Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szansa na piłkarską karierę i powód do dumy dla powiatu

Zawodniczki LUKS Rolnik Biedrzychowice-Głogówek, w barwach którego grają cztery reprezentantki powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, świetnie zaprezentowały się podczas finałów centralnych Ogólnopolskiego Turnieju LZS w Piłce Nożnej Dziewcząt - "Mała Piłkarska Kadra Czeka" oraz "Piłkarska Kadra Czeka".
Szansa na piłkarską karierę i powód do dumy dla powiatu

Źródło: LUKS Rolnik Biedrzychowice-Głogówek

"Piłkarska Kadra Czeka" to jeden z najważniejszych ogólnopolskich turniejów młodzieżowych, organizowany z myślą o promocji piłki nożnej wśród dzieci i młodzieży z mniejszych miejscowości. Zawody te, współorganizowane przez Ludowe Zespoły Sportowe i Polski Związek Piłki Nożnej, mają długoletnią tradycję i na stałe wpisały się w kalendarz sportowych wydarzeń zarówno na poziomie regionalnym, jak i krajowym.

Turniej rozgrywany jest w dwóch kategoriach wiekowych: tzw. "Mała Piłkarska Kadra" obejmuje dzieci urodzone w 2012 roku i później, natomiast "Piłkarska Kadra Czeka" przeznaczona jest dla zawodników i zawodniczek urodzonych w 2010 roku i później. Zmagania rozpoczynają się na poziomie gmin i powiatów, a następnie prowadzą przez eliminacje wojewódzkie aż do finałów ogólnopolskich.

Wielu młodych piłkarzy i piłkarek właśnie w tym turnieju po raz pierwszy miało okazję zaprezentować swój talent na szerszym forum. To także szansa na zauważenie przez trenerów kadr młodzieżowych i pierwsze doświadczenie z rywalizacją o zasięgu krajowym. Turniej nie bez powodu uznawany jest za trampolinę do piłkarskiej kariery.

W finale centralnym turnieju "Mała Piłkarska Kadra Czeka" - rozgrywanym w dniach 1-4 lipca na stadionie w Reńskiej Wsi - drużyna LUKS Rolnik Biedrzychowice-Głogówek zdobyła wicemistrzostwo, ulegając w najważniejszym meczu drużynie UKS 3 Staszkówka Jelna (woj. małopolskie). Mecz zakończył się wynikiem 2:3. Trzecie miejsce zajęła Spec Stal Łańcut (woj. podkarpackie). W składzie Rolnika zagrały dwie zawodniczki z naszego powiatu: Paulina Cichoń z Ostrożnicy i Hanna Machulak z Gościęcina.

Z kolei w Zamościu, podczas finału centralnego turnieju "Piłkarska Kadra Czeka" (8-11 lipca), w barwach Rolnika wystąpiły: Paulina Cichoń, Hanna Machulak oraz jej starsza siostra - Zofia. Sytuacja była o tyle ciekawa, że w wielkim finale ponownie zmierzyły się ze sobą drużyny UKS 3 Staszkówka Jelna i LUKS Rolnik Biedrzychowice-Głogówek. Lecz tym razem to reprezentantki województwa opolskiego okazały się lepsze i zdobyły mistrzostwo Polski, wygrywając w konkursie rzutów karnych 4:2. Tytuł najlepszej zawodniczki Rolnika trafił do Zofii Machulak, zaś Paulina Cichoń została wybrana MVP turnieju.

Łącznie powiat kędzierzyńsko-kozielski w LUKS Rolnik Biedrzychowice-Głogówek reprezentują cztery dziewczyny: Malwina Kluska, Hanna Machulak i Zofia Machulak - mieszkanki Gościęcina, a także Paulina Cichoń z Ostrożnicy. Treningiem dziewcząt w klubie zajmuje się Klaudia Golasz, mieszkanka Starego Koźla.

***

Tytuł MVP, czyli najlepszej zawodniczki turnieju "Piłkarska Kadra Czeka" to dla Pauliny Cichoń ogromne wyróżnienie. - Nie spodziewałam się tego, ponieważ w turnieju brało udział wiele utalentowanych piłkarek. Na dodatek byłam o dwa lata młodsza - przyznaje. - Bardzo się cieszę, że moje umiejętności zostały zauważone i że zostałam doceniona. Takie wyróżnienia zachęcają do jeszcze cięższej pracy i częstszych treningów - zapewnia.

Jednym z najtrudniejszych momentów turnieju były rzuty karne. Paulina wspomina, że jeszcze niedawno obawiała się ich wykonywania, ale przełamała się podczas zawodów w Jarocinie, grając gościnnie dla UKKS Katowice. Wtedy po raz pierwszy zdobyła bramkę z jedenastu metrów i nabrała wiary w siebie. - Teraz wiem, że trzeba wierzyć w siebie i być pewnym swoich umiejętności. Rzut karny wykonywałam jako pierwsza, co było ogromnym utrudnieniem. Na szczęście piłka wpadła do bramki - wspomina turniej w Zamościu.

Zdaniem Pauliny, siłą drużyny z Biedrzychowic była pełna mobilizacja i gra zespołowa. - Cała drużyna zapracowała na ten sukces. W piłce nożnej najważniejsza jest współpraca - podkreśla. Jak dodaje, nawet najlepszy zawodnik nic nie zdziała w pojedynkę.

Zawodniczka nie kryje radości z osiągnięcia - tym bardziej, że w "Małej Kadrze" wystąpiła już po raz piąty, a w "Dużej" po raz trzeci. - W końcu udało się stanąć na podium - cieszy się. Zauważa też, że kluczowe było nastawienie. - Atmosfera na takich turniejach zawsze jest świetna. Najważniejsze to robić swoje i się nie poddawać - mówi Paulina.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama