Reklama
wtorek, 17 marca 2026 21:33
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Fundusze Europejskie zmieniają Opolszczyznę

Opolskie przechodzi znaczącą transformację gospodarczą dzięki rekordowej puli środków unijnych. Za pośrednictwem Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki trafiają one głównie do przedsiębiorców oraz uczelni i instytucji wspierających biznes. W 2025 roku OCRG uruchomiło kolejne programy wsparcia, zainicjowało konsultacje społeczne strategii innowacji oraz współorganizowało kluczowe wydarzenie gospodarcze regionu.
  • Źródło: Promocja
Fundusze Europejskie zmieniają Opolszczyznę

Jak oceniłby Pan rolę funduszy europejskich w rozwoju naszego regionu?

Michał Wojczyszyn: Dziś trudno wyobrazić sobie Opolszczyznę bez funduszy unijnych. Dzięki nim modernizujemy szpitale, szkoły, drogi, ale przede wszystkim wspieramy przedsiębiorczość. Każde euro, które trafia do regionu, przekłada się na realną zmianę na lepsze miejsca pracy, wyższą jakość życia i większą konkurencyjność gospodarki. Naszym zadaniem w OCRG jest zadbać, by te środki były dobrze zainwestowane z korzyścią dla wszystkich, a w naszym przypadku, szczególnie przedsiębiorców. A to oznacza miejsca pracy i lepsze życie także pozostałych mieszkańców. Region ma szansę na znaczące przyspieszenie.

W ramach Funduszy Europejskich dla Opolskiego 2021-2027 do regionu trafai rekordowa pula środków, bo ponad 966 mln euro. W jaki sposób częścią tych pieniędzy będzie zarządzać Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki?

Od samego początku naszą misją jest słuchanie tzw. potencjalnych beneficjentów, tj. zarówno przedsiębiorców, osób prywatnych, jak i samorządów, świata nauki czy Instytucji Otoczenia Biznesu. Nie narzucamy gotowych rozwiązań, tylko dajemy przestrzeń, by firmy, uczelnie i organizacje same mogły wybrać to, czego naprawdę potrzebują. Te pieniądze mają nie tylko „być wydane”, ale przede wszystkim przynieść trwałe efekty: rozwój technologiczny, nowe inwestycje i miejsca pracy. Jadąc nowymi drogami widzimy, jak wiele budowanych jest obecnie hal produkcyjnych, jak rozbudowują się tzw. strefy inwestycyjne. Bez wiedzy o możliwościach wsparcia pieniądze nie trafią tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

OCRG nie ogranicza się tylko do finansowania projektów. Jakie inne działania prowadzą Państwo na rzecz gospodarki regionu?

Oprócz naborów dla firm prowadzimy szerokie działania edukacyjne i doradcze. Organizujemy szkolenia, konferencje i kongresy gospodarcze, które łączą przedsiębiorców, samorządy i naukowców. Wspieramy także rozwój kompetencji zawodowych, setki mieszkańców regionu zdobywają nowe kwalifikacje dzięki szkoleniom finansowanym z funduszy europejskich. To inwestycja przede wszystkim w ludzi.

Fundusze unijne to nie tylko pieniądze, ale też sposób myślenia o rozwoju?

Kiedy mówimy o funduszach unijnych, nie mówimy o dotacjach „na chwilę”, tylko o długofalowej zmianie. Modernizujemy przestrzeń wokół nas, wspieramy firmy rodzinne, inwestujemy w odnawialne źródła energii i technologie przyszłości. W efekcie Opolskie staje się regionem nowoczesnym, innowacyjnym i otwartym.  Pozytywne efekty tego widać już dziś, ale najważniejsze, że zmiany na lepsze będą nam towarzyszyć także w przyszłości. 

Co dla Pana, jako dyrektora OCRG, jest największym sukcesem ostatnich lat?

Sukcesem jest to, że fundusze unijne przestały być czymś abstrakcyjnym. Dziś każdy mieszkaniec widzi ich efekty. Widzę przedsiębiorców, którzy dzięki wsparciu rozwijają firmy, rozbudowały się hale produkcyjne, zatrudnienie znalazły nowe osoby, bądź pracownicy w firmach zdobyli nowe kwalifikacje. Dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej ponad 3500 osób z naszego regionu zdobyło nowe kompetencje i zamiast wyjechać i szukać szczęścia gdzie indziej, zostało na Opolszczyźnie. A przed przecież nami kolejne projekty i nabory. To pokazuje, że fundusze europejskie naprawdę zmieniają nasze województwo, ale co ważne, zmieniają w bardzo konkretny i pozytywny sposób.

Jakie są plany OCRG na najbliższe miesiące?

Przed nami kolejne nabory, m.in. w zakresie innowacji, transformacji energetycznej i kompetencji przyszłości oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Będziemy też rozwijać współpracę międzynarodową. Zależy nam, by firmy z Opolszczyzny były widoczne w Europie i na świecie, ale jednocześnie pozostały mocno zakorzenione w regionie.

Gdyby miał Pan podsumować jaką rolę będą nadal pełnić fundusze unijnych dla naszego województwa, to co by to było?

Fundusze unijne to nie tylko projekty na papierze, ale konkretna inwestycja w przyszłość Opolszczyzny, w ludzi, firmy i lepsze jutro naszego regionu. Dziękuję wszystkim przedsiębiorcom i Instytucjom Otoczenia Biznesu za umiejętność korzystania z tych możliwości. Jednocześnie mieszkańców zachęcam do zainteresowania się tym, jakie możliwości daje Europa, zarówno w skali, powiedzmy, globalnej, jak i lokalnej, czyli też tej, do której swoją rękę przykłada OCRG. To nasz wspólny kapitał. W naszym regonie OCRG odgrywa istotną rolę w tym procesie, nie tylko jako pośrednik, ale jako partner przedsiębiorców i społeczności lokalnej. Jednak bez ludzi, bez firm, bez naszej przedsiębiorczości, bez całego ekosystemu gospodarczego naszego regionu, ten sukces nie byłby możliwy. 

 

Sprawdź możliwości, jakie dają Fundusze Europejskie i zapoznaj się z najnowszymi naborami, które szykuje OCRG. Wejdź na www.ocrg.opolskie.pl lub skontaktuj się z Punktem Informacji OCRG: 77 40 33 698 i 77 40 33 660 lub [email protected].


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Opowiadasz jakieś urban legend, czyli bzdury, które gdzieś usłyszałeś. A ja powiem, jak było: co roku wiosną niecki basenów były odnawiane przez żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Całość była czyszczona i malowana dedykowaną farbą, zawsze i tylko w kolorze błękitnym (słupki na biało). Żołnierze mieli z nas dzieciaków potężny ubaw, kiedy my ubieraliśmy się w ich mundury, kiedy oni rozebrani do gaci pocili się przy tych basenach. Oprócz tego odnawiane były prysznice, ławki, budynki, płoty, słupki, linie na korcie, skrobane fugi chodników – wszystko było czyszczone i malowane co roku na błysk! Domniemane sranie do wody do to bzdura – ratownicy tego pilnowali z wieżyczki a siedziało ich tam zawsze co najmniej dwoje. Oprócz tego, że to byli ratownicy, to był to również profesjonalny NIEODPŁATNY punkt medyczny z PEŁNYM WYPOSAŻENIEM – sam zostałem raz zaopiekowany. Lanie do wody pewnie było, podobnie jak dzisiaj na każdej plaży nad Bałtykiem, ale w odróżnieniu od polskiego Bałtyku woda w kozielskich basenach była w obiegu ciągłym, filtrowana i potężnie dezynfekowana, czyli chlorowana – od tego była ta cała hydrofornia przed kortem tenisowym a obok Pedeku. Poza tym był tam cieć, który oprócz tego, że systematycznie wieczorem gonił nas dzieciaków i starszych młodzieńców i dziewuszki, którzy weszli na basen po godzinach otwarcia, to CODZIENNIE czyścił basen takim wielkim podbierakiem (czyli sitem na długim sztylu) z liści i innego badziewia, które tam napadało i sprzątał cały teren. Basen otwierano zawsze 1 czerwca (wstęp bezpłatny dla nieletnich), napełniony świeżą wodą, czynny był do końca wakacji; wodę w basenach CAŁKOWICIE zmieniano w sezonie dwa razy (poznać było po przejrzystości). Nikt tam nie moczył się w żadnych spódnicach, bo były zasady i nadzór. Dyscyplina była, bo w tych czasach MO operowało skutecznie Białą Lolą jak już przyjechali. Cena wejścia: Mickiewicz dla dzieci (ówczesne 10zł) i Marceli Nowotko dla dorosłych (ówczesne 20zł) – była to siła nabywcza drobnych pałętających się w kieszeni, czyli coś jak dzisiejsze 1PLN lub 2PLN. Wypożyczenie sprzętu (maska, deska, płetwy) to było dziesięć razy mniej, czyli nic. Pomysł na pływanie miał każdy - pływało tam całe Koźle i okolice – dzieci, młodzież, dorośli; robole, inteligenty i partyjni; biedni i ci bardziej zasobni, z samochodem w domu i rodziną w mitycznym RFN; piękni, mniej piękni, otyli, chudzielce i ci z bliznami pooperacyjnymi. Wszyscy ogólnie świetnie się bawili, było jak w domu. Nigdy nie widziałem tam incydentów z pijanymi, bójki, czy chamstwa z jednym wyjątkiem – patologiczny młodzieniec chciał zrabować porządnemu młodzieńcowi drogi rower – nie trza było nigdzie interweniować, grupka najbliżej leżakujących dorosłych wstała i raz dwa wyjaśniła patologicznego właściwie. Takie to czasy były. Masz to dzisiaj w Polsce NA TAKICH WARUNKACH, a szczególnie w K-K?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:47Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: OlaTreść komentarza: Zajmijcie się lepiej czystością chodników w mieście, bo po zimie to wygląda szkaradnie. Szczególnie w Koźlu, skręcając z ul. Piastowskiej w ul. Chrobrego do stadionu.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: EwaTreść komentarza: A pan Roland S., co śpi?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: mądry i oczytanyTreść komentarza: z pomocą AI - "Niebieskie Strefy" (Blue Zones) – Anomalie długowieczności Istnieją miejsca, gdzie ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia krajowa, często przekraczając 100 lat. Okinawa (Japonia): Najwyższa na świecie koncentracja stulatków, co przypisuje się diecie (dużo warzyw, mało kalorii) i stylowi życia (ikigai – poczucie celu). Sardynia (Włochy), Ikaria (Grecja), Nicoya (Kostaryka), Loma Linda (USA): Miejsca te charakteryzują się ścisłą społecznością, naturalną aktywnością fizyczną i dietą opartą na lokalnych produktach. Tradycyjna kuchnia szwajcarska jest dość ciężka i bogata w tłuszcze ale też jest dobrze zbilansowana, w tym można się doszukać wpływu na wiek, no i ruch jako część dnia, albo pod albo z górki...Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:05Źródło komentarza: Fundusze Szwajcarskie mają zmienić Kędzierzyn-Koźle. Kluczowy głos będą mieli mieszkańcyAutor komentarza: xTreść komentarza: Piękne dziewczyny.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:50Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Architektura tego kąpieliska, użyte technologie budowlane oraz materiały nie wskazywały, aby było to poniemieckie. Niemiec raczej nie używał betonowych płyt chodnikowych 50x50, asfaltu na nawierzchnię kortu, płyt korytkowych do krycia dachów, betonowych prefabrykowanych płotów oraz płotów ze zwykłej siatki do grodzenia kortu. Głowy sobie uciąć nie dam, wiadomo jednak, że przed II WŚ kąpieliska w Koźlu to były przy Odrze, na prawym brzegu, od dawnej strzelnicy wojskowej po dzisiejszą Kofamę, a o tym przy parku historia milczy. Jedyne, co tam jest przedwojenne, to budynek twierdzowy, w którym był bar Koziołek. Takich budynków wzdłuż Plant jest trzy – pierwszy w okolicy tzw. Górki Winetu, na tyłach Straży Pożarnej na terenie dzisiejszych działek, który pełnił (pełni nadal?) funkcję altany ogrodowej dla kilku działkowiczów, drugi na końcu ulicy Konopnickiej, przy zjeździe do dawnego BSP, który od kilkudziesięciu lat był nieotwierany i nieużywany i ten trzeci na dawnym basenie. Te budynki pełniły funkcje wojskowe, prawdopodobnie jakichś magazynów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:06Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIA
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna