Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy SEC Trumpa uwolni kryptowaluty?

Trudno twierdzić, że rynek kryptowalut funkcjonuje normalnie. Dramatyczny upadek giełdy FTX w listopadzie 2022 r. na zawsze zapadł nam w pamięć, wraz z jego wtórnymi skutkami dla naszego zaufania do sektora. Niedawno, ogromny atak hakerski o wartości 1,5 miliarda dolarów na giełdę Bybit w lutym 2025 r. – największy napad w historii – podważył zaufanie, jakie zaczęliśmy zdobywać w policji zajmującej się cyberprzestępczością. To wydarzenie udowodniło, że fundusze traderów kryptowalut nie były bezpieczne na scentralizowanych giełdach, przypominając nam również o przypominającym domino, upadku firm kryptowalutowych, który miał miejsce w 2022 roku i który może się powtórzyć. Sektor kryptowalut potrzebuje środka zaradczego.
  • Źródło: Promocja
Czy SEC Trumpa uwolni kryptowaluty?

Jeśli chodzi o prezydenta Trumpa, to lekarstwo nie nadejdzie z agresywnych działań prawnych przeciwko firmom kryptowalutowym, pomimo polityki Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pod kierownictwem byłego szefa Gary'ego Genslera. W rzeczywistości zastępca prokuratora generalnego Trumpa, Todd Blanche, nakazał prokuratorom federalnym zaprzestanie "postępowań sądowych lub działań egzekucyjnych, które skutkują nałożeniem ram regulacyjnych na aktywa cyfrowe". Kto zatem będzie pilnował rynku? "Faktyczni regulatorzy prezydenta Trumpa [będą] wykonywać tę pracę poza represyjnym systemem sądownictwa karnego" – odpowiada Todd.

Nowa SEC pod rządami Trumpa nie zwlekała z wdrażaniem jego polityki. W lutym 2025 roku SEC porzuciła sprawę przeciwko Coinbase, która została wszczęta na tej podstawie, że giełda powinna była zarejestrować się w celu sprzedaży papierów wartościowych. W tym samym miesiącu SEC zamknęła księgi śledztwa w sprawie Uniswap Labs – kontrolera największej zdecentralizowanej giełdy kryptowalut. W marcu zniknęły również kłopoty prawne, których doświadczył Kraken – kolejna scentralizowana giełda. Jeśli chodzi o dochodzenie SEC w sprawie rynku NFT OpenSea, to odpadło .

Pomimo tego zwrotu w kierunku pobłażliwości, dwie ważne sprawy SEC zostały zawieszone na 60 dni, a nie całkowicie oczyszczone z zarzutów. Były to sprawy przeciwko giełdzie Binance i emitentowi monet Justinowi Sunowi, które wiązały się z dodatkowym zarzutem manipulacji na rynku. SEC jest zatem w trakcie definiowania swojej roli w odniesieniu do bezpieczeństwa aktywów cyfrowych, ale z silnym odchyleniem od zaangażowania prawnego.

Jakie są prawdopodobne skutki tego rodzaju polityki dla całego sektora i, co nie mniej ważne, dla wszystkich zainteresowanych handlem Bitcoinami? Najpierw jednak zapoznajmy się z aktualną sprawą SEC przeciwko Ripple Labs.

Efekty falowania

W lipcu 2023 r. amerykańska sędzia okręgowa Analisa Torres orzekła, że sprzedaż tokena XRP firmy Ripple na scentralizowanych giełdach nie stanowi sprzedaży papieru wartościowego, zwalniając Ripple z opłaty sprzedaży papierów wartościowych bez odpowiedniej licencji. Sprawy nie poszły jednak całkowicie po myśli Ripple, ponieważ Torres zgodził się z byłym przewodniczącym SEC Genslerem, że tokeny XRP sprzedawane instytucjom finansowym spełniają definicję sprzedaży papierów wartościowych. Sprzedaż ta nie była trywialna, wynosząc 728 milionów dolarów, a Torres nałożył na Ripple grzywnę w wysokości 125 milionów dolarów, utrzymując ją jednak w zawieszeniu, dopóki Ripple nie będzie mógł odwołać się do Sądu Apelacyjnego Drugiego Okręgu USA.

Nowością w marcu 2025 r. było to, że SEC złożyła odwołanie od pierwszego ustalenia sądu Torresa, skutecznie przyznając, że tokeny XRP nie są papierami wartościowymi. Odpowiedzią dyrektora generalnego Ripple, Brada Garlinghouse'a, było zwycięskie okrążenie, w którym pochwalił "długo oczekiwaną kapitulację" SEC w tym punkcie. Rzeczywiście, orzeczenie sądu może być punktem zwrotnym w walce sektora kryptowalut o doprowadzenie do adopcji w głównym nurcie. Jeśli handel bitcoinami nie będzie obciążony przeszkodami regulacyjnymi, które mają zastosowanie do papierów wartościowych, może się rozwijać i przynieść ze sobą nową falę zaufania do kryptowalut.

Spotowe fundusze ETF

Oczekuje się, że jedną z rzeczy, które SEC zrobi, aby pobudzić sektor, jest zatwierdzenie większej liczby spotowych kryptowalutowych w formie funduszy ETF. Taki rozwój sytuacji nie byłby błahostką. Na rynku jest wielu potencjalnych uczestników, którzy nie chcą mieć do czynienia z giełdami online lub portfelami kryptowalutowymi. Spotowe fundusze ETF pozwalają im uzyskać ekspozycję na rzeczywiste ruchy cen tokena, ale ze wszystkimi korzyściami płynącymi z handlu ze zwykłego rachunku maklerskiego. Ponieważ ETF-y są przedmiotem obrotu jak akcje, są one prawdopodobnymi kandydatami na te niewykorzystane napływy.

Mamy pewien precedens do przejrzenia w ocenie potencjalnego wpływu tych ETF-ów na rynek. ETF-y Spot Bitcoin stały się dostępne 11 stycznia 2024 r. i w ciągu pierwszego roku notowań zgromadziły wpływy netto w wysokości około 36,2 mld USD. W rzeczywistości najpopularniejszy fundusz – iShares Bitcoin Trust (IBIT) – otrzymał w tym roku aż 38 miliardów dolarów, ale zostało to złagodzone przez duże odpływy z Grayscale Bitcoin Trust w wysokości 21 miliardów dolarów. Były też spotowe ETF-y, które, szczerze mówiąc, w ogóle nie wzbudziły większych emocji, na przykład fundusze oferowane przez Invesco, VanEck i WisdomTree, które przyniosły mniej niż 1 miliard dolarów. Mimo to szybki postęp odnotowany przez IBIT był szokujący: osiągnęli 50 miliardów dolarów w zarządzanych aktywach w zaledwie 227 dni, pobijając poprzedni rekord 1 323 dni ustanowiony przez iShares Core MSCI Emerging Markets ETF.

Końcowe przemyślenia

Kryptowaluty to wrażliwa branża. Ponieważ opiera się na pewności siebie prawdziwych, żywych, istot ludzkich, pozostaje bardzo podatna na napady paniki i awersję do ryzyka. Mogą one być wywołane przez różnego rodzaju rzeczy, w tym włamania do kryptowalut, sprawy sądowe i wpływ wydobywania bitcoinów na środowisko. W szerszej skali, niepewność gospodarcza spowodowana napięciami geopolitycznymi również odwróciła ludzi od handlu Bitcoinami.

Nie ma gwarantowanej ścieżki rozwoju sektora, więc ostateczny wpływ spotowych funduszy ETF na kryptowaluty pozostaje zależny od szerokiej gamy czynników mikro i makro. Mimo to ETF-y stanowią kanał dla inwestorów instytucjonalnych i detalicznych, aby uzyskać dostęp do rynku na własnych warunkach, co może przyciągnąć do sektora więcej uczestników z głębokimi kieszeniami. Mogłoby to wzbogacić rynek o znacznie większą płynność, co podniosłoby ceny tokenów. Co ważniejsze, przyczyniłoby się to do zwiększenia zaufania, którego ten sektor tak bardzo potrzebuje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama