Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przystanek Woodstock i szlaban od rodziców

Zapytaliśmy uczniów naszych szkół średnich o to, jak zamierza spędzić tegoroczne wakacje kędzierzyńska młodzież. Różnorodność pomysłów jest olbrzymia.
  • Źródło: Gazeta Lokalna
Przystanek Woodstock i szlaban od rodziców
Wakacje pod żaglami znakomicie regenerują zniszczony szkołą system nerwowy.

Autor: Dagmara Jurczyga

Tylko niewielki odsetek społeczności uczniowskiej zamierza przeleżeć całe lato na kanapie przed telewizorem. Większość planuje wykorzystać wolne dni na tyle, na ile jest to tylko możliwe. Ci, których rodzice nie są w stanie zafundować swym pociechom wycieczki na Majorkę, chcą zarobić na swój urlop. Podejmują się sprzątania mieszkań, pracy na budowie czy też w sklepie. Po miesiącu takiej działalności mogą spokojnie pakować plecak i wyruszać z przyjaciółmi na podbój świata.

Olka: - Wakacje??? Oczywiście "Przystanek Woodstock" - to najważniejszy punkt mojego planu. Oprócz tego jadę nad morze i na Mazury.

Angelika: - Moje plany na wakacje, to praca przy budowie domu. Jeśli starczy mi czasu, chciałabym przed maturą podszkolić język w Niemczech.

Ale są i tacy, którym te dni kojarzą się jedynie z wypoczynkiem. Tak myśli na przykład Justyna: - Cały lipiec będę wygrzewać się z rodzicami na włoskich plażach - czyż to nie wspaniałe? Po tak ciężkim i pracowitym roku należy mi się odpoczynek i odrobina lenistwa.

Czasami na plany wakacyjne wpływ mają rodzice. 

Marek: - Ze względów finansowych nie planuję dalszych wypadów. Dałem moim rodzicom trochę "w kość", więc nie mam co marzyć o wakacjach na własny rachunek. Pojadę pewnie do rodziny na żniwa, żeby nie siedzieć całe dwa miesiące w domu. W sumie nie narzekam, ciężka praca fizyczna to przecież kapitalny odpoczynek dla ducha - komentuje pytanie o plany wakacyjne.

Marta i Adam: - Wakacje? Wszędzie razem! - odpowiadają zgodnie. - Najpierw zamierzamy popracować gdzieś za granicą, a przy okazji zobaczyć trochę świata. W sierpniu natomiast zamówiliśmy u Pana Boga świetną pogodę i planujemy wydawać zarobione pieniądze nad Bałtykiem. Mamy zamiar fantastycznie i do końca wykorzystać te dni, bo od września czeka nas ciężka praca przed maturą!

Pomysłowości młodzieży nie brakuje. Z roku na rok mniej z nich planuje wyjazdy z rodzicami. Jednak wakacje, to nie tylko czas beztroski. Coraz więcej młodych ludzi szuka w tzw. sezonie możliwości zarobkowych. Widocznie zmęczenie psychiczne nie przeszkadza im w pracy fizycznej.

W naszych rozmowach często spotykaliśmy się z opiniami, iż rodzice bądź opiekunowie, pragną ingerować w wakacyjne plany młodych ludzi. W ich imieniu prosimy o odrobinę zrozumienia i tolerancji dla młodzieży podczas lata. Kiedy odpoczną w taki sposób, na jaki mają ochotę, wtedy na pewno, z większym zapałem wrócą do swoich zajęć i obowiązków we wrześniu.

Tekst pochodzi z numeru zerowego Gazety Lokalnej z 26.05.1999 r.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna