Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 18:29
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wyzwania finansowe, powódź i kontrowersje wokół zbiornika Kotlarnia

Rozmowa z wójtem gminy Bierawa, Krzysztofem Ficoniem, rzuca światło na trudności finansowe, skutki powodzi oraz kontrowersje wokół decyzji o wykreśleniu projektu zbiornika Kotlarnia.
Wyzwania finansowe, powódź i kontrowersje wokół zbiornika Kotlarnia
Zapewne gdyby nie Zbiornik Racibórz Dolny, wrześniowa powódź doświadczyłaby gminę Bierawa o wiele mocniej - na zdjęciu okolice nieistniejącej przeprawy promowej/czołgowej Dziergowice-Przewóz (17 września 2024 r.)

Autor: W

Wójt Krzysztof Ficoń podkreśla, że rok 2024 był dla gminy niezwykle wymagający pod względem finansowym. Problemy gospodarcze, trudności firm oraz opóźnienia w płatnościach podatków spowodowały konieczność wstrzymania części projektów inwestycyjnych.

- Zatrzymanie gospodarki i związane z tym problemy finansowe sprawiły, że nie udało nam się uzbroić działek w Brzeźcach, Bierawie czy Solarni w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną – wyjaśnia wójt. Wielu mieszkańców czekało na te inwestycje, jednak nie udało się ich zrealizować zgodnie z planem.

Mimo tych trudności, samorząd nie zrezygnował ze współpracy z mieszkańcami. Jego włodarz zapewnia, że sytuacja gospodarcza zaskoczyła niejedną osobę, jednak wszelkie opóźnione inwestycje mają zostać nadrobione w 2025 roku.

Jednym z najtrudniejszych momentów 2024 roku była powódź, która dotknęła gminę Bierawa. Pomimo strat, wójt Ficoń dostrzega pozytywne aspekty tej sytuacji.

- Ogromna solidarność społeczna była dla nas wielkim wsparciem. Wiele osób, zarówno z gminy, jak i powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, zaangażowało się w pomoc – zaznacza rozmówca.

Podkreśla również, że współpraca ze służbami państwowymi przebiegała sprawnie, co pozwoliło skutecznie ratować życie i mienie mieszkańców.

Zdaniem Ficonia powódź pokazała, jak pilne jest podjęcie działań w zakresie ochrony przeciwpowodziowej. Gmina Bierawa wciąż nie posiada wystarczających wałów przeciwpowodziowych – brakuje około 15 kilometrów zabezpieczeń.

- Obecnie chronią nas szczątkowe wały z lat 30. XX wieku, co jest absolutnie niewystarczające – mówi wójt. – Posiadamy dokumentację na 2850 metrów w Dziergowicach i mamy wstępne finansowanie na ten projekt. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, inwestycja może ruszyć jeszcze w tym roku.

Mimo to podkreśla, że konieczne jest kompleksowe podejście do zabezpieczeń przeciwpowodziowych, a ostateczne decyzje w tej sprawie powinny zapaść na poziomie państwowym.

Decyzja o wykreśleniu projektu budowy zbiornika Kotlarnia budzi ogromne kontrowersje. Wójt podkreśla, że samorząd nie miał wpływu na tę decyzję i dowiedział się o niej z mediów.

– To dla mnie niezrozumiałe, że tak kluczowy projekt dla gminy i całego regionu został wykreślony. Mówiono o samorządzie jako partnerze do rozmów, a decyzje zapadają ponad naszymi głowami – mówi stanowczo.

Rozmówca podkreśla, że argumenty przedstawiane przez rząd są niewiarygodne – zarówno podane koszty, jak i uzasadnienie decyzji nie odpowiadają rzeczywistości. Jego zdaniem zbiornik miałby ogromne znaczenie dla ochrony przed suszą i poprawy jakości gospodarki leśnej.

W związku z tą decyzją bierawski samorząd wystosował apel do premiera oraz ministra środowiska, domagając się ponownego rozpatrzenia sprawy.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z posłem Pawłem Masełką i próbujemy nagłośnić ten problem. Niestety, Wody Polskie nie zamierzają podejmować działań w tej kwestii – zaznacza wójt.

Jego zdaniem samorząd lokalny jest ignorowany, a decyzje podejmowane są bez uwzględnienia realnych potrzeb mieszkańców. Gmina Bierawa nie zamierza jednak rezygnować z walki o ważne inwestycje, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i rozwoju regionu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dd 16.02.2025 15:46
temat przerasta aktulnie rządzących nieudaczników więc pozostaje czekać

M.O. 15.02.2025 07:46
Tego wiecznie niezadowolonego ze wszystkiego malkontenta nie da się już słuchać i czytać. Nic mu nie pasuje. No tak apetyt rośnie w miarę jedzenia.

LLL 12.02.2025 10:28
Taaa... Wójcie, próbujcie, próbujcie, Masełko odPOwiedni człowiek na odPOwiednim miejscu...

Cała Prawda 08.02.2025 17:29
Czemu wszyscy przestali walczyć o bezpieczeństwo p-powodziowe ? Czemu nikt nie naciska na Wody Polskie by ten jednak zajął się budową zbiornika Kotlarnia ? To nie jest prawda że zarządca rzeki Odra Wody Polskie i RZGW Gliwice nie mają kasy. Kasa jest i to na większa inwestycję niż zbiornik Racibórz... Tak, tak bo podobny ale wielkościowo większy zbiornik powstanie na Wiśle by zabezpieczyć Warszawę oraz Sandomierz i Toruń przed powodziom... Także widać co jest ważniejsze i jakie są priorytety centralnej władzy. Panie wójcie do walki !....

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna