niedziela, 9 sierpnia 2026 09:02
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Jak chronić, by nie szkodzić, czyli nowe uniepalniacze dla naturalnych włókien

Badacze z Łukasiewicz – ICSO „Blachownia” tworzą bezpieczniejsze uniepalniacze dla bawełny

Mamy czerwiec, a zatem w perspektywie także lato, wakacje i – zwykle towarzyszące im – upały. To okres, kiedy wyjątkowo przyjaznym okiem spoglądamy na wszelkiego rodzaju cienkie koszulki, T-shirty, sukienki, bluzeczki, bermudy czy szorty. Szyje się je z różnych materiałów, ale od wielu lat prym wiedzie tu bawełna.
  • Źródło: Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”
Badacze z Łukasiewicz – ICSO „Blachownia” tworzą bezpieczniejsze uniepalniacze dla bawełny

To najczęściej używane włókno naturalne – według niektórych analityków jej udział w rynku tkanin naturalnych wynosi aż 70%. Oczywiście, nasze letnie tekstylia to tylko niewielki procent zastosowania tej rośliny – sporządza się z niej również grubsze tkaniny (w tym popularny dżins), nie tylko odzieżowe, ale i tapicerskie. Używa się jej także do produkcji środków opatrunkowych, sieci rybackich, papieru (w tym banknotów), filtrów do kawy…

Bawełna swoją popularność zawdzięcza stosunkowo niskiej cenie produkcji, ale przede wszystkim temu, że jest wytrzymała, chłonna, miękka i miła w dotyku, łatwo chłonie barwniki, a przy tym pozwala na tkanie tkanin o ogromnej różnorodności faktur – od tiulu i satyny, przez aksamit i płótno, aż po drelich. W porównaniu z syntetykami mniej się kurczy, nie uczula, pozwala skórze oddychać, a przy tym zatrzymuje ciepło. Wielu klientów wybiera ją także ze względu na naturalne pochodzenie. Czyżby zatem tkanina idealna?

Niestety, zawsze jest jakieś „ale”. Ekologiczność bawełny często bywa kwestionowana ze względu na sposób jej uprawy, ale nie tym dziś się zajmujemy – interesuje nas samo włókno. A to ma co najmniej jedną poważną wadę: jest wysoce łatwopalne.

Przyznajmy – w codziennym użytkowaniu, o którym wspomniano na początku, nie jest to wada, która spędzałaby nam sen z powiek. Nie zakładamy przecież, że dżinsy ochronią nas przed ogniem, prawda? Kiedy jednak uświadomimy sobie, że z bawełny szyje się także odzież ochronną dla strażaków, ratowników czy kucharzy, a także że wykorzystuje się ją w sprzętach AGD i transporcie – sprawy zaczynają wyglądać inaczej. Bawełna łatwo ulega zapłonowi, pali się gwałtownie i może przyczynić się do szybkiego rozprzestrzeniania ognia – a tego chcielibyśmy uniknąć.

Oczywiście, łatwopalność to nie tylko cecha bawełny, ale skupiamy się na niej z racji jej powszechnego zastosowania.

Od lat jednym z najskuteczniejszych sposobów walki z tą właściwością tkanin (i nie tylko) jest stosowanie uniepalniaczy (czyli środków zmniejszających palność – nazywanych też retardantami lub antypirenami). To substancje chemiczne, które zapobiegają zapaleniu się materiału lub znacząco spowalniają proces płonięcia, ograniczając intensywność płomienia i zyskując czas na ewakuację lub interwencję.

Termin „uniepalniacz” odnosi się do funkcji substancji, a nie do jej konkretnego składu chemicznego – na rynku funkcjonuje wiele różnych retardantów, które dodaje się do wyrobów włókienniczych na różnych etapach produkcji.

Czyli możemy odetchnąć z ulgą? Niekoniecznie. Wiele z obecnie stosowanych uniepalniaczy, zwłaszcza środki halogenowe, budzi poważne obawy zdrowotne – mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych i neurologicznych, a także zwiększać ryzyko nowotworów.

I tu do akcji wkraczają naukowcy. Skoro nie możemy zrezygnować z uniepalniaczy, ale też nie chcemy ryzykować zdrowiem ludzi i środowiskiem, trzeba szukać nowych rozwiązań. Jedno z nich opracowali badacze z Łukasiewicz – ICSO "Blachownia". Postawili oni na zmianę składu chemicznego środków uniepalniających – tak, by były skuteczne, a jednocześnie bezpieczne.

Już wcześniej wiadomo było, że skuteczność i niską toksyczność wykazują uniepalniacze na bazie azotu i fosforu. Naturalnym krokiem było więc sięgnięcie po aminokwasy, które zawierają azot. Szczególne zainteresowanie wzbudziła L-alanina – aminokwas naturalnie występujący w ludzkim organizmie. Powszechnie stosuje się ją w suplementach, a osoby aktywne fizycznie używają jej jako źródła energii.

Tym razem L-alanina posłużyła jednak jako składnik innowacyjnego uniepalniacza. Naniesiono go na tkaninę bawełnianą metodą zanurzeniową – pozwala ona na równomierne pokrycie materiału (nikt przecież nie chce, żeby jeden rękaw koszulki był bardziej łatwopalny niż drugi). Po aplikacji tkaninę starannie wysuszono, by utrwalić powłokę, a następnie poddano serii testów.

Najważniejsze z nich to:

  • analiza TG (termograwimetryczna) – oceniająca stabilność termiczną środka i jego wpływ na właściwości materiału,
  • testy LOI (Limiting Oxygen Index) – sprawdzające efektywność działania retardantu.

Wyniki potwierdziły skuteczność nowego środka i jego pozytywny wpływ na właściwości ogniochronne bawełnianych tkanin. Kolejnym krokiem było złożenie wniosku patentowego, by zabezpieczyć rozwiązanie i móc zaproponować je przemysłowi – dla lepszej ochrony przed ogniem, bez narażania zdrowia.


Betina Małysa, Grupa Badawcza Procesy Katalityczne
Prace badawcze dofinansowano ze środków budżetu państwa w ramach VII edycji programu MEiN pn. „DOKTORAT WDROŻENIOWY 2023” (temat: Opracowanie koncepcji technologii otrzymywania bezhalogenowych uniepalniaczy do tkanin na bazie wybranych α-aminokwasów”, nr umowy: DWD/7/0323/2023).



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna