Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kobieta skazana na 12 lat więzienia za ugodzenie męża nożem. Dramat rodzinny w Kędzierzynie-Koźlu

Do tragicznej w skutkach awantury między małżonkami doszło 30 grudnia 2023 r w Kędzierzynie-Koźlu. Rodzinna kłótnia wymknęła się spod kontroli i 35-letnia wtedy Iwona K. uderzyła swojego męża Sebastiana K. butelką w głowę, a następnie ugodziła go nożem w klatkę piersiową.
Kobieta skazana na 12 lat więzienia za ugodzenie męża nożem. Dramat rodzinny w Kędzierzynie-Koźlu
Iwona K. podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Opolu

Autor: Joanna Matlak / Radio Opole

O sprawie pisaliśmy tutaj:

W trakcie trwania awantury, Iwona K. telefonicznie powiadomiła o kłótni z mężem swojego znajomego - Artura Z. i zwróciła się do niego o pomoc. Artur Z. udał się do miejsca zamieszkania Iwony K., a po wejściu do domu wspólnie z nią zaatakował Sebastiana K. zadając mu ciosy pięściami i kopiąc. W pewnym momencie Iwona K. uderzyła męża szklaną butelką w głowę, po czym chwyciła nóż i zadała mu cios w klatkę piersiową. Skutkiem ugodzenia nożem była rana drążąca klatki piersiowej o głębokości 2 cm i perforacja opłucnej, co doprowadziło do odmy płucnej. Widząc eskalację przemocy Artur Z. opuścił miejsce przestępstwa. Po chwili oddaliła się również Iwona K. pozostawiając bez pomocy krwawiącego męża. Pokrzywdzony w poszukiwaniu ratunku udał się do sąsiada, który powiadomił pogotowie. Jeszcze tego samego dnia Iwona K. i Artur Z. zostali zatrzymani. Iwona K. znajdowała się wówczas w stanie głębokiego upojenia alkoholem (ponad 1,1 mg/l).

Podczas procesu ustalono, że małżeństwo Iwony i Sebastiana K. było naznaczone licznymi konfliktami, które często kończyły się kłótniami i pojednaniami. W relacji pojawiała się także przemoc - mężczyzna miał stosować wobec żony agresję fizyczną i werbalną, m.in. kopiąc ją oraz obrażając.

Sąd doszedł do wniosku, że działania oskarżonej nie były z góry zaplanowane, jednak nie kwalifikowały się również jako obrona konieczna. Odrzucono również wersję przedstawioną przez pokrzywdzonego, który twierdził, że przypadkowo nadział się na nóż, co próbował zasugerować w swoich późniejszych zeznaniach.

- Ta wersja została szczegółowo przeanalizowana przez sąd, a także poddana ekspertyzie biegłego, który wykluczył taką możliwość. To, co zrobiła oskarżona, jest niedopuszczalne i sprzeczne z obowiązującymi normami prawnymi. Jej działania mogły doprowadzić do śmierci pokrzywdzonego – stwierdził w wypowiedzi dla Radia Opole sędzia Robert Mietelski z Sądu Okręgowego w Opolu.

Iwona K. usłyszała wyrok 12 lat pozbawienia wolności. Nie jest on prawomocny, a obrona zapowiedziała apelację.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama