Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:48
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Starsza kobieta błąkała się po mieście. Na szczęście ktoś jej pomógł

Starsza kobieta błąkała się w okolicach dworca PKP w Kędzierzynie-Koźlu. Nie pamiętała, jak się nazywa i gdzie mieszka. Na szczęście ktoś się nią zaopiekował.
  • Źródło: KPP Kędzierzyn-Koźle
Starsza kobieta błąkała się po mieście. Na szczęście ktoś jej pomógł

Reagujmy gdy widzimy starsze osoby, które bez celu błąkają się w różnych miejscach. Nie wahajmy się zadzwonić w takich sytuacjach na numer alarmowy. Nasza pomoc może okazać się nieoceniona. Tak było 26 listopada w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie dzięki czujności i reakcji mieszkanki policjanci pomogli zagubionej 81-latce bezpiecznie dotrzeć do domu.

Wczoraj, około godziny 18, Komenda Powiatowa Policji otrzymała zgłoszenie od pracownika ochrony dworca kolejowego w Kędzierzynie. Zgłaszający poinformował funkcjonariuszy, że chwilę wcześniej kobieta przyprowadziła do niego seniorkę, która błąkała się w pobliżu dworca. Staruszka nie pamiętała jak się nazywa i gdzie mieszka. Nie miała również przy sobie dokumentów oraz telefonu. Mundurowi z ogniwa patrolowo-interwencyjnego szybko ustalili jej tożsamość oraz adres, gdyż skojarzyli kobietę z innymi interwencjami o podobnym charakterze. 81-latka miała też w torebce opaskę z numerami kontaktowymi do osób, które się nią opiekowały. Wszystko skończyło się dobrze i starsza pani bezpiecznie dotarła do domu.

Pamiętajmy, by reagować w sytuacji, gdy widzimy starsze osoby, które chodzą bez celu w różnych miejscach. Nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy. Nasza pomoc może okazać się nieoceniona. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym, gdy niskie temperatury stanowią duże zagrożenie dla zdrowia i życia dla osób starszych i schorowanych, leżących na ławkach czy chodnikach. Jeśli mamy w gronie najbliższych osobę, kto boryka się z chorobami wywołującymi zaniki pamięci, warto ją przygotować na wypadek zaginięcia. Dobrze jest wyposażyć taką osobę w telefon komórkowy, opaskę GPS oraz kartkę z numerem do kogoś bliskiego. Warto również posiadać jej aktualne zdjęcie, które będzie bardzo pomocne w przypadku zaginięcia. Dobrze również wiedzieć jakie ta osoba ma zwyczaje oraz jakie miejsca lubi odwiedzać.

Każdego roku w Polsce zgłaszanych jest ponad 2000 zaginięć osób powyżej 60. roku życia. Niestety, nie wszystkie z tych dramatycznych zdarzeń znajdują swój szczęśliwy finał. Dlatego tak istotne jest, aby im zapobiegać. W trosce o bezpieczeństwo seniorów policja, przy współpracy Fundacji ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Stowarzyszenia Alzheimer Polska, przygotowała kampanię społeczną pod hasłem #JestemTuCZEKAM, mającą na celu zwrócenie uwagi na problem zaginięć seniorów.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama