Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 18:28
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

ZS nr 1 nawiązał współpracę z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie

W środę 28 maja została zawarta umowa o współpracy pomiędzy Uniwersytetem Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie a Zespołem Szkół nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu. Uniwersytet Rolniczy reprezentował Prorektor ds. Kształcenia - dr hab. inż. Andrzej Bogdał, prof. URK, a Zespół Szkół nr 1 – dyrektor mgr Ewelina Kowaś.
  • Źródło: ZS nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu
ZS nr 1 nawiązał współpracę z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie

W ramach współpracy uczniowie ZS nr 1 będą mogli uczestniczyć w warsztatach, wykładach, konkursach oraz wydarzeniach organizowanych przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. Obie strony zobowiązały się do promocji kierunków kształcenia oraz aktywnego udziału w podjętych działaniach.

Uniwersytet oferuje warsztaty prowadzone przez:

  • Wydział Technologii Żywności
  • Wydział Inżynierii Produkcji i Energetyki
  • Wydział Biotechnologii i Ogrodnictwa
  • Wydział Leśny
  • Wydział Inżynierii Środowiska i Geodezji
  • Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt
  • Wydział Rolniczo-Ekonomiczny

W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego URK:
dr Michał Szanduła – dyrektor Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego oraz
dr inż. Marcelina Machura – kierownik Centrum Kongresowego URK,
a także mgr inż. Marcin Zaczek – nauczyciel przedmiotów zawodowych gastronomicznych i cukierniczych oraz szkolny doradca zawodowy.


Historia uczelni
Pierwsze próby nauczania rolnictwa na poziomie akademickim w Polsce podjęto pod koniec XVIII wieku.
W 1776 r. ks. Hugo Kołłątaj zaproponował utworzenie Katedry Rolnictwa w ramach reform Szkoły Głównej Koronnej. Powołana w 1806 r. Katedra Gospodarstwa Wiejskiego funkcjonowała jedynie przez trzy lata. Kolejne starania o wznowienie nauczania rolnictwa nie przyniosły rezultatów aż do 1890 r., kiedy przy Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego powstało 3-letnie Studium Rolnicze. W 1923 r. przekształcono je w Wydział Rolniczy UJ.

II wojna światowa przerwała pomyślny rozwój Wydziału. W czasie okupacji prowadzono tajne nauczanie. Po wojnie Wydział wznowił działalność i w 1946 r. został przekształcony w Wydział Rolniczo-Leśny. W 1949 r. powołano również odrębny Wydział Leśny, jednak w 1951 r. wstrzymano na nim rekrutację.

Wydział Rolniczy UJ stanowił fundament dla utworzenia w 1953 r. Wyższej Szkoły Rolniczej w Krakowie. W 1972 r. uczelnię przemianowano na Akademię Rolniczą, a 12 września 1978 r. nadano jej imię Hugona Kołłątaja – prekursora nauk rolniczych w Polsce.
11 kwietnia 2008 r. uczelnia uzyskała status Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna