejszych miejscowości, placówki z jednej gminy mają możliwość zgłoszenia jednej wspólnej drużyny w poszczególnych kategoriach wiekowych, pod warunkiem, że wszystkie podmioty mają łącznie nie więcej niż 350 uczniów w rocznikach 2013-2018. Co istotne, od XXV edycji Pucharu Tymbarku drużyny do udziału w rywalizacji w kategorii U-8 (rocznik 2018) mogą również zgłaszać przedszkola. Wzorem lat ubiegłych uczestnicy rozpoczną rywalizację w marcu i kwietniu od turniejów na poziomie gminnym i powiatowym. W kolejnym etapie zmierzą się w finałach wojewódzkich, by powalczyć o awans do finału ogólnopolskiego w Warszawie. Rywalizacja drużyn w kategorii U-8 zakończy się na etapie wojewódzkim, natomiast drużyny w kategorii U-10 i U-12 zawalczą w czerwcu w finale krajowym. Wszyscy uczestnicy, niezależnie od etapu rozgrywek, otrzymują pamiątkowe medale, natomiast drużyny dyplomy. Nauczyciele mogą natomiast liczyć na certyfikat, świadczący o udziale w promocji piłki nożnej w Polsce, oraz pamiątkowe koszulki.

- Jeszcze jako selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21 dwukrotnie oglądałem na żywo finały Pucharu Tymbarku i byłem pod ogromnym wrażeniem - mówi Michał Probierz. - To fantastyczny turniej, który daje młodym adeptom futbolu możliwość zagrania po raz pierwszy w życiu na wielkim stadionie z prawdziwego zdarzenia. Finał tych zawodów odbywa się na PGE Narodowym, gdzie swoje mecze rozgrywa reprezentacja Polski. To największy zaszczyt i dostąpić go mogą również uczestnicy Pucharu Tymbarku. Proszę mi wierzyć, że samo przebywanie na murawie PGE Narodowego, bycie tam, na dole, robi ogromne wrażenie i zapamiętuje się ten moment do końca życia. Życzę wszystkim uczestnikom Pucharu Tymbarku, aby mogli tego doświadczyć - dodał selekcjoner reprezentacji Polski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna