czwartek, 30 lipca 2026 05:56
Reklama
Reklama
Reklama

13 grudnia. 38. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

Strajki, które wybuchły w sierpniu 1980 roku na Wybrzeżu, wymusiły na władzach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej zgodę na negocjacje i ustępstwa. Naród poczuł ducha wolności. Nie trwało to długo. Komuniści nie zamierzali dzielić się z nikim władzą. Przyszedł 13 grudnia 1981 roku - dzień, w którym wprowadzono stan wojenny na terenie Polski.
13 grudnia. 38. rocznica wprowadzenia stanu wojennego
Milicjanci podczas kontroli drogowej

Autor: Foto: archiwum IPN

Następstwem porozumień sierpniowych było powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Rejestracja związku przez sąd w listopadzie 1980 roku, jako uznanie prawnie organizacji pracowniczej, niewątpliwie oznaczała punkt zwrotny w życiu politycznym powojennej Polski. Był to wielki sukces „Solidarności” i porażka wewnętrznie rozbitej, rządzącej krajem, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Choć związek zdołał osiągnąć szerokie poparcie narodu, to dopiero rejestracja umożliwiła mu jawne funkcjonowanie na scenie politycznej PRL. Nastąpił okres względnej wolności w peerelowskiej rzeczywistości.

 

To była tylko przykrywka. Komuniści nie zamierzali ustępować i respektować treści porozumień. Tym bardziej że „wielki brat” z Moskwy nie był zadowolony i żądał zdecydowanych działań. W grudniu 1980 roku na szczycie państw Układu Warszawskiego minister obrony narodowej generał Wojciech Jaruzelski przedstawił plan zlikwidowania opozycji własnymi siłami. Do dziś trwają spory, czy zapobiegło to interwencji armii sąsiednich krajów, jak to było w 1968 roku w Czechosłowacji. Niektóre ze źródeł podają, że Sowieci koncentrowali wojska na granicy z Polską i wzmacniali garnizony w naszym kraju. Inne mówią o tym, że Leonid Breżniew nie chciał się angażować, bo liczył się z twardym oporem Polaków i bał się reakcji Stanów Zjednoczonych.

 

W każdym razie Jaruzelski dostał wolną rękę i rozpoczęto przygotowania do ogromnej operacji. Jesienią 1981 roku władza była gotowa na rozprawę z opozycją. Do akcji przygotowano 70 tys. żołnierzy i 30 tys. milicjantów. Do tego 1750 czołgów, 1900 innych pojazdów opancerzonych, 9000 samochodów, eskadry helikopterów i samolotów transportowych.

Zanim o szóstej rano 13 grudnia 1981 roku Polskie Radio, a później telewizja, wyemitowały przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego, który jako zwierzchnik sił zbrojnych stanął na czele powołanej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, o wprowadzeniu stanu wojennego, w nocy milicja i ZOMO rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję aresztowań działaczy opozycji. Z mieszkań wyciągnięto tysiące ludzi. Jednocześnie zablokowano granice, lotniska, główne węzły kolejowe i drogowe, odcięto telefony, wprowadzono cenzurę korespondencji i godzinę milicyjną, wstrzymano wydawanie prasy poza dwoma tytułami - „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”, zmilitaryzowano najważniejsze obiekty i fabryki w kraju.

 

Władza jako oficjalną przyczynę wprowadzenia stanu wojennego podała pogarszającą się sytuację gospodarczą kraju, demoralizujące działania opozycji i niepewną sytuację polityczną, które mogą doprowadzić do ruiny państwa.

Wprowadzenie stanu wojennego nie poprawiło sytuacji gospodarczej w kraju. Było coraz gorzej, jednak zastraszone i wymęczone społeczeństwo nie miało już siły protestować. Kiedy komuniści uznali, że opozycja jest na tyle rozbita, że nie stanowi już zagrożenia, a sytuacja w kraju jest opanowana, zdecydowali w grudniu 1982 roku o zawieszeniu niektórych sankcji wprowadzonych rok wcześniej. Stan wojenny zniesiono całkowicie dopiero 22 lipca 1983 roku.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Eugeniusz Treść komentarza: Chcieli zatuszować sprawę i próbowali załagodzić rodzinę. Na szczęście ojciec myśli rozsądnie. Dziecko ma dostać odszkodowanie! Rehabilitacja będzie długa i do tego uraz psychiczny. A sąsiedzi niech nie straszą!!! Policja szybko reaguje. Zresztą właściciel psów powinien już być za kratami! Chłopczyk ledwie uszedł z życiem. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:32 Źródło komentarza: Ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację Miłosza pogryzionego przez dwa owczarki niemieckie Autor komentarza: Pincz Treść komentarza: W Genewie? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:26 Źródło komentarza: Ty również możesz opiniować dokumenty oraz uczestniczyć w rozmowach dotyczących przyszłości miasta Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Jak zwykle fałszywa troska fałszywego eksperta. To tylko zwykły dzień prawdziwego trola. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:23 Źródło komentarza: Policja obchodzi swoje święto. ZDJĘCIA Autor komentarza: Jonas Treść komentarza: a ilu was tam jest, że piszesz o sobie w liczbie mnogiej? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 21:29 Źródło komentarza: Policja obchodzi swoje święto. ZDJĘCIA Autor komentarza: CY Treść komentarza: Tak, i twoje zdjęcie też jest tam w tablo. Ale chodziłeś tam 10 lat. Pamiętam cię bo do ostatniej klasy zawsze miałeś gile do kołnierza. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 21:03 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: Alina Treść komentarza: Dzisiaj podano, że wśród ekshumowanych obecnie na Ukrainie ofiarach rzezi wołyńskiej ponad połowa to dzieci. Czy nasi goście to wiedzą? Może potrzebne jest jakieś spotkanie z Kresowiakami. Bez prawdy nie będzie przyjaźni i solidarności. W dzisiejszym mieście Kałusz jedna z głównych ulic nosi imię Bandery. Jest oczywiście również jego pomnik. Niemcy po wojnie odrzucili ideologię nazistowską i na tej bazie doprowadzili do wybaczenia i porozumienia stron. Trzeba tych młodych ludzi zapraszać ale trzeba mówić prawdę. Nawet jeśli jest taka trudna. Pozdrawiam tę młodzież w tak dla nich trudnym czasie wojny z napastniczą Rosją. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 20:53 Źródło komentarza: Dzieci z Ukrainy spędzają wakacje w Kędzierzynie-Koźlu. Przyjechały z partnerskiego Kałusza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama